Raporty

Rynek alkoholi – statystyki, prognozy, wyzwania

Czwartek, 16 lutego 2023 Autor: Joanna Kowalska, HURT & DETAL Nr 02/204. Luty 2023
Alkohole to kategoria, która stanowi znaczną część wartości rynku FMCG. Zmiany przyzwyczajeń konsumenckich, pandemia czy coraz to nowe podatki mocno wpłynęły na układ sił w segmencie. Które z kategorii mają najwyższe udziały? Którzy producenci mają najpopularniejsze produkty? Sprawdzamy statystyki i prognozy.
Branża alkoholowa z racji swojej specyfiki musi liczyć się z rozlicznymi przepisami regulującymi jej działalność. To nie tylko dodatkowe podatki, ale też ograniczenia miejsc sprzedaży czy restrykcje związane z formą i zakresem reklamy. Oczywiście to tylko część z obostrzeń jakie dotyczą tego sektora.

Nie bez wpływu na obecny kształt rynku alkoholi miała także pandemia, której skutki do dziś widoczne są w zwyczajach konsumenckich. Od 2020 roku wzmocniła się sprzedaż produktów z segmentu premium, a z kolei kategoria piw znacząco straciła na wolumenie. Ostatnie lata to też wzrost popularności segmentu trunków 0%, czyli pozbawionych alkoholu. Rewolucja zaczęła się od lekkich pozycji, głównie piwa, a w tym momencie na rynku możemy już znaleźć m.in. bezalkoholowe wino, prosecco, gin czy nawet whisky.

Nowe wyzwania

2023 rok przywitał branżę alkoholową podwyżką akcyzy. Producenci od zeszłego roku mogli się przygotować na te zmiany. Przypomnijmy, że ubiegły rok przyniósł podwyżkę o 10%, a zgodnie z ówczesnymi zapisami od tego roku – o kolejne 5%. I tak co roku aż do 2027. Liczne protesty branży zdawały się odbijać od ściany, bo rząd i tak podniósł podatek.

Ciągle też żywy jest temat prawa sprzedaży alkoholi przez internet czy reklamy, które też w Polsce są mocno ograniczone, podczas gdy w wielu europejskich państwach rynek ten jest otwarty. Wysoki poziom inflacji też nie wspiera branży. Konsumenci rezygnują już nie tylko z dóbr luksusowych, wyjazdów turystycznych czy inwestycji, ale też ograniczają zakupy spożywcze. A alkohol należy do grupy najczęściej pomijanych pozycji z powodu niewystarczającego budżetu.

Mimo wszystko rynek alkoholi prężnie się rozwija. W dalszym ciągu jego wartość sięga astronomicznych kwot, mimo spadku wolumenu sprzedaży.

„Nowy rok 2023 zapowiada się być kontynuacją trudnych czasów dla firm z branży alkoholowej. Wedle badań zachowań konsumenckich obecna sytuacja inflacyjna powoduje ograniczenie czy wręcz rezygnację z napojów wyskokowych, a polski rząd nadal dociska śrubę podatkową. Z początkiem stycznia weszła w życie kolejna podwyżka akcyzy (o 5%), która wedle wyliczeń ministerstwa powinna wpłynąć w niewielkim stopniu na ceny popularnych alkoholi: o 4 gr na butelce piwa 0,5 l, o 9 gr na butelce wina 0,75 l, oraz o 90 gr na butelce wódki 0,5 l. Jednak to tylko kolejna odsłona zwiększania danin dla państwa. Przypomnijmy, że w 2021 r. wprowadzono „podatek małpkowy” obejmujący pojemności do 300 ml, a z początkiem zeszłego roku skokowy wzrost akcyzy wyniósł aż 10%” – zaznacza Jakub Mazurek, analityk danych w instytucie CMR.

Ekspert podkreśla, że rezultatem był skok cen w kategorii. „Mierząc średnie ceny w sklepach małoformatowych do 300 mkw. (które są najważniejszym kanałem sprzedaży) w grudniu 2022 płacimy o ok. 24% więcej za butelki ulubionych trunków niż trzy lata wcześniej. Niechlubnymi rekordzistami są tutaj zaatakowane potrójnie „małpeczki” wódek czystych (w większości segmentu ekonomicznego) które podrożały o ok. 50%! Oczywiście wzrost cen nie jest jednolity – największe podwyżki miały miejsce w 2022 r., z których najwyższe dotknęły kategorii wódek czystych (ok. 18%) i piwa (ok. 15%), a dużo mniej odcisnęły się chociażby na whisky i bourbonach (ok. 7%) czy winach stołowych (ok. 9%)” – dodaje Jakub Mazurek.

