Rozmowy niefiltrowane

Malejący sklep

Poniedziałek, 21 sierpnia 2017 HURT & DETAL Nr 08/138. Sierpień 2017
Handel nie jest łatwy i trzeba się dostosowywać do warunków. Kiedyś mój sklep miał 300 mkw., później 200 i teraz mamy nieco ponad 100. W najlepszych czasach mieliśmy zatrudnionych ok. 20 pracowników. Jednak dalsze sytuacje zmuszały do ograniczenia ich liczby, jak i powierzchni sklepu. Dostosowujemy się do potrzeb rynku.
Sklepy osiedlowe teraz powinny mieć dopasowaną ofertę pod swojego klienta. Ponieważ to on kreuje rynek i półkę. Zmieniły się także cudowne czasy, kiedy przedstawiciel handlowy był zawsze do naszej dyspozycji. Zwłaszcza w branży piwnej, gdzie rotacja jest bardzo wysoka. Kiedyś przychodził raz w tygodniu, zawsze można było się z nim skonsultować. Dzisiaj to nawet konkursy, gdzie pod kapslem można wygrać piwo, w zasadzie zostały pozostawione nam, detalistom. Musimy zbierać kapsle i wymieniać określoną ilość. Ale czasami jak nie uzbieramy pełnej określonej ilości na zgrzewkę to trzeba czekać na przedstawiciela, a jego nieraz z pół roku nie widać i zostajemy z tym sami.


Bogdan Święcicki
Właściciel sklepu w Bydgoszczy



tagi: rozmowy niefiltrowane, sprzedaż, handel,