Wywiady

TiM: pozycja zbudowana na zaufaniu i jakości

Środa, 28 stycznia 2026
Od ograniczonej oferty i niskiej dostępności wiedzy do świadomej konsumpcji, specjalizacji i rosnących oczekiwań jakościowych. Od 35 lat TiM buduje swoją markę w oparciu o długofalowe relacje, odpowiedzialność i autentyczność. O tym, co się zmienia, a co pozostaje niezmienne, rozmawiamy z Ewą Krzuś-Wiśniewską, Prezes Zarządu TiM.
Jakie główne trendy będą wyznaczać kierunek rozwoju rynku alkoholi w najbliższym czasie? Jak firma TiM i jej oferta wpisują się w oczekiwania konsumentów?

Rynek alkoholi – i szerzej: rynek napojów alkoholowych – znajduje się dziś w bardzo ciekawym, ale jednocześnie wymagającym momencie. Z jednej strony mamy do czynienia z presją kosztową, zmianami regulacyjnymi, rosnącą świadomością zdrowotną konsumentów oraz coraz bardziej złożonym otoczeniem handlowym. Z drugiej strony obserwujemy wyraźną ewolucję samego konsumenta: jego oczekiwań, stylu życia i sposobu podejmowania decyzji zakupowych.

Najważniejszym trendem, który w mojej ocenie będzie determinował rozwój rynku w najbliższych latach, jest świadoma konsumpcja. Konsumenci nie rezygnują całkowicie z alkoholu, ale coraz częściej podchodzą do niego selektywnie. Kupują rzadziej, za to z większą uwagą. Liczy się jakość, historia produktu, jego pochodzenie, a także to, jak wpisuje się on w codzienne życie – zarówno w kontekście spotkań towarzyskich, jak i momentów bardziej prywatnych.

Drugim bardzo silnym trendem jest polaryzacja rynku. Z jednej strony widzimy dalsze osłabienie segmentu produktów stricte masowych, z drugiej – dynamiczny rozwój segmentów premium oraz no/low alcohol. Te dwa światy funkcjonują dziś równolegle, ale to właśnie w nich koncentruje się największa wartość dodana.

Istotna jest również otwartość konsumentów na nowości. Polacy coraz chętniej sięgają po wina z mniej oczywistych regionów, eksperymentują ze stylami, szczepami, a także z formatami opakowań czy sposobem podania. To efekt zarówno podróży, jak i powszechnego dostępu do wiedzy oraz inspiracji kulinarnych.

Oferta TiM od lat rozwija się w ścisłej korelacji z tymi zmianami. Jako dystrybutor i importer nie narzucamy jednego kierunku, ale uważnie obserwujemy rynek i reagujemy na realne potrzeby naszych klientów – zarówno hurtowych, jak i detalicznych. Rozwijamy portfolio win jakościowych, inwestujemy w segment premium oraz konsekwentnie budujemy kategorię win bezalkoholowych i niskoalkoholowych. 

Naszym celem jest umiejętne łączenie skali z jakością – budowanie oferty, która z jednej strony odpowiada na potrzeby wolumenowe rynku, a z drugiej pozostaje spójna, przemyślana i dopasowana do coraz bardziej zróżnicowanych oczekiwań konsumentów końcowych.

Wartość rynku win bezalkoholowych w minionym roku wzrosła o ponad 30% i wszystko wskazuje na to, że ten trend będzie się rozwijał. Jakie obserwacje i wnioski wyciągnęliście podsumowując rok 2025?

Rok 2025 był kolejnym potwierdzeniem tego, że wina bezalkoholowe nie są już ciekawostką ani sezonową modą, lecz trwałym elementem rynku. To, co jeszcze kilka lat temu było traktowane jako nisza, dziś staje się pełnoprawną kategorią, z własną dynamiką, konsumentem i kanałami sprzedaży.

Z naszej perspektywy najważniejszą obserwacją była zmiana motywacji zakupowej. Konsument nie sięga po wino bezalkoholowe wyłącznie dlatego, że „nie może” pić alkoholu. Coraz częściej jest to wybór pozytywny – związany ze stylem życia, potrzebą balansu, aktywnością fizyczną czy po prostu z chęcią ograniczenia alkoholu w codziennej diecie.

Bardzo wyraźnie widać też, że rosną oczekiwania jakościowe. Konsumenci są coraz bardziej świadomi i wymagający. Nie akceptują już kompromisów smakowych. Wino bezalkoholowe musi być dobre – aromatyczne, zbalansowane, estetycznie opakowane i spójne wizerunkowo z klasycznymi winami. To sprawia, że na rynku pozostają ci producenci, którzy rzeczywiście inwestują w technologię i jakość, a nie tylko w marketing.

Dla TiM oznaczało to konieczność bardzo selektywnego podejścia do budowy portfolio kategorii win bezalkoholowych. Zamiast szerokiej oferty postawiliśmy na produkty, które realnie spełniają oczekiwania konsumentów i dobrze rotują w sprzedaży. Rok 2025 pokazał nam również, że potencjał tej kategorii nie ogranicza się już tylko do handlu nowoczesnego i tradycyjnego. Coraz częściej wina bezalkoholowe pojawiają się w gastronomii, hotelach, a nawet jako element oferty eventowej.