Alkohole w liczbach

NielsenIQ podsumował rynek alkoholi w 2022 roku. Jego wartość przekroczyła 47 mld zł. Dla porównania – dane z poprzedniego roku (2021 r.) wyceniały go na ok. 40 mld zł. Z pewnością jednym z głównych czynników tego wzrostu była podwyżka akcyzy oraz szalejąca inflacja, które doprowadziły do wzrostu cen produktów we wszystkich kategoriach produktowych.

Taki wynik sprawia, że dynamika wartości sprzedaży znacząco wzrosła. Porównując ubiegły rok do 2021, wynosi ona 8,9%. Dla porównania, w poprzednim okresie było to 2,5%.

Inaczej wygląda sytuacja jeśli popatrzymy na wolumen sprzedaży. Patrząc na ilość to ostatni rok jest dość podobny do poprzedniego. Wolumen w litrach NielsenIQ określa na prawie 3,8 mln litrów. W porównaniu z 2021 rokiem dynamika w tym przypadku wynosi – 0,2%.

Wódka w 2022 roku

Najwięcej jeśli chodzi o wolumen sprzedaży straciła kategoria wódki. Jak podaje NielsenIQ, jest to spadek szacowany na ok. 2,5%. Jednak patrząc na wartość – mamy już znaczną kwotę na plusie. Dynamika wartości sprzedaży w porównaniu z ostatnim rokiem wynosi bowiem 8,3%. Cała kategoria wódki warta jest obecnie 16,5 mld zł. Przeliczając to na wolumen mamy 268,2 mln litrów.

Z kolei instytut Kantar Polska sprawdził, które z marek z całego segmentu są wybierane najczęściej, a także z jaką częstotliwością Polacy spożywają ten rodzaj alkoholu. Największy odsetek badanych deklaruje picie wódki kilka razy w roku. Takiej odpowiedzi udzieliło aż 44% badanych. 20% zadeklarowało spożycie raz w miesiącu, w 16,6% – kilka razy w tym okresie. Raz w roku lub rzadziej ten trunek wybiera 12,7% respondentów, a 6,7% udzieliło odpowiedzi, że wódkę pije raz w tygodniu, a nawet częściej.

Wśród ulubionych marek 3 zdecydowanie się wyróżniają. Po kilkanaście procent uzyskały marki Finlandia (17,1%), Biały Bocian (14,7%) oraz Żubrówka Biała (14%). Wysoko w zestawieniu Kantaru znalazły się także m.in. Żołądkowa Czysta de Luxe, Krupnik, Stock czy Żołądkowa Gorzka.

Kategoria wina pod lupą

„Polska jest uważana przez analityków za jeden z najbardziej atrakcyjnych rynków wina. Sprzedaż rośnie u nas sukcesywnie od lat. W ostatnim roku zaobserwowaliśmy wprawdzie spowolnienie, wynikające niewątpliwie z aktualnej sytuacji ekonomicznej, ale traktujemy je jako zjawisko przejściowe. Wyraźny pesymizm konsumentów skutkował zahamowaniem premiumizacji, co jest dość oczywistym efektem galopującej inflacji” – wskazuje Magdalena Zielińska, Prezes Związku Pracodawców Polska Rada Winiarstwa.

Kategoria wina jest mocno rozbudowana. NielsenIQ do tego segmentu zalicza sumę win stołowych, aromatyzowanych i owocowych, deserowych, musujących i wermutów. Według instytutu wartość całej kategorii to ok. 4,3 mld zł. To wzrost o 7,6% względem roku 2021. Jeśli chodzi o wolumen, to segment odnotował delikatny spadek – o 0,3%.

