Wiadomości

Branża tytoniowa przeciwna zmianom w mapie drogowej podwyżek akcyzy

Środa, 17 lipca 2024
Zapowiadana przez Ministerstwo Finansów podwyżka akcyzy na papierosy zwiększy szarą strefę i złamie społeczną umowę zapisaną w ustawie - podkreślali uczestnicy konferencji pt. „Drastyczne podwyżki akcyzy na wyroby tytoniowe i nikotynowe”, która odbyła się 16 lipca 2024 roku w Centrum Prasowym PAP.
Ministerstwo Finansów chce zmienić zapisany w ustawie plan podwyżek podatku akcyzowego (tzw. mapę drogową) na wyroby tytoniowe i nikotynowe. Ten plan podwyżek zakładał coroczny wzrost akcyzy o 10 proc. do 2027 roku.

Tymczasem 9 lipca 2024 roku MF zaprezentowało branży nowe, znacznie wyższe stawki. Już w 2025 roku resort proponuje 25-procentową podwyżkę na papierosy, 38-procentową na tytoń do palenia, 50-procentową na tytoń podgrzewany i 75-procentową na płyny do e-papierosów.

Organizacje producentów tytoniu, pracodawców, związki zawodowe, plantatorzy oraz handel biją na alarm. Według nich podwyżka zwiększy szarą strefę i złamie społeczną umowę, która - jak podkreśla branża - została z trudem wypracowana między Ministerstwem Finansów a przedsiębiorcami „Umowa dawała przewidywalność fiskalną i biznesową, a jednocześnie zapewniała systematyczny wzrost dochodów do budżetu z tytułu podatku akcyzowego, bez nadmiernego ryzyka wzrostu szarej strefy” - stwierdziła Magdalena Szewczyk-Pochrzęst, dyrektor Krajowego Stowarzyszenia Przemysłu Tytoniowego podczas konferencji w Centrum Prasowym PAP.

Uczestnicy konferencji podkreślili, że w ostatnich latach szara strefa na rynku wyrobów tytoniowych była historycznie niska. Według raportu Krajowego Stowarzyszenia Przemysłu Tytoniowego (KSPT) z listopada 2023 roku wynosiła 4,4 proc. rynku. Ten wskaźnik miał tendencję spadkową, bo pod koniec 2015 roku szara strefa sięgała ok. 20 proc.

„Zaproponowanie tak gwałtownych zmian w podatku akcyzowym jest niekorzystne z punktu widzenia prowadzenia biznesu oraz przewidywalności podatkowej i stanowienia prawa, o których również obecny rząd wielokrotnie mówił. Prawdopodobnie Ministerstwo Finansów nie zrealizuje swojego celu fiskalnego, ponieważ wypchnie znaczącą część konsumentów do szarej strefy w bardzo krótkim czasie” - dodał Szymon Parulski, ekspert Biznes Center Club.

Podobnego zdania był Szymon Witkowski ze stowarzyszenia Przedsiębiorcy RP, który przewidywał, iż zwiększenie akcyzy nie oznacza, że konsumenci zrezygnują ze swych przyzwyczajeń, ale raczej odejdą do szarej strefy. „Kwestia tak radykalnej zmiany w ustawie akcyzowej odbije się na całym rynku” - przekonywał Witkowski.

Z kolei Maciej Ptaszyński z Polskiej Izby Handlu stwierdził, że odejście od mapy drogowej podwyżek akcyzy jest nieakceptowalne z punktu widzenia małych i średnich przedsiębiorstw. „Jest to podważenie zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa. Jako PIH będziemy protestowali przeciw takim praktykom” - podkreślił Ptaszyński.

Na konieczność przewidywalności systemu podatkowego zwracał uwagę Przemysław Pruszyński z Konfederacji Lewiatan. „My, jako organizacja pracodawców, od wielu lat mówimy, że system podatkowy musi być stabilny. Z punktu widzenia biznesu wprowadzenie ustawy bez półrocznego vacatio legis będzie bardzo trudne do zaakceptowania” - stwierdził Pruszyński.

O tym, że podwyżka akcyzy może uderzyć w ponad 25 tys. ludzi żyjących z uprawy tytoniu (oraz znacznie większą liczbę pracowników sezonowych), mówił Przemysław Noworyta z Polskiego Związku Plantatorów Tytoniu. „Wprowadzenie zmian w mapie drogowej akcyzy to dla nas, plantatorów tytoniu, prosta droga do bankructwa. To wydanie wojny rolnikom w kolejnym sektorze” - podkreślił Przemysław Noworyta.

Przedstawiciele wszystkich organizacji, które wzięły udział w konferencji, oświadczyli, że przeciwstawiają się propozycji Ministerstwa Finansów i apelują o nieodstępowanie od obowiązującej akcyzowej mapy drogowej.



Źródło: PAP MediaRoom
Fot: Pixabay





tagi: Ministerstwo Finansów , akcyza , wyroby tytoniowe , ustawa , papierosy , podgrzewacze tytoniu ,