Kategorie produktów

Lody Grycan – w rodzinie siła

Środa, 11 maja 2016 Autor: Monika Dawiec, HURT & DETAL Nr 05/123. Maj 2016
Lody Grycan tworzone są z pasją i poszanowaniem dla tradycyjnych receptur przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Marka Grycan – Lody od pokoleń to dzieło życia Elżbiety i Zbigniewa Grycanów, którzy dziś swoją firmę prowadzą wspólnie z córką Małgorzatą i przy wsparciu drugiej córki – Magdaleny. O produkcji lodów, wyjątkowych smakach i ciągłym rozwoju – opowiada Zbigniew Grycan.
Produkcja lodów na tak dużą skalę pozwala na zachowanie tradycyjnych metod?

Oczywiście! Produkujemy lody według tradycyjnych receptur. Szczególną uwagę przywiązujemy do jakości składników. Od lat współpracujemy z jedną mleczarnią, skąd przywożą nam cysterny mleka i śmietany. Jajka, bakalie, owoce – także mamy od sprawdzonych, zaufanych dostawców, często wprost od producentów. Wiele prac wykonywanych jest ręcznie, jak obieranie czy krojenie owoców, sortowanie bakalii. W procesie produkcji naszych lodów korzystamy z wieloletniego doświadczenia i łączymy je z nowoczesną technologią, którą dysponujemy w naszej fabryce.

Czy można w kilku zdaniach opowiedzieć o produkcji lodów w fabryce Grycan?

W dużym skrócie wygląda to tak: lody na bazie mleka i śmietanki pasteryzujemy, w temperaturze do 80˚C, a następnie schładzamy je szokowo do + 4˚C. Potem jest czas na leżakowanie. Tuż po nim zamrażamy je w temperaturze do – 5˚C i znów idą do powtórnego szokowego zamrożenia, gdzie w tunelach chłodniczych temperatura jest w granicach – 40˚C. Po odstaniu kilku dni w chłodni i przejściu badań laboratoryjnych są gotowe do spożycia.

Parę lat temu miałam przyjemność uczestniczenia w spotkaniu dziennikarzy w fabryce lodów Grycan. W pamięci utkwiło mi, że dużo prac wykonywanych jest ręcznie, a nie przez maszyny.

Spotkanie, które zorganizowaliśmy w naszej fabryce pozwoliło dziennikarzom zobaczyć na własne oczy jak przebiega proces produkcji lodów. Rzeczywiście mamy dużo indywidualnej, ręcznej pracy. Każdego dnia w naszym zakładzie pracownicy ręcznie obierają i kroją owoce – jabłka, ananasy, pomarańcze, truskawki. Sama Pani widziała. Ale to nie wszystko – orzechy, które są do nas dostarczane już oczyszczone, zamknięte w hermetycznych opakowaniach, raz jeszcze przebieramy, żeby mieć pewność, że w lodach nie znajdzie się kawałek łupiny. Wprawnych rąk i czujnego oka nie zastąpi żadna maszyna.

Proszę opowiedzieć o rozwoju fabryki Grycan.

Fabryka rozwija się cały czas. Kiedyś mieliśmy jeden obiekt, teraz posiadamy dodatkowo dwa budynki pomocnicze. W tym roku jesteśmy na etapie zasiedlenia nowego budynku magazynowo-biurowego. Wciąż inwestujemy w urządzenia, nowoczesne technologie.

Wyjątkowy smak i najwyższa jakość to priorytet marki Grycan.

Naszą dewizę można określić w trzech słowach: jakość, jakość i jeszcze raz jakość.

Śmietankowe, czekoladowe, truskawkowe – to trzy ulubione smaki lodów wśród Polaków. W tym roku pojawił się setny smak Pomarańcza i Migdał w Czekoladzie. Skąd czerpią Państwo inspiracje do tworzenia nowych smaków?

