Kategorie produktów

Dry January, czyli styczeń bez procentów

Piątek, 16 stycznia 2026 Autor: Katarzyna Jurkitewicz, HURT & DETAL Nr 01/239. Styczeń 2026
Dry January to międzynarodowa kampania, która zachęca do całkowitej rezygnacji z napojów alkoholowych przez cały styczeń. Pomysł narodził się w Wielkiej Brytanii jako inicjatywa prozdrowotna i społeczna, a z czasem rozprzestrzenił się na inne kraje. Dziś jest promowany zarówno przez lekarzy, jak i marki oferujące napoje bezalkoholowe.
W Polsce Dry January tłumaczony jest jako „suchy” lub „trzeźwy styczeń”. Dlaczego właśnie ten miesiąc? Początek nowego roku sprzyja refleksji i zmianom nawyków, a także podejmowaniu postanowień prozdrowotnych. Po grudniowych świętach, które często wiążą się ze spożywaniem alkoholu, styczeń staje się dobrą okazją do symbolicznego „resetu”.

NoLo na fali

Od kilku lat w Polsce obserwowany jest spadek spożycia alkoholu. Według danych GUS w 2021 roku wynosiło ono 9,7 litra 100-procentowego alkoholu w przeliczeniu na jednego mieszkańca, a w 2024 roku spadło do 8,8 litra – czyli niemal o litr mniej w ciągu trzech lat.

Jedną z przyczyn tego zjawiska są wyraźne zmiany norm społecznych dotyczących spożywania alkoholu – maleje presja, by po niego sięgać, a rośnie akceptacja dla niepicia. Coraz częściej wybór napoju bezalkoholowego zamiast tradycyjnego kojarzy się z wyższym statusem społeczno-ekonomicznym, odpowiedzialnością i większą kontrolą nad własnym życiem. Znaczenie mają także rosnąca dbałość o zdrowie oraz zmiana stylu życia: mniej cukru i alkoholu, więcej alternatyw funkcjonalnych.

Motywacją do abstynencji jest również dynamicznie poszerzająca się oferta bezalkoholowych odpowiedników tradycyjnych trunków. Dzięki ich obecności na sklepowych półkach konsumenci zyskują szerszy wybór i łatwiejszy dostęp do produktów dopasowanych do nowych preferencji.

Od Karmi do kategorii 0%

Rozwój segmentu alkoholi 0% rozpoczął się od bezalkoholowego piwa, które kilkanaście lat temu było właściwie synonimem marki Karmi. W pierwszej dekadzie XXI wieku brand ten posiadał ponad 90% udziału wartościowego na rynku piw bezalkoholowych w Polsce. W tamtym okresie niewiele mówiło się o bezalkoholowych wersjach wina, whisky, ginu czy rumu.

Dopiero po ugruntowaniu pozycji piw bezalkoholowych na sklepowych półkach i poszerzeniu oferty – wraz z rozwojem trendu NoLo – zaczęły pojawiać się inne alkohole w wersji 0%.

Obecnie obserwuje się wyraźny wzrost całej kategorii alkoholi bez procentów. Dane CMR pokazują, że w pierwszych miesiącach 2025 roku – w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego – sprzedaż bezalkoholowych odpowiedników mocnych alkoholi i win wzrosła w supermarketach o ponad 20%, a w sklepach małoformatowych o około 50%.

Piwo napędza zmianę

W Polsce sprzedaż piw bezalkoholowych wzrosła w ciągu ostatnich siedmiu lat o ponad 250%, a 7 na 10 dorosłych Polaków przyznaje, że sięga po nie regularnie. Dane Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego „Browary Polskie” pokazują, że kategoria ta jest najpopularniejsza spośród wszystkich bezalkoholowych odpowiedników klasycznych trunków.

Wraz z rosnącym zainteresowaniem zwiększa się również dostępność tych produktów. Są one osiągalne niemal we wszystkich sklepach małoformatowych, a oferta systematycznie się poszerza. Według danych CMR od stycznia do maja 2025 roku przeciętna liczba wariantów piwa bezalkoholowego w sklepach do 300 mkw. wynosiła 25. W okresie wakacyjnym liczba ta wzrasta do ponad 30, co odzwierciedla sezonowe zwiększenie popytu.

„W okresie od stycznia do maja 2025 roku lagery i piwne specjalności stanowiły około 50% wartości sprzedaży piw bezalkoholowych w sklepach do 300 mkw. Pozostałą część stanowiły piwa smakowe oraz radlery. W segmencie piw smakowych największy udział wartościowy miały warianty cytrusowe, a tuż za nimi plasowały się smaki egzotyczne – takie jak liczi, mango, arbuz czy marakuja” – wskazuje Tomasz Wester z CMR.

