Historia pluszowego misia rozpoczęła się 106 lat temu, w chłodny listopadowy poranek 1902 roku, kiedy to ówczesny prezydent Stanów Zjednoczonych - Teodor Roosevelt - wybrał się na polowanie. Towarzysze wyprawy, chcąc ułatwić mu zadanie, wystawili młodego niedźwiadka wprost na linię strzału prezydenta. Ten jednak, widząc przerażenie w oczach zwierzęcia odłożył broń i kazał misia wypuścić. Świadkiem zdarzenia był grafik Clifford Berryman, który uwiecznił całą historię w postaci komiksu, opublikowanego na łamach The Washington Post. Opowiadanie zainspirowało Morrisa Michtona - właściciela sklepu z zabawkami - do stworzenia pluszowych podobizn ocalonego niedźwiadka. Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę - w ciągu kilku miesięcy, maskotki chciały mieć wszystkie dzieci w okolicy. Za zgodą prezydenta Roosevelta misie zostały nazwane Teddy's Bear - czyli niedźwiadki Teddy'ego, co jest zdrobnieniem od imienia głowy państwa - Teodor.
Dokładnie 20 lat później, w 1922 roku rozpoczyna się historia innego słynnego niedźwiadka - Misia Haribo. W tym czasie moda na pluszowe misie dotarła także do Niemiec, gdzie pewien młody cukiernik - Hans Riegel - szukał pomysłu na oryginalny kształt wytwarzanych przez siebie żelków. Przytulane przez coraz większe rzesze dzieci Teddy Bears oraz wielokrotnie oglądane na kartach książek występy niedźwiedzi podczas średniowiecznych jarmarków, zdecydowały o tym, Hans Riegel nadał żelkom kształt tych właśnie zwierząt. Pierwsze Złote Misie, wytwarzane z gumy arabskiej z dodatkiem owoców i aromatów były większe, ale zarazem chudsze od dzisiejszych. Podobnie jak pluszowa podobizna niedźwiadka, również jego smakowity odpowiednik w mgnieniu oka podbił serca dzieci i dorosłych na całym świecie, a Złoty Miś stał się symbolem firmy Haribo. Wśród wielbicieli tych legendarnych żelków znaleźli się m.in. Albert Einstein oraz były kanclerz Niemiec Konrad Adenauer. Każdego dnia powstaje aż 80 mln Złotych Misiów, z których w ciągu roku można by stworzyć łańcuch, oplatający Ziemię aż trzykrotnie.
Ponieważ symbolem Haribo jest uśmiechnięty miś, firma od lat wspiera w opiece nad niedźwiedziami ogrody zoologiczne oraz organizacje działające na rzecz tych zwierząt. W maju 2008 r. firma Haribo adoptowała Małą, Sabinę i Grzesia - trzy niedźwiedzie brunatne z warszawskiego ZOO, które mają za sobą ciężką pracę w cyrku oraz lata spędzone w pojedynkę w małych klatkach. Teraz cieszą się przestronnym wybiegiem oraz sprezentowanymi przez adopcyjnego opiekuna miodownikami, dzięki którym mogą uczyć się bardziej samodzielnego zdobywania pożywienia. Haribo wspiera również wychowanie najsłynniejszego niedźwiadka polarnego Knuta, mieszkającego w berlińskim ZOO. Miś doczekał się własnych żelków „Knuddel Knut", z których część dochodu przeznaczana jest na opiekę nad słynnym zwierzakiem.
Trudno wyobrazić sobie świat bez pluszowego misia - najlepszego przyjaciela nie tylko dzieci, ale również wielu dorosłych, którzy z sentymentem przechowują swoje maskotki z dzieciństwa. Świat bez żelkowego Złotego Misia byłby natomiast pozbawiony wyjątkowego owocowego smaku, uzyskiwanego dzięki sekretnej recepturze i ponad 85 letniej tradycji, której towarzyszy motto: Haribo smak radości. (TP)
tagi: misie , Haribo , historia misiów Haribo ,
Grupa Salling z rekordowymi wynikami po historycznym przejęciuRok 2025 był dla Grupy Salling okresem rekordowych przychodów...
Mniejsze sklepy z wyższą wartością koszyka, ale mniej transakcjiW marcu 2026 r. sprzedaż w sklepach małoformatowych wzrosła...
System kaucyjny przyspiesza, ale recykling potrzebuje większych mocySystem kaucyjny coraz mocniej zmienia codzienne nawyki...
Rolnicy coraz chętniej inwestują w biogazownie rolniczeCoraz więcej rolników dostrzega potencjał biogazowni...
Równość na papierze, nierówność w praktyce? Kobiety wciąż napotykają bariery na rynku pracyChoć kobiety w Polsce i Unii Europejskiej są coraz lepiej...
Polska przestaje być krajem pierwszego wyboru dla pracowników zagranicznychWinne są czasochłonne procedury...
Rynek najmu zwrotnego otwiera się na inwestorówPolska może w 2026 roku wzmocnić swoją pozycję na rynku...
Polska gospodarka nadal rośnie szybciej niż unijna, ale traci przewagi kosztowePotrzebny nowy model rozwoju...