„Stop” klatkom powiedziało ponad 20 znanych sieci sklepów oraz dziesiątki firm z różnych gałęzi sektora spożywczego. Firmy te zadeklarowały w poprzednich latach całkowite wycofanie jaj z chowu klatkowego. Koniec ubiegłego roku był przełomowy dla całej transformacji, bo właśnie wtedy przypadał termin realizacji większości tego typu deklaracji. Teraz możemy zobaczyć, jakie są rezultaty.
Gdzie nie kupimy już jaj „trójek”
O wycofaniu jaj klatkowych ze sprzedaży właśnie poinformowały POLOmarket, ALDI i Selgros (Transgourmet). Jaj klatkowych nie znajdziemy już też w sklepach sieci: Biedronka, Lidl, Żabka, Kaufland, MAKRO, Netto, FRAC i Frisco.
– Rynek potrzebuje odważnych decyzji – jeżeli wszyscy będziemy przed nimi uciekać, zostaniemy w miejscu. Wierzymy, że zrównoważony rozwój oraz odpowiedzialność za prowadzony biznes mogą iść w parze i są wartościami nierozerwalnymi w dzisiejszych czasach. W przypadku wycofania się z jaj klatkowych w Makro, prawdziwym katalizatorem zmiany była bliska współpraca z naszymi dostawcami, która zadecydowała o powodzeniu całego przedsięwzięcia – mówi Sławomir Leszczyński, Dyrektor Pionu Handlowego MAKRO Cash and Carry.
Zmian dokonały również Carrefour, Stokrotka, Chata Polska, E.Leclerc, TOPAZ i SPAR, które operują w modelu franczyzowym i wycofały jaja klatkowe z marek i sklepów własnych oraz centralnej dystrybucji. Firmy prowadzą też kampanie wewnętrzne skierowane do swoich przedsiębiorców. Prace nad pożegnaniem jaj „trójek” trwają obecnie także w sieciach Dino, Auchan, Intermarché i Eurocash.
– Kluczowym elementem procesu wycofywania jaj klatkowych jest dostosowanie naszej strategii zakupowej do rosnących oczekiwań klientów oraz standardów rynkowych w zakresie dobrostanu zwierząt. Istotną rolę odegrała również ścisła współpraca z dostawcami, umożliwiająca stopniowe zwiększanie udziału jaj z alternatywnych systemów chowu – mówi Marcin Celejowski, Członek Zarządu i Dyrektor Działu Zakupów Grupy Eurocash.
Szczegółowe dane o statusie i planach poszczególnych sieci, a także wypowiedzi ich przedstawicieli opublikowane zostały na dedykowanej stronie Stowarzyszenia Otwarte Klatki
BiznesBezKlatek.pl.
Produkcja jaj dostosowuje się do oczekiwań
W 2024 roku w Polsce wyprodukowano ponad 12 miliardów jaj konsumpcyjnych, a na potrzeby produkcji utrzymywanych jest około 55 milionów kur niosek. Polska zajmuje piąte miejsce w Unii Europejskiej i jest drugim największym eksporterem jaj w UE.
Decyzje firm idą w parze ze zmianami w produkcji. Według Głównego Inspektoratu Weterynarii tylko od początku 2025 roku liczba stanowisk dla kur w systemie klatkowym zmniejszyła się o blisko 4 miliony (3 729 351).
Jeszcze w styczniu 2014 roku mniej niż 13% kur niosek w Polsce utrzymywano w systemach takich jak ściółkowy, wolnowybiegowy i ekologiczny. Od tego czasu odsetek ten potroił się i teraz wynosi prawie 39%.
– W ciągu ostatniej dekady na rynku wydarzyła się rewolucja na rzecz dobrostanu zwierząt. Duże grono największych graczy rynkowych odwróciło się od jaj klatkowych w odpowiedzi na wzrost świadomości i oczekiwań społecznych. W rezultacie jaja oferowane konsumentom w Polsce to już teraz w dużej mierze jaja z chowu bezklatkowego – mówi Paweł Rawicki, Prezes Stowarzyszenia Otwarte Klatki. – Fakt, że dużo kur wciąż utrzymywanych jest w klatkach prawdopodobnie mocno wiąże się z tym, że 40% produkcji jaj przeznaczone jest na eksport. Statystyki sugerują, że to m.in. tam kryje się bardzo duży odsetek jaj klatkowych – dodaje.
Jaja klatkowe znikają z półek, ale także ze składów
Transformacja nie ogranicza się jedynie do jaj na półkach – sieci sklepów eliminują jaja klatkowe również ze składu produktów marek własnych. Takiej zmiany dokonały już Biedronka, Lidl, Netto, Aldi, Auchan, Kaufland i Żabka.
– Największym wyzwaniem była skala i złożoność operacji, obejmujących sprzedaż detaliczną świeżych jaj oraz szerokie portfolio produktów marki własnej, w których jaja występują jako składnik – informuje Paulina Gielewska, Quality & Food Safety Team Manager, Żabka Polska. – Proces wymagał zaangażowania, pozyskania alternatywnych surowców w odpowiedniej jakości i wolumenie oraz dostosowania receptur produktów przy zachowaniu ich parametrów jakościowych, bezpieczeństwa i dostępności cenowej.
Kolejne sieci pracują nad zmianą – Stokrotka i Intermarché zadeklarowały wycofanie „trójek" ze składu swoich produktów do końca 2026, a Dino i Eurocash do końca 2027.
Nie tylko sieci handlowe
Rewolucja obejmuje całą branżę spożywczą, od producentów po sektor gastronomiczny. Dziś produkcja wszystkich najpopularniejszych marek majonezów, w tym Winiary i Kieleckiego, opiera się wyłącznie na jajach bezklatkowych. Podobne zmiany wprowadzili producenci słodyczy m.in. Wedel i Wawel, mrożonek m.in. FRoSTA, Iglotex – a także firmy specjalizujące się w daniach gotowych, takie jak U Jędrusia czy JAWO. To tylko wierzchołek góry lodowej – łącznie ponad 50 producentów żywności wprowadziło już zmiany, zastępując jaja klatkowe alternatywnymi.
Również działające w branży gastronomicznej największe firmy sektora fast-food, jak McDonald's czy Subway, od lat nie stosują w swoich recepturach jaj „trójek”. Pełne zestawienie firm dostępne jest na
BiznesBezKlatek.pl.
Konsumenci napędzają zmianę
Z najnowszych badań Centrum Badawczo-Rozwojowego Biostat (luty 2026) wynika, że dla 7 na 10 Polaków warunki chowu kur są istotnym czynnikiem przy zakupie jaj. Jednocześnie ponad 77% badanych uważa, że chów klatkowy nie zapewnia zwierzętom odpowiednich warunków – w grupie seniorów (60+) odsetek ten rośnie do niemal 85%.
Źródło: Stowarzyszenie Otwarte Klatki
Fot: mat. prasowe