Po okresie wzrostów napędzanych cenami rynek spożywczy w Polsce wszedł w fazę korekty i większej konkurencji o wolumen. O zmianach, innowacjach i nowych nawykach konsumentów mówi Adam Imielski z Kraft Heinz. Rozmowę w programie „Gabinet Spożywczy” prowadzili Michał Siwek i Wojciech Szeląg.
Rok 2025 przyniósł istotne zmiany w Kraft Heinz w Polsce i był Pana pierwszym pełnym okresem na stanowisku szefa biznesu. Jak ocenia Pan ten czas?
Rzeczywiście, w roli dyrektora zarządzającego jestem od półtora roku, natomiast z firmą jestem związany już od pięciu lat. Z tej perspektywy miniony rok był w dużej mierze kontynuacją działań, które rozpoczęliśmy wcześniej. Aby właściwie ocenić ten okres, warto spojrzeć szerzej na kontekst rynkowy. Po czasie dynamicznych podwyżek cen, które napędzały wzrost wielu firm nie tylko naszej – przyszedł moment korekty. Oznaczało to, że dalszego rozwoju nie można było opierać wyłącznie na cenie, a znacznie większą rolę zaczął odgrywać wolumen sprzedaży. W tym kontekście kluczową rolę odegrały innowacje. W ubiegłym roku wprowadziliśmy na rynek 36 nowych produktów – dla porównania, gdy dołączałem do organizacji, skala nowości była zdecydowanie mniejsza. Efekt tych działań jest wymierny: aż 7% naszego obrotu w 2023 roku wygenerowały właśnie innowacje. Z tej perspektywy był to bardzo dobry i udany rok, choć oczywiście nie zatrzymujemy się.
|
Jakie są Państwa najbliższe plany oraz kierunki inwestycyjne?
Funkcjonujemy dziś w bardzo wymagającym otoczeniu rynkowym. Z jednej strony mamy do czynienia ze starzejącym się społeczeństwem i spadającą liczbą konsumentów, z drugiej – z wyraźnym przesunięciem zakupów w stronę dyskontów. To kanał, który dynamicznie rośnie, a wraz nim rozwijają się marki właśnie – coraz silniejsze nie tylko cenowo, ale i jakościowo.
Dla nas to impuls do przyspieszenia. Traktujemy te zmiany jako motywację do dalszego rozwoju. Innowacje nie są w naszym przypadku jednorazowym projektem, lecz stałym procesem wpisanym w strategię firmy. Myślimy długofalowo – już dziś mamy zaplanowane kierunki rozwoju na kolejne pięć lat, zarówno dla marki Pudliszki, jak i globalnego Heinz. Kluczowa będzie przy tym zdolność do szybkiego i elastycznego reagowania na zmieniające się otoczenie.
Jak Państwo zamierzają podejść do sezonu grillowego 2026?
W ubiegłym roku majówka nie sprzyjała rozpoczęciu sezonu grillowego, a niskie temperatury skutecznie go opóźniły. A to właśnie ten moment jest dla Polaków sygnałem powrotu do grillowania, które śmiało można nazwać naszym narodowym sportem. Wszak ponad 90% z naszego społeczeństwa grilluje.
Z naszej perspektywy to kluczowy moment w roku, dlatego chcemy jak najlepiej wykorzystać jego potencjał. Jednocześnie obserwujemy ciekawą zmianę w strukturze sprzedaży. Kategoria keczupów od lat pozostaje stabilna, choć notuje lekki, stopniowy spadek wynikający głównie z czynników demograficznych. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w segmencie sosów, który rozwija się bardzo dynamicznie i realnie napędza całą kategorię. W tym kontekście szczególną rolę odgrywa marka Heinz, która dysponuje szerokim portfolio i konsekwentnie je rozwija. Na sezon grillowy 2026 przygotowaliśmy kolejne nowości, odpowiadające na zmieniające się oczekiwania konsumentów. Polacy coraz częściej inspirują się smakami z podróży – przywożąc kulinarne wspomnienia i chcąc je odtwarzać w domu. I właśnie tutaj produkty Heinz mogą być naturalnym pomostem między codziennością a tymi kulinarnymi doświadczeniami.