„Patrząc jednak perspektywicznie, rynek wina w Polsce ma ciągle duży potencjał. Przeciętny Polak spożywa rocznie niemal 10 razy mniej wina niż Szwajcar, Duńczyk, czy Szwed. Jeśli pod uwagę weźmiemy kraje typowo winiarskie, jak Włochy, Francja, czy Hiszpania – różnica jest jeszcze większa. Co więcej, wino wpisuje się w aktualne trendy, jak na przykład rosnące zainteresowanie produktami o niższej zawartości alkoholu i ograniczanie spożycia „procentów”. Zauważamy, iż konsumenci podchodzą do napojów alkoholowych z coraz większą uważnością. Znaczenie ma degustacja, celebracja, wkomponowanie odpowiedniego trunku w posiłek, uszlachetnianie codziennego życia. Który alkohol, jak nie wino, odpowie najlepiej na te potrzeby!” – podkreśla Magdalena Zielińska, Prezes ZP PRW.

Szczególną częścią segmentu win są warianty musujące. A wśród nich od wielu już lat prym wiedzie prosecco. „W roku 2022, kolejny już raz, królowało prosecco. Ulubione wino musujące Polaków było katalizatorem wzrostu dla całej kategorii win musujących i stanowiło jej najważniejszą część. Nie inaczej będzie w tym roku. Kategoria prosecco nadal będzie się rozwijała i nadal będzie najważniejsza dla całego segmentu win musujących. Mimo trudnej sytuacji ekonomicznej i nieprzesadnie optymistycznych nastrojów konsumenckich, trend wzrostowy całej kategorii będzie zachowany. Ogródki restauracyjne, imprezy plenerowe czy spotkania ze znajomymi – każde z tych miejsc trudno już wyobrazić sobie bez włoskich bąbelków i w najbliższym czasie nic w tej kwestii się nie zmieni. Prosecco jest lekkie, orzeźwiające, cudownie owocowe i w głównej mierze właśnie za te cechy Polacy je uwielbiają” – zaznacza Tomasz Potrzebowski, ekspert rynku wina w firmie Henkell Freixenet Polska.

Jak dodaje – w najbliższym roku swoją rolę w kategorii win musujących odegra również asti. „To słodkie wino musujące z północno-zachodniej części Włoch jest niezwykle aromatyczne. Jestem przekonany, że w tym roku asti będzie konsekwentnie powiększało swoją pozycję w kategorii. Pisząc o winach musujących nie można również zapomnieć o klasykach, czyli hiszpańskiej cavie i szampanie. Wina te mają na naszym rynku swoich wiernych odbiorców i zapewne będą czerpać ze wzrostów w całej kategorii win musujących” – podsumowuje ekspert.

Piwo – najbardziej wartościowa kategoria

Patrząc na cały rynek alkoholi, można wysnuć prosty wniosek, że trunki lekkie, do jakich zalicza się piwo, będą wyróżniać się najwyższym wolumenem sprzedaży. I to rzeczywiście fakt popartymi twardymi danymi. Jak podaje NielsenIQ, za prawie 3,3 mld litrów wolumenu całego rynku alkoholi odpowiada piwo. To wynik stały od 2 lat. Najgorszym rokiem dla branży browarniczej był rok 2020, kiedy to przez pandemię, odwołanie ważnych imprez sportowych i nienajlepszą pogodę odnotowano najniższe spożycie tego trunku od 10 lat.

Co ciekawe kategorię piwa wyróżnia też wartość. Sięga ona, według NielsenIQ – aż 21,2 mld zł. To wzrost o 10,1% w porównaniu do danych za 2021 rok. Tutaj niebagatelną rolę z pewnością odgrywa trend na wyroby regionalne, a także szeroka oferta produktów bezalkoholowych.

Alkohole mocne

Znaczącą kategorią, która mocno zaznacza się wśród alkoholi mocnych, jest whisky. Wartość segmentu to prawie 3,8 mld zł. W 2022 roku sprzedano aż 44 mln litrów tego trunku. Jeśli chodzi o dynamikę wartości sprzedaży, to według NielsenIQ kategoria zaliczyła wzrost o 6,2% względem roku 2021 r. Jednak w przypadku wolumenu odnotowano spadek o 0,9%.

NielsenIQ oprócz wspomnianych kategorii we wspólnym zestawieniu podaje dane dla kategorii brandy, cydru, ginu, likierów, rumu, tequili i mieszanek alkoholowych. Ich łączną wartość wycenia na 1,3 mld zł. Z kolei wolumen to ok. 25 mln litrów. W przypadku wspomnianych segmentów możemy też mówić o najwyższym wzroście wartości – o 11,8%. Jest to też jedyny ułamek rynku, który zanotował wzrost wolumenu – o 4,1%.

