Wiadomości

Ślad po koronawirusie może zmienić naszą przyszłość na lepszą

Wtorek, 30 czerwca 2020
Nie ulega wątpliwości, że koronawirus zmienił struktury handlu w Polsce. Choć po zniesieniu najpoważniejszych obostrzeń sprzedaż powoli wraca na dawne tory, a działalności gospodarcze notują wzrosty sprzedaży to piętno odciśnięte przez wirusa zostanie z nami na dłużej. Eksperci zwracają jednak uwagę na duże zmiany nie tylko w rozkładzie rozwoju segmentów sprzedaży, ale również zmianę w relacjach na linii konsument – sprzedawca.
Na przełomie marca i kwietnia nastąpił prawdziwy boom w sektorze e-commerce. Klienci niektórych sklepów internetowych zajmujących się handlem żywnością na swoje zamówienia mogli czekać nawet do połowy maja. „Sieci dystrybucyjne tego rodzaju sklepów nie były przygotowane na tak ogromny wzrost popytu. Wprawdzie kiedy rząd zniósł największe restrykcje nastąpiło wypłaszczenie i spowolnienie w sprzedaży on-line, jednakże nadal mamy do czynienia z dwucyfrowym wzrostem w tym sektorze w porównaniu do analogicznego miesiąca z roku 2019. Wzrost świadomości Polaków i początek doceniania na szeroką skalę walorów e-commerce dalej będzie trwał. Liczę na to, że zmiany w strukturze handlu, które potrzebowałyby co najmniej 10 lat zadzieją się przez następne 3-5 lat.” – komentuje Paweł Nowak, dyrektor zarządzający Goodvalley podczas Kongresu MEATing.

Z kolei Marta Marczak, Dyrektor ds. strategii marek w PwC Polska zwraca na uwagę na ewolucję relacji na liniach związanych z konsumentem i marką. „Przedsiębiorcy muszą wyjście poza schemat konsumenta jako osoby odpowiedzialnej tylko za zakupy i konsumpcję, a na ich miejsce postawić po prostu człowieka.  Obecnie powinno budować się relację nie w kategorii marka-konsument, a w kategorii marka vs społeczeństwo. Z