Widzimy w tej kategorii długofalowy potencjał – pod warunkiem dalszej edukacji rynku i odpowiedzialnego budowania asortymentu. To nie jest segment, który „sam się sprzeda” – wymaga wiedzy, komunikacji i konsekwencji.

Konsumenci kupują mniej, ale chętniej sięgają po produkty z segmentu premium, wersje bezalkoholowe oraz o obniżonej zawartości alkoholu. Dokąd zmierza kategoria win?

Kategoria win przechodzi obecnie bardzo istotną transformację. Z produktu codziennego, często wybieranego impulsywnie, wino coraz częściej staje się świadomym wyborem okazjonalnym. To wpływa zarówno na strukturę sprzedaży, jak i na sposób postrzegania tej kategorii.

Zmierzamy w kierunku rynku, w którym wartość zaczyna wygrywać z wolumenem. Konsumenci są skłonni zapłacić więcej, jeśli mają poczucie, że za ceną idzie jakość, autentyczność i doświadczenie. Wino przestaje być tylko alkoholem – staje się elementem stylu życia, kultury stołu, spotkań towarzyskich.

Jednocześnie rozwija się segment win lekkich, niskoalkoholowych i bezalkoholowych, który doskonale wpisuje się w potrzeby współczesnych konsumentów. To odpowiedź na zmiany demograficzne, rosnącą dbałość o zdrowie oraz nowy model konsumpcji, w którym alkohol nie jest już centralnym elementem spotkania.

W mojej ocenie przyszłość kategorii win to różnorodność i specjalizacja. Nie będzie jednego dominującego trendu, lecz wiele mniejszych segmentów odpowiadających na konkretne potrzeby. Dla dystrybutorów, importerów czy producentów oznacza to większą złożoność, ale też szansę na budowanie trwałych relacji z klientami dzięki dobrze dopasowanej ofercie.

Nowy typ konsumenta charakteryzuje się otwartością na nowości i eksperymenty smakowe, jednocześnie doceniając jakość napojów procentowych. Czy można zatem stwierdzić, że Polacy zaczynają konsumować alkohol odpowiedzialnie: pijemy mniej i lepiej?

Zdecydowanie można tak powiedzieć. To jedna z najbardziej pozytywnych zmian, jakie obserwuję na rynku na przestrzeni ostatnich lat. Polacy stają się coraz bardziej świadomymi konsumentami – ciekawymi, otwartymi, ale też odpowiedzialnymi.

Zmienia się kultura picia alkoholu. Coraz częściej liczy się kontekst, okazja i jakość produktu, a nie ilość. Konsumenci są gotowi eksperymentować, ale jednocześnie oczekują spójności i autentyczności. Widać to szczególnie w segmencie win, gdzie rośnie zainteresowanie historią regionów, szczepów i producentów.

Ta zmiana mentalności ma ogromne znaczenie dla całej branży. Odpowiedzialna konsumpcja sprzyja stabilnemu, długofalowemu rozwojowi rynku. Wymusza również wyższe standardy – zarówno w zakresie jakości produktów, jak i komunikacji marketingowej.

W jakich kategoriach widzicie potencjał rozwojowy dla TiM?

Potencjał rozwojowy widzimy przede wszystkim tam, gdzie spotykają się jakość, autentyczność i realna potrzeba konsumenta. Są to wina premium, wina bezalkoholowe oraz segment produktów wyspecjalizowanych, dedykowanych konkretnym okazjom i kanałom sprzedaży.

Równolegle dużą wagę przykładamy do rozwoju kompetencji – zarówno wewnątrz organizacji, jak i we współpracy z partnerami handlowymi. Obecnie przewagę konkurencyjną buduje się nie tylko poprzez ofertę, lecz także dzięki wiedzy, doradztwu i umiejętności szybkiego reagowania na zmiany rynkowe.

35 lat doświadczenia na polskim rynku firmy TiM – co się zmieniło, a co pozostało niezmienne?

Zmieniło się niemal wszystko: rynek, konsumenci, handel, tempo pracy. TiM rozwijał się razem z rynkiem – od czasów, gdy oferta była ograniczona, a dostęp do wiedzy niewielki, po dzisiejszą rzeczywistość pełną różnorodności i wyzwań.

Jednocześnie niezmienne pozostały wartości, na których firma została zbudowana: długofalowe relacje i koncentracja na jakości.

Moja własna, piętnastoletnia droga zawodowa w TiM – od Key Account Managera do Prezesa Zarządu – pozwala mi spojrzeć na firmę z wielu perspektyw. Znam potrzeby klientów, realia sprzedaży i wyzwania operacyjne. To doświadczenie uczy pokory wobec rynku, ale też daje ogromne poczucie odpowiedzialności za dalszy rozwój firmy.

Po 35 latach TiM pozostaje firmą, która nie biegnie za krótkoterminowymi trendami, lecz konsekwentnie buduje swoją pozycję w oparciu o zaufanie i jakość. I to, moim zdaniem, jest najlepszą rekomendacją na przyszłość.




tagi: TiM , rynek spożywczy , sprzedaż , handel , konsument , FMCG , hurt , detal , produkty spożywcze , nowości , przemysł spożywczy , sieci handlowe , sklepy spożywcze ,