Sezon grillowy nazywamy narodowym zwyczajem Polaków, ale jednocześnie pojawia się nowe pokolenie konsumentów. Na ile powiela ono przyzwyczajenia poprzednich generacji, a na ile oczekuje nowości, które wykraczają poza to, co znali ich rodzice?
Keczup pozostaje niezmiennym fundamentem sezonu grillowego, natomiast to właśnie sosy odpowiadają na zmieniające się preferencje konsumentów i otwierają przestrzeń na nowe doświadczenia smakowe. Zmienia się bowiem nie tylko to, jak grillujemy, ale też to, co trafia na ruszt.
Jeszcze do niedawna symbolem grillowania była karkówka, kaszanka czy kiełbasa. Dziś coraz częściej pojawiają się tam ryby, warzywa czy inne, bardziej zróżnicowane produkty. Wraz z tą zmianą rośnie potrzeba urozmaicania smaku i właśnie tutaj kluczową rolę odgrywają nasze sosy, które sprawiają, że te potrawy po prostu smakują lepiej.
Już dziś dysponujemy bardzo rozbudowanym portfolio, obejmującym kilka linii produktów rozwijanych zarówno z myślą o sezonie grillowym, jak i o całorocznym użytkowaniu. W ramach marki Heinz regularnie wprowadzamy także limitowane propozycje sezonowe, które pozwalają konsumentom odkrywać nowe smaki i odpowiadają na oczekiwania młodszego pokolenia, szukającego inspiracji oraz różnorodności.
W najbliższym czasie planujemy kolejne nowości. Zachęcamy do śledzenia naszej oferty w punktach sprzedaży i testowania produktów na bieżąco – bo współczesne grillowanie to coraz częściej połączenie tradycji z otwartością na nowe kulinarne doświadczenia.
Jaką rolę Polska odgrywa w strukturze Kraft Heinz – zarówno pod względem skali biznesu, produkcji i eksportu, jak i obsługiwanych rynków? Jak na tym tle wygląda znaczenie regionu Europy Środkowo-Wschodniej oraz jego ewolucja w ostatnich latach? I wreszcie – jakie są dalsze plany rozwoju i inwestycji w tym obszarze?
Na początek warto przypomnieć, że Pudliszki to nie tylko marka, ale także nazwa miejscowości w Wielkopolsce, niedaleko Gostynia, gdzie znajduje się nasza fabryka. To właśnie tam, we współpracy z ponad 150 lokalnymi rolnikami, powstają nasze produkty.
Zakład obsługuje zarówno rynek krajowy, jak i eksportowy. Z Polski eksportujemy do ponad 20 krajów na świecie. Głównym kierunkiem pozostaje Europa Zachodnia, ale nasze produkty docierają również na bardziej odległe rynki, takie jak Singapur czy Australia. Około połowa produkcji pozostaje w Polsce, a druga połowa jest przeznaczona na eksport.
W tym kontekście Polska odgrywa bardzo istotną rolę w strukturze Kraft Heinz. To ważne centrum produkcyjne i eksportowe w regionie Europy Środkowo-Wschodniej. W ostatnich latach konsekwentnie wzmacniamy ten potencjał. W ciągu pięciu lat zainwestowaliśmy ponad 100 mln dolarów w rozwój zakładu. Dziś dysponujemy 10 liniami produkcyjnymi, które zapewniają dużą elastyczność i pozwalają wytwarzać różne kategorie produktów.
Kanał HoReCa to specyficzny sposób dotarcia do klienta. W 2024 roku odpowiadał za 7% całego Waszego biznesu, a Kraft Heinz miał w nim silną pozycję. Jak wygląda to obecnie? Jak oceniacie poziom konkurencji w tym segmencie oraz jakie cele stawiacie sobie na 2026 rok?
