Wiadomości

Używki i słodycze najmocniej podbijają ceny. Eksperci ostrzegają.

Piątek, 22 maja 2026
W kwietniu najszybciej drożały używki, słodycze i napoje – wynika z analizy blisko 104 tys. cen detalicznych. Eksperci wskazują, że utrzymująca się niestabilność geopolityczna może w kolejnych miesiącach nadal napędzać wzrost cen wielu produktów spożywczych.
Jak wynika z raportu pt. „INDEKS CEN W SKLEPACH DETALICZNYCH”, autorstwa UCE RESEARCH i Uniwersytetów WSB Merito, w kwietniu br. spośród 17 analizowanych kategorii najbardziej poszły w górę rdr. ceny używek – o 8,1% (w marcu – o 11,1%, w lutym – o 10,3%). W tej kategorii mamy m.in. herbatę, kawę, piwo i wódkę. Drugie miejsce na podium zajmują słodycze i desery, które zdrożały rdr. o 7,6% (w marcu – o 9,3%, w lutym – o 7,3%). Na trzeciej pozycji w rankingu znalazły się napoje ze wzrostem rdr. o 5,8% (wcześniej 2,2% i 4,5% na plusie). 

– Liderami drożyzny są kategorie obciążone specyficznymi czynnikami. Surowce, z których pochodzą kawa i herbata, są wrażliwe na kursy walut i warunki klimatyczne, a alkohol podlega podwyżkom akcyzy. Efekt fiskalny nie zniknie w najbliższym czasie i będzie nadal podnosił koszty zakupu napojów alkoholowych. W przypadku słodyczy i deserów kluczową rolę odgrywa drożejące kakao. Choć na rynkach światowych tanieje, sklepy reagują na te spadki z dużym opóźnieniem – mówi dr Joanna Myślińska-Wieprow z Uniwersytetu WSB Merito.

Jak komentuje dr Artur Fiks z Uniwersytetu WSB Merito, wśród używek prym wiedzie herbata, która w ostatnim czasie dość radyklanie ciągnie średni wzrost cen w kategorii używek, drożejąc o ponad 20%. Jeśli chodzi o słodycze i napoje to tu duże znaczenie mają zmiany przede wszystkim ceny półproduktów i koszty produkcji oraz transportu, które rosną. Kategorie te już od dłuższego czasu utrzymują się w czołówce najmocniej drożejących, co też może mieć przyczyny w tym, że ich ceny były nieco niższe rok temu. 

– Na tle pozostałych kategorii wyróżniają się także napoje. W ich przypadku widoczny wzrost dynamiki cen może być efektem jednoczesnego zwiększenia kosztów surowców, opakowań i logistyki. Dodatkowo producenci mogli w ostatnich miesiącach ograniczać skalę promocji, które wcześniej tłumiły wzrost cen detalicznych – dodaje ekspertka. 

Wśród najbardziej drożejących kategorii w marcu uplasowały się też produkty sypkie ze wzrostem na poziomie 5,6% rdr. (wcześniej 4,3% i 0,8% na plusie). Zestawienie TOP5 drożyzny zamyka mięso, które podrożało o 4,8% rdr. (poprzednie wzrosty rdr. – 5,4% i 5,4%). – Wyniki obu kategorii są efektem wzrostu cen na światowych rynkach hurtowych. Może nie są one jeszcze spektakularne, ale mogą wskazywać na niekorzystne tendencje dla konsumentów. Jeżeli nie nastąpi stabilizacja sytuacji geopolitycznej, to w ciągu kilku miesięcy może utrzymać się szybki trend wzrostowy cen nie tylko tych, ale też innych produktów żywnościowych – ostrzega dr Artur Fiks. 

Natomiast na samym końcu tabeli są produkty tłuszczowe, które potaniały rdr. o 9,5% (poprzednie spadki rdr. – 7,7% i 4,8%). Ta kategoria obejmuje masło, margarynę i olej itp. Ujemny wynik zanotowały też dodatki spożywcze. Staniały o 1,5% rdr. (w marcu 3,7% na minusie, a w lutym 5,1% na plusie rdr.). Tu są m.in. ketchupy, majonezy i musztardy. Natomiast najmniej zdrożał w całym zestawieniu nabiał, bo o 0,6% rdr. (w marcu na minusie 0,7%, a w lutym na plusie 2,3% rdr.). 

– W przypadku produktów tłuszczowych obecne obniżki są w dużej mierze efektem wysokiej bazy z ubiegłego roku. W 2025 roku ceny masła wzrosły średnio o 11,5% rok do roku, dlatego dzisiejsze spadki są w pewnym sensie statystycznym odbiciem po wcześniejszych podwyżkach. Rynek tłuszczów mógł również osiągnąć chwilowe nasycenie, a dodatkowym czynnikiem sprzyjającym obniżkom były niższe ceny części surowców, mimo że notowania rzepaku nadal pozostają relatywnie wysokie – analizuje dr Joanna Myślińska-Wieprow.

Z kolei dr Artur Fiks przypomina, że ceny produktów tłuszczowych są ważnym elementem strategii stosowanych przez poszczególne sieci sklepów w wojnie cenowej. Prym wiedzie tutaj między innymi masło, którego promocje sięgają nawet kilkudziesięciu procent, co ewidentnie wpływa na wysoki poziom spadku cen w tej kategorii. W przypadku cen dodatków spożywczych sytuacja często bywa podobna, choć obniżki nie są aż tak spektakularne. Należy jednak pamiętać, że już zaczął się sezon grillowy, a zwiększony popyt może spowodować wzrost cen w tej kategorii. 

– W kategorii dodatków spożywczych decydującą rolę odgrywa przede wszystkim silna konkurencja między producentami. Istotne są też działania promocyjne sieci handlowych. Produkty tego typu często wykorzystywane są jako element walki o klienta, ponieważ należą do artykułów kupowanych regularnie i szybko rotujących na sklepowych półkach. Obniżki cen są więc bardziej efektem strategii marketingowych i promocji niż konsekwencją trwałego spadku kosztów produkcji czy cen surowców – uzupełnia ekspertka.
Natomiast przyczyn tak niewielkich wzrostów cen nabiału dr Artur Fiks szuka we wzroście podaży mleka na rynkach i w efekcie spadku jego cen. Zgodnie z prognozami na ten rok, sytuacja ta powinna się utrzymać.




Źródło: UCE GROUP LTD. 
Fot: Adobe Stock








tagi: rynek spożywczy , sprzedaż , handel , konsument , FMCG , hurt , detal , produkty spożywcze , nowości , przemysł spożywczy , sieci handlowe , sklepy spożywcze ,