Kierunek „zero”

Segmentem, który w ostatnim czasie zyskał na znaczeniu są bezalkoholowe trunki. Z początku na rynku mieliśmy dostęp wyłącznie do piwa z zerową zawartością procentów, ale ostatnie lata pokazały, że producenci innych trunków również wyspecjalizowali się w produkcji „alkoholi bez alkoholu”. IWSR przewiduje, że konsumpcja bezalkoholowa i niskoalkoholowa na świecie wzrośnie o 31% do 2024 roku.

Według danych zebranych przez ABR SESTA i SYNO Polska piwa bezalkoholowe wybiera ok. 9% Polaków, z kolei na warianty niskoprocentowe (typu radler) decyduje się ok. 11% badanych. Piwo bezalkoholowe zyskuje na popularności również w restauracjach i knajpach. Udział tego trunku w lokalach gastronomicznych w Polsce wynosi 5%. Dla porównania, w Hiszpanii jest to 18%, a w Niemczech – 7%. Natomiast pod tym wzglądem wyprzedzamy Włochy (4%) i Francję (2%).

Na rynku mamy już szeroki wybór bezalkoholowego wina – zarówno wariantów spokojnych jak i musujących, gin, whisky czy wermuty. Jest to swego rodzaju novum na rynku stąd wielu odbiorców to osoby, które ciekawe są różnic pomiędzy wariantem alkoholowym, a tym z zerową zawartością procentów.

Prognozy i opinie

Patrząc na najświeższe dane o sprzedaży całorocznej widać bardzo mocny trend wzrostu cen. Póki co, na zahamowanie inflacji nie ma perspektyw. I można odnieść wrażenie, że konsumenci już się do tej rzeczywistości przyzwyczaili.

„Faktycznie wódki czyste straciły, w porównaniu do 2021, ok. 8% sprzedanego wolumenu, a największe kategorie win – stołowe oraz deserowe – ponad 4%, ale whisky i bourbony oraz piwa prawie nie zauważyły różnicy. Pamiętajmy jednak, o tzw. „efekcie bazy”, tj. gorszym wynikiem niektórych kategorii w 2021r. w związku z ówczesnymi obostrzeniami covidowymi, chłodniejszą pierwszą połową roku, czy innymi czynnikami. W tym kontekście warto wspomnieć, że niespodziewanie wysoki wynik wódek smakowych (aż 5% wzrostu wolumenowego) związany jest dodatkowo z działaniami producentów, którzy od czasu wprowadzenia podatku małpkowego stale obniżają zawartość procentową alkoholu w swoich wyrobach, co pozwala zmniejszyć rosnące koszty i pokazać produkt jako atrakcyjną cenowo alternatywę” – komentuje ekspert CMR.

Z racji kolejnej podwyżki stawki akcyzy, możemy się spodziewać kolejnego wzrostu cen we wszystkich kategoriach alkoholi. Tutaj duże perspektywy rozwoju ma zatem segment trunków bezalkoholowych, który w ostatnich latach prężnie się rozwija.

„Właściwy wpływ inflacji na alkoholowe półki sklepowe zaczął być obserwowany dopiero od zeszłego maja, a w obecny rok wchodzimy z tym wskaźnikiem na poziomie 16,6% (w porównaniu do 8,6% w 12.2021). Nadal trwa wojna w Ukrainie, co negatywnie wpływa na dostępność niektórych półproduktów (np. butelek szklanych). W planach rządowych widnieją dalsze podwyżki akcyzy do 2027 r.” – wskazuje Jakub Mazurek z CMR.

Zależnie od sytuacji ekonomicznej konsumenci będą coraz rzadziej sięgać po ulubione napoje, a producenci nie mogą w nieskończoność zmniejszać marż czy procentowości swoich produktów. I chociaż z pewnością alkohole z półek nie znikną, branża będzie musiała uporać się z niespotykaną dotychczas skalą wyzwań.

Joanna Kowalska
Zastępca Redaktora Naczelnego ds. Mediów Cyfrowych





tagi: rynek alkoholi , statystyki , prognozy , wyzwania , rynek spożywczy , sprzedaż , handel , konsument , FMCG , hurt , detal , produkty spożywcze , nowości , przemysł spożywczy , sieci handlowe , sklepy spożywcze ,