Kanał HoReCa nadal odpowiada za ok. 7% naszego biznesu w Polsce. Globalnie jest to jeden z kluczowych filarów wzrostu Kraft Heinz, a na niektórych rynkach jego udział sięga nawet 50%. To pokazuje, jak duży potencjał nadal czeka do wykorzystania lokalnie.
Za zdecydowaną większość naszego biznesu w tym kanale odpowiada marka Heinz, która ma bardzo szerokie i dopasowane portfolio na potrzeby gastronomii. To jednak marka premium, a duża część polskiego rynku HoReCa funkcjonuje pod silną presją kosztową. Dlatego chcemy zwiększyć potencjał Pudliszek i w tym roku stawiamy na rozwój tej marki, nie tylko pod kątem retailu, ale także dla profesjonalnej gastronomii. Naszym celem na kolejne lata jest stopniowe i trwałe zwiększanie udziału kanału HoReCa w strukturze naszego biznesu w Polsce. Myślę, że ten rok będzie przełomowy pod tym względem.
Jak oceniacie potencjał rynków eksportowych, które obsługujecie z Polski? I jakie są w tym kontekście plany grupy na przyszłość?
Funkcjonujemy w modelu charakterystycznym dla firm FMCG. Nasza fabryka w Polsce odpowiada między innymi za produkcję na rynki zagraniczne, natomiast sprzedaż i rozwój biznesu w poszczególnych krajach są prowadzone przez lokalne struktury. W Polsce w pełni zarządzamy marką Pudliszki, którą eksportujemy do wielu krajów, przede wszystkim tam, gdzie obecna jest Polonia. Pudliszki trafiają m.in. do sklepów etnicznych lub na półki z etniczną żywnością w sieciach handlowych, np. w Wielkiej Brytanii. Widzimy jednak wyraźnie, że potencjał jest większy. Dobrym przykładem jest Rumunia, gdzie polskie produkty są postrzegane jako jakościowe i dobrze się przyjmują, nawet bez dużego wsparcia marketingowego.
Rynek żywności przetworzonej przechodzi dziś wyraźną transformację – zarówno pod wpływem zmieniających się preferencji konsumentów, jak i rosnącej presji regulacyjnej. Jak na te zmiany odpowiada Kraft Heinz?
Rynek rzeczywiście przechodzi istotną transformację i my musimy – oraz chcemy – na nią aktywnie odpowiadać. Z jednej strony mamy rosnącą presję regulacyjną, szczególnie w obszarze opakowań. Unijne regulacje, takie jak rozporządzenie UE w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych (PPWR) określa jasne zasady dotyczące projektowania, ponownego wykorzystywania i recyklingu opakowań, stawiając przed całą branżą konkretne wymagania. Choć nie wszystkie przepisy są jeszcze ostatecznie doprecyzowane, już dziś pracujemy nad tym, jak będą wyglądały nasze opakowania w przyszłości. To duże wyzwanie dla całego rynku.
Równolegle dostosowujemy się do zmieniających się oczekiwań konsumentów. W Polsce wyraźnie widać trend prozdrowotny – coraz większe znaczenie mają proste, „czyste” składy. W ostatnich latach wykonaliśmy w tym obszarze ogromną pracę. Nasze produkty już dawno nie mają wzmacniaczy smaku, substancji barwiących oraz w 99% konserwantów.
Kolejnym ważnym kierunkiem jest redukcja cukru i soli. Dotyczy to nie tylko keczupów, ale także innych kategorii, które systematycznie optymalizujemy pod tym kątem. Jednocześnie konsumenci coraz chętniej sięgają po nowe smaki, inspirowane podróżami i kuchniami świata. Widzimy rosnące zainteresowanie m.in. smakami azjatyckimi, co również znajduje odzwierciedlenie w naszym rozwoju produktowym.