Wymienione przez Panią tradycyjne smaki to te, które sprzedają się najlepiej.
Marka Grycan – Lody od pokoleń stara się wciąż zaskakiwać konsumentów i wprowadzać do oferty smaki oryginalne, ciekawe, takie dla koneserów. Lody robimy nie z przypadku – jesteśmy cukiernikami z wykształcenia, z pasji i z powołania. Dlatego w naszych lodziarnio-kawiarniach oferujemy nie tylko lody i desery, ale także wiele ciast i tortów. Między innymi Tort Angielski, który stał się inspiracją dla setnego w historii naszej marki smaku lodów – Pomarańcza i Migdał w Czekoladzie.

Polscy konsumenci lubią być zaskakiwani oryginalnymi połączeniami smaków?

Zgadza się, Polacy lubią próbować nowych smaków – najbardziej wyszukane połączenia, jak wprowadzony ostatnio setny smak, to wzbogacenie oferty dla koneserów, która dostępna jest w naszych lodziarnio-kawiarniach.

A jakie smaki dostępne są w sprzedaży detalicznej?

W sprzedaży detalicznej mamy już ponad 30 smaków. Nowości do sklepowych zamrażarek wprowadzane są na bieżąco. Część z nich testowana jest najpierw w lodziarnio-kawiarniach – te, które cieszą się uznaniem naszych gości trafiają również do sprzedaży detalicznej, tak było np. w przypadku jednego z popularniejszych smaków – Śliwka w Czekoladzie.

Niedawno pojawiły się w ofercie lody impulsowe z łyżeczką. To kolejny krok w rozwoju firmy.

Tak jak się to mówiło kiedyś – wyszliśmy frontem do klienta. Wsłuchujemy się w potrzeby konsumentów, mamy profil na portalu społecznościowym Facebook, gdzie wypowiadane są opinie na temat naszych lodów. Również goście naszych lodziarnio-kawiarni informują nas o swoich potrzebach smakowych. Po zebraniu wielu opinii, okazało się, że jest zapotrzebowanie na lody, które można kupić w sklepie i jeść je idąc ulicą, na spacerze, w parku. To bardzo poręczny produkt, z łyżeczką, w ładnym opakowaniu.

Polacy na tle innych krajów europejskich wciąż konsumują mało lodów. Jak zmienia się podejście konsumentów do tej kategorii w ciągu ostatnich lat? Kiedy przyjdzie do nas moda na lody?

Polacy konsumują mało lodów, spożycie jest na poziomie około 4 litrów na głowę. Dla przykładu – w zimnej Szwecji około 12. W Polsce jeszcze nie ma mody na lody. Ludzie są nieświadomi, że lody to samo zdrowie, że w tym produkcie są naturalne składniki. Sorbety na przykład mają niewiele kalorii, a dzieciom, które nie lubią mleka – można je zastąpić lodami – które przecież uwielbiają. Moim zdaniem wszystko zmierza w dobrym kierunku – powoli, ale na szczęście do przodu. 

Jaką receptę na sukces ma Zbigniew Grycan?

Jest jedna zasada, którą najlepiej obrazuje stare powiedzenie – bez pracy nie ma kołaczy. Ja przez wiele lat, kiedy w niedzielę wszyscy odpoczywali, pracowałem. W weekendy były największe kolejki po lody. I tak jest w każdym biznesie. Po drugie ważne jest, żeby nie mylić przychodu z dochodem. Należy trzymać ołówek w ręce, liczyć i pilnować, żeby nie wypaść z rynku. Bo konkurencja w każdej dziedzinie jest bardzo duża. Po trzecie trzeba trafić w rynek z odpowiednim produktem, który wpasuje się w gust odbiorców.

Udowodnił Pan, że polski przedsiębiorca może konkurować z zagranicznymi koncernami.

Polskie firmy rodzinne są motorem, który napędza naszą gospodarkę. Dobry produkt, dbanie o najwyższą jakość i przemyślana, konsekwentnie realizowana strategia to sprawdzony sposób na sukces. Jeśli dołączymy do tego pasję i zaangażowanie rodziny – ten sukces przyjdzie szybciej i sprawi więcej radości. Bo w rodzinie jest siła!

Dziękuję za rozmowę.
Monika Dawiec



tagi: Lody Grycan , bigniew Grycan , Elżbieta Grycan , Lody od pokoleń ,