Wiadomości

Wpływ pandemii na zaufanie Polaków do sieci handlowych

Środa, 08 lipca 2020
Najnowsze dane wskazują, że sytuacja związana z koronawirusem wpłynęła na stosunek klientów do poszczególnych sieci handlowych. W największym stopniu zaufanie Polaków w tym okresie zwiększyło się do Biedronki (14,3%), Lidla (12,5%), Carrefoura (11,2%) oraz Kauflandu (11,0%). Tak wynika z raportu „Zaufanie Polaków do sieci handlowych w czasie pandemii”, zrealizowanego przez agencję Catchers oraz Instytut Badawczy IPC.
Co wpływa na zaufanie do sieci handlowych?

Nieprzestrzeganie limitu osób przebywających w sklepie to główny czynnik wpływający na spadek zaufania – wskazało go blisko 40% badanych. Niewielu mniej respondentów powołało się na brak dostępu do środków higieny osobistej, które sieci handlowe miały udostępniać kupującym (37%) czy nieegzekwowanie używania środków ochrony osobistej przez klientów (33%).

Co trzeci badany za powód obniżenia zaufania wskazywał również wzrost cen produktów, a co czwarty – nieprzestrzeganie przez pracowników m.in. konieczności noszenia maseczek. Respondenci zwrócili uwagę na brak wydzielonych odstępów w strefach kasowych oraz nieegzekwowanie ich przestrzegania, a także na niezwracanie uwagi na bezpieczeństwo w obrębie sklepu, w tym kolejki przed nim.

Wyniki raportu są potwierdzeniem tego, jak sytuacje kryzysowe wpływają na postrzeganie marek przez klientów. Musimy pamiętać, że takie sytuacje mogą być zarówno szansą na przyciągnięcie do siebie nowych klientów i zlojalizowanie dotychczasowych, ale także zagrożeniem ich utraty. Kluczem do sukcesu jest prowadzenie odpowiedzialnych z perspektywy klientów działań według skrupulatnie zaplanowanej wcześniej strategii. Bez wątpienia na tym etapie istotne jest słuchanie opinii klientów, reagowanie na nie oraz przygotowanie się do podobnych sytuacji kryzysowych w przyszłości – mówi Hubert Koszela, partner agencji komunikacji Catchers.

Najczęściej wybierane sklepy w okresie pandemii

Z raportu „Zaufanie Polaków do sieci handlowych w czasie pandemii” wynika także, że zdecydowana większość naszych rodaków (63%) w tym czasie najchętniej kupowała produkty FMCG w osiedlowych sklepach. Niemal połowa respondentów (47%) w omawianym okresie najczęściej robiła zakupy w Biedronce, natomiast na trzecim miejscu uplasował się Lidl z wynikiem 16%. 

Badani w okresie największych sanitarnych obostrzeń, najczęściej dokonywali zakupów najpotrzebniejszych artykułów spożywczych w lokalnych sklepach, chcąc zmniejszyć ryzyko przebywania w skupiskach ludzi. Ryzyko związane z nieprzestrzeganiem restrykcji epidemiologicznych było znacznie mniejsze niż chociażby w dyskontach czy super- i hipermarketach – wskazuje Kamil Pluta, badacz w Instytucie Badawczym IPC.


Badanie zrealizowano w dniach 19-21 czerwca metodą CAWI na reprezentatywnej próbie dorosłych mieszkańców Polski (N=600), którzy odpowiadają lub współodpowiadają za zakup produktów szybkozbywalnych (FMCG) w swoich gospodarstwach domowych. Struktura próby dorosłych Polaków odzwierciedla rozkład w populacji istotnych socjodemograficznych cech respondentów, takich jak płeć, wiek oraz województwo.



tagi: koronawirus, pandemia, handel, konsument, FMCG, sieci handlowe,