Obecnie na rynku dominują dwa rodzaje baterii – cynkowo-węglowe oraz alkaliczne. W cynkowo-węglowych jako elektrolitu używa się wodnego roztworu chlorku amonu, bądź cynku. W bateriach alkalicznych elektrolitem jest wodny roztwór wodorotlenku potasu.
Na pierwszy rzut oka ogniwa są takie same. Jednak, gdy przyjrzymy się im bliżej okazuje się, że znacznie różnią się od siebie. Również ceną. Ta przemawia znacząco na korzyść starszej i mniej zaawansowanej technologii cynkowo-węglowej, za którą najczęściej musimy zapłacić niemal połowę mniej. Jednak pomimo niższej ceny, ogniwa cynkowe to w chwili obecnej zaledwie 30 procent wszystkich sprzedawanych baterii, a ich udział w rynku systematycznie spada. Spowodowane jest to przede wszystkim ich znacznie mniejszą wydajnością.
Chociaż ogniwa alkaliczne są droższe posiadają znacznie większą gęstość energii, dzięki czemu są bardziej wydajne. W konsekwencji niweluje to różnicę w cenie. W przypadku sprzętów o niskim poziomie poboru energii (do 100 mA), takich jak zegary ścienne, piloty czy kalkulatory, różnica pomiędzy bateriami cynkowo-węglowymi, a alkalicznymi nie jest tak znacząca. Wydajność jest jednak szczególnie istotna w urządzeniach o średnim i wysokim zapotrzebowaniu na energię (od 100 do 500 mA), takich jak aparaty fotograficzne, zabawki, latarki czy przenośne odtwarzacze muzyczne typu boombox.
Jednak wydajność to nie jedyny argument przemawiający na korzyść ogniw alkalicznych. Te bardziej zaawansowane technologicznie baterie mogą także pracować w większym zakresie temperatur. Standardowo pozwalają na pracę od -30 do +70 stopni Celsjusza, podczas gdy zakres pracy baterii cynkowo-węglowych to przedział od -10 do +50 stopni. Ogniwa alkaliczne mogą być także przechowywane nawet do 3 razy dłużej od cynkowo-węglowych protoplastów, które po 2 latach są najczęściej niezdatne do użycia. Ponadto, rozładowane do zera ogniwa cynkowe stwarzają znacznie większe ryzyko wylania elektrolitu, co może doprowadzić do uszkodzenia zasilanego nimi urządzenia.
Biorąc pod uwagę powyższe fakty, bardzo prawdopodobnym scenariuszem w perspektywie najbliższych kilku lat jest systematyczne znikanie z rynku ogniw cynkowo-węglowych i zastępowanie ich alkalicznymi. Zmieni to także nieco charakterystykę sprzedaży – dzięki większej trwałości, baterie alkaliczne kupowane są rzadziej od cynkowo-węglowych. Znaczenie będzie miał tu wspomniany wcześniej fakt, że ogniwa alkaliczne mogą być przechowywane znacznie dłużej.
Warto uzmysławiać klientom faktyczne koszty związane z wyborem konkretnego rodzaju baterii. W tym przypadku, oszczędność wynikająca z zakupu tańszego produktu okazuje się złudna. Pamiętajmy o tym, szczególnie teraz, gdy zbliża się okres przedwakacyjny, w którym zwykle notuje się szczyt sprzedażowy, zwłaszcza, że aż 70 procent całej sprzedaży baterii odbywa się poprzez kanał tradycyjny.
Rada Przedsiębiorców chce wstrzymania systemu kaucyjnegoRada Przedsiębiorców zaapelowała do premiera Donald Tusk o...
Grupa Salling z rekordowymi wynikami po historycznym przejęciuRok 2025 był dla Grupy Salling okresem rekordowych przychodów...
Mniejsze sklepy z wyższą wartością koszyka, ale mniej transakcjiW marcu 2026 r. sprzedaż w sklepach małoformatowych wzrosła...
Badanie Ipsos: Polacy popierają elastyczną pracę platformowąNowe badanie Ipsos pokazuje, że Polacy wyraźnie popierają...
Rolnicy coraz chętniej inwestują w biogazownie rolniczeCoraz więcej rolników dostrzega potencjał biogazowni...
Równość na papierze, nierówność w praktyce? Kobiety wciąż napotykają bariery na rynku pracyChoć kobiety w Polsce i Unii Europejskiej są coraz lepiej...
Polska przestaje być krajem pierwszego wyboru dla pracowników zagranicznychWinne są czasochłonne procedury...
Rynek najmu zwrotnego otwiera się na inwestorówPolska może w 2026 roku wzmocnić swoją pozycję na rynku...