Z badania wynika, że podczas tegorocznej Wielkanocy Polacy częściej przekraczali planowany budżet na alkohol, szczególnie w wydatkach do 200 zł. Choć przed świętami część konsumentów deklarowała ostrożniejsze zakupy, po Wielkanocy okazało się, że rzeczywiste wydatki w niższych przedziałach były wyższe od zapowiedzi.
Badanie UCE RESEARCH i Shopfully Poland przynosi informacje na temat tego, ile pieniędzy wydali Polacy na napoje alkoholowe w ramach organizacji świąt. Odpowiedzi respondentów zostały zebrane zarówno po tym okresie (dot. rzeczywistych zakupów), jak i przed nim (nt. planów). I jak wynika z badania, faktyczne wydatki na alkohol 73,9% rodaków znalazły się w jednym z ośmiu przedziałów (od poniżej 50 zł do powyżej 500 zł). Przed Wielkanocą deklarowało je 67,1% ankietowanych.
– Dane pokazują spójność między deklaracjami sprzed świąt a rzeczywistymi zachowaniami. Wyniki wpisują się w obserwowaną od lat tendencję racjonalnego planowania tego rodzaju wydatków. Widać też, że po świętach większy odsetek respondentów był w stanie przypisać swoje wydatki do konkretnych przedziałów niż przed nimi – komentuje Robert Biegaj, współautor raportu z Shopfully Poland.
Z kolei 22,4% ankietowanych nic nie wydało na alkohol. Przed świętami nie planowało go kupować 22,3% osób. – Niemal identyczne odsetki pokazują stabilność postaw i świadczą o wysokiej wiarygodności danych. Decyzje o rezygnacji z alkoholu mają trwały charakter i nie są zależne od bieżących czynników, takich jak promocje, ceny czy faktyczny przebieg świąt. Są wynikiem długoterminowych preferencji, stylu życia lub przekonań. Nieco ponad jedna piąta Polaków rezygnujących z zakupu alkoholu na święta to grupa wyłączona z tej kategorii wydatków – zauważa ekspert z Shopfully Poland.
Natomiast 3,7% Polaków nie pamiętało, ile wyniosły ich rzeczywiste wydatki. Przed świętami 10,6% osób nie wiedziało, ile zapłaci za napoje procentowe. Jak dodają analitycy z UCE RESEARCH, przed Wielkanocą część osób nie potrafi jeszcze dokładnie oszacować przyszłych kosztów, co znajduje odzwierciedlenie w wyższym udziale osób niezdecydowanych. Po fakcie niepewność wyraźnie maleje, ponieważ konsumenci dysponują już realnymi danymi dotyczącymi swoich wydatków.
– Różnice między planami a rzeczywistością są niewielkie, co można interpretować jako efekt stosunkowo dobrej kontroli budżetów oraz realistycznego podejścia do tego typu zakupów. Zachowania konsumentów w tej kategorii są przewidywalne i stabilne. Odchylenia wynikają głównie z czynników praktycznych, takich jak zakupy impulsywne, zmieniająca się liczba gości czy korzystanie z promocji w ostatniej chwili – wyjaśnia współautor badania.
Po świętach, spośród ośmiu ww. przedziałów kwotowych, najwięcej wskazań uzyskał zakres 51-100 zł – 21,6% (przed świętami – 17,7%). W czołówce widać też koszt poniżej 50 zł – 16,5% (wcześniej – 11,9%), a także 101-150 zł – 16,3% (14,2%). – Struktura odpowiedzi wskazuje na umiarkowany poziom wydatków na alkohol w okresie Wielkanocy, a nie na ich dominującą rolę. Jednocześnie jest on obecny na świątecznych stołach około trzech czwartych rodaków. Taką konsumpcję można oceniać jako umiarkowaną – zwraca uwagę ekspert.
Najmniej wskazań uzyskały najwyższe kwoty, tj. powyżej 500 zł – 1,2% (przed świętami – 1,5%), 401-500 zł – 2,1% (2,3%), a także 301-400 zł – również 2,1% (wcześniej 4%). – Wysokie wydatki na alkohol w okresie Wielkanocy mają charakter niszowy. Jedynie niewielka grupa gospodarstw domowych przeznacza istotnie wyższe kwoty na tę kategorię w okresie Wielkanocy. Wyższe wydatki w niektórych przypadkach wynikają z większej ilości zakupionych produktów, a w innych – z wyboru droższych marek i kategorii alkoholi. Najbardziej prawdopodobne jest współwystępowanie obu tych zjawisk – uważa Robert Biegaj.
Według analityków z UCE RESEARCH, główny wniosek z badania jest taki, że w czterech przedziałach, tj. do kwoty 200 zł, wyniki po świętach były wyższe niż przed nimi. Natomiast w czterech przedziałach, od 200 zł wzwyż, było odwrotnie. To wskazuje na ogólne przesunięcie realnych wydatków w dół względem wcześniejszych założeń. Jak twierdzą autorzy badania, oznacza to naturalną korektę planów w warunkach niepewności i zmiennych okoliczności świątecznych. Wydatki na alkohol mają w dużej mierze charakter sytuacyjny.
– Wzrost udziału niższych kwot po świętach może sugerować, że część respondentów finalnie wydała mniej pieniędzy, niż pierwotnie planowała. Tego typu różnica wskazuje na ostrożne podejście do tej kategorii zakupowej. Zdecydowana większość konsumentów ulokowała swoje wydatki w relatywnie niskich lub średnich przedziałach kwotowych. Można przypuszczać, że na świątecznych stołach dominowały tańsze produkty. Ewentualnie konsumenci mogli korzystać z wcześniej zgormadzonych zapasów – stwierdza Robert Biegaj.
W ocenie eksperta, poświąteczny spadek udziału wyższych kwot pokazuje, że część wcześniejszych deklaracji miała charakter ostrożnościowy. Przed Wielkanocą niektórzy konsumenci uwzględniają scenariusze maksymalne, np. większą liczbę gości czy spotkań. Obserwowany rozkład odpowiedzi świadczy przede wszystkim o elastyczności zachowań konsumenckich.
Po świętach może występować nieznaczna tendencja do zaniżania wydatków, jednak ma ona ograniczony charakter. Wynika to przede wszystkim z niedoskonałości pamięci. Respondenci mogą nie uwzględniać wszystkich zakupów. Wydatki na alkohol należą do kategorii umiarkowanie wrażliwych, dlatego część osób może deklarować nieco niższe kwoty ze względów wizerunkowych. Skala tego zjawiska nie wydaje się jednak istotna – podsumowuje Robert Biegaj.
Źródło: UCE GROUP LTD.
Fot: Adobe Stock