Przedstawiciele Kompanii Piwowarskiej podkreślają, że rosnąca popularność piw bezalkoholowych wyraźnie pokazuje zmianę preferencji konsumentów. Najliczniejszą grupę odbiorców stanowią osoby w wieku 35-45 lat – aktywne zawodowo i świadome swoich wyborów. To konsumenci, którzy znają i lubią smak piwa, ale nie zawsze chcą go łączyć z alkoholem – niezależnie od tego, czy chodzi o spotkanie z przyjaciółmi, czy spokojny wieczór w domu. Decyzja o sięgnięciu po wariant bezalkoholowy jest świadomym wyborem, a nie efektem okoliczności, co przekłada się na coraz częstsze wykorzystanie piw 0,0% w codziennych sytuacjach.

Podobne wnioski płyną z badania „Piwo bezalkoholowe – opinie, postrzeganie, zwyczaje”, zrealizowanego przez Maison&Partners na zlecenie Warsaw Enterprise Institute. Wynika z niego, że piwo bezalkoholowe odgrywa coraz większą rolę w popularyzacji trendu NoLo, wspierając zmianę społecznych nawyków związanych ze spożyciem alkoholu. Dzięki niemu konsumenci mogą uczestniczyć w spotkaniach towarzyskich i rodzinnych – takich jak grill, impreza, imieniny czy weekend na działce – bez konieczności sięgania po alkohol, zachowując równocześnie rytuał wspólnego „picia piwa”. Tego typu alternatywa zaspokaja potrzebę bycia częścią grupy, a jednocześnie odpowiada na indywidualne decyzje o ograniczeniu lub całkowitej rezygnacji z alkoholu – zarówno z własnego wyboru, jak i w sytuacjach wymagających trzeźwości.

Czas na wina 0%

Drugą kategorią, w której warianty 0% zyskują na popularności, są wina. Choć nadal odpowiadają za około 2,5% wolumenu całej kategorii, ich znaczenie systematycznie rośnie. Magdalena Zielińska, prezes Związku Pracodawców Polska Rada Winiarstwa, podkreśla, że jeszcze kilka lat temu wina bezalkoholowe postrzegano jako ciekawostkę, a dziś ich wzrosty sprzedaży są imponujące.

Jak wskazuje Tomasz Wester z CMR, pod względem wartości sprzedaży – po piwach bezalkoholowych – najwyżej plasują się wina musujące i szampany, a następnie wina spokojne, owocowe i aromatyzowane.

Wraz ze wzrostem zainteresowania rośnie również dostępność – w pierwszych pięciu miesiącach 2025 roku produkty te były obecne już w niemal co drugim sklepie małoformatowym. Trafiły również do oferty specjalistycznych sklepów alkoholowych.

„Pojawiły się również w ofercie sklepów specjalizujących się w winach klasy premium, co stanowi dowód na to, że zajęły trwałe miejsce w winiarskim świecie. Na rynku win bezalkoholowych dominują wersje musujące, których dostępność sprawia, że osoby rezygnujące z procentów mogą w pełni uczestniczyć w toastach i wspólnym świętowaniu. Współcześni konsumenci coraz częściej to doceniają” – dodaje Magdalena Zielińska.

Co jeszcze oferuje bezalkoholowa półka?

Do mniejszych, ale dynamicznie rozwijających się segmentów bezalkoholowych należą – według danych CMR – cydry oraz gotowe drinki. Wśród cydrów w sklepach do 300 mkw. liderem pozostaje JNT Group z marką Cydr Dobroński.

Magdalena Zielińska zwraca uwagę, że producenci cydrów, win owocowych i miodów pitnych wciąż czekają na zmianę przepisów, które umożliwiłyby im tworzenie bezalkoholowych wersji tych napojów. Obecne regulacje ograniczają ich udział w szybko rosnącym segmencie NoLo.

Eksperci z firmy analitycznej Euromonitor International dodają, że wśród alkoholi mocnych największą popularnością cieszy się gin bezalkoholowy, wykorzystywany jako baza do koktajli 0%. Z kolei wódki bezalkoholowe wciąż jeszcze nie zdobyły uznania wśród polskich konsumentów.

Dry January to doskonały moment, by sięgnąć po napoje bezalkoholowe – zarówno dla konsumentów, którzy chcą spróbować czegoś nowego, jak i dla tych, którzy świadomie rezygnują z alkoholu. To także idealny czas dla detalistów, by poszerzyć ofertę i odpowiednio wyeksponować produkty 0%, ponieważ właśnie wtedy rośnie popyt i zainteresowanie konsumentów. 

Katarzyna Jurkitewicz
Redaktor




tagi: rynek spożywczy , sprzedaż , handel , konsument , FMCG , hurt , detal , produkty spożywcze , nowości , przemysł spożywczy , sieci handlowe , sklepy spożywcze ,