Wspomniał Pan o rosnącym znaczeniu marek własnych, które dziś odpowiadają za ok. 23–25% koszyka FMCG. Jak Kraft Heinz radzi sobie z tą presją – zarówno w kontekście obrony swojej pozycji, jak i dalszego wzrostu marek producenckich?
Realistycznie zakładamy, że udział marek własnych będzie dalej wzrastał. W niektórych krajach Europy przekracza on już 50%, więc przy poziomie ok. 24% w Polsce wciąż jest duża przestrzeń do wzrostu. Jednocześnie wyraźnie widać, że marki własne zrobiły postęp jakościowy.
Z naszej perspepktywy nie jest to jednak zagrożenie, lecz impuls do działania. Odpowiedzią na tę presję nie jest konkurowanie wyłącznie ceną, ale przyspieszenie w obszarze innowacji i jeszcze lepsze dopasowanie oferty do potrzeb konsumentów. Skupiamy się na kluczowych trendach i rozwijamy portfolio tam, gdzie faktycznie rośnie popyt – jak choćby w segmencie produktów o prostszym składzie czy z obniżoną zawartością cukru. Dobrym przykładem są keczupy bez dodatku cukru wprowadzone zarówno przez markę Pudliszki, jak i Heinz. Bardzo szybko zbudowaliśmy tu pozycję lidera.
Autentyczność i wyrazistość smaku pozostają kluczowe dla wszystkich konsumentów, ale młodsze pokolenia – w tym generacja Alfa – mają wobec marek dodatkowe oczekiwania, zwłaszcza w obszarze komunikacji cyfrowej. Na ile zmienia to Wasze podejście do marketingu i relacji z klientami? I jak dużym jest to wyzwaniem dla Kraft Heinz?
Autentyczność i wyrazistość smaku pozostają dla konsumentów kluczowe, natomiast młodsze pokolenia mają wobec marek dodatkowe oczekiwania – szczególnie w obszarze komunikacji. Wyraźnie widać, że tradycyjne kanały, takie jak telewizja, tracą dla nich na znaczeniu, a ich uwaga koncentruje się przede wszystkim na mediach cyfrowych. Dlatego musimy tam być i szukać nowych, angażujących form dialogu. Z naszej perspektywy to także inwestycja długoterminowa. Budowanie relacji z młodym konsumentem dziś oznacza budowanie marki na lata.
W tym roku w ramach marki Heinz stworzyliśmy Sosjeta Taste Club – program wspierający początkujących influencerów, którzy chcą rozwijać swoje portfolio, kochają nasze produkty i chcą inspirować innych. Ambasadorem projektu został Mikołaj Bagiński. Po stronie Pudliszek skupiamy się na pokazywaniu autentyczności – m.in. poprzez serię „Pytamy o Pomidory”, w której aktor Adam Zdrójkowski i Sławomir Paszkier, nasz agri-manager, wspólnie opowiadają o drodze produktu od pola aż po stół.
Na koniec chciałbym zapytać o Pana perspektywę. Jakie, w horyzoncie najbliższych trzech lat, będą kluczowe czynniki sukcesu firm spożywczych w Polsce? I w jaki sposób Kraft Heinz zamierza na nie odpowiadać?
Znamy wiele trendów, które już dziś kształtują rynek, natomiast kluczowe będzie to, jak poradzimy sobie z tym, czego jeszcze nie jesteśmy w stanie w pełni przewidzieć. W perspektywie najbliższych trzech–pięciu lat sukces firm spożywczych będzie zależał przede wszystkim od zdolności do szybkiego i elastycznego reagowania na zmieniające się otoczenie.
To właśnie zwinność i umiejętność adaptacji będą kluczowe – zarówno dla całej branży, jak i dla Kraft Heinz. Dlatego koncentrujemy się na takim zarządzaniu organizacją, która pozwala nam działać szybciej, podejmować decyzje bliżej rynku i skutecznie odpowiadać na nowe, często nieoczywiste wyzwania.
Dziękuję za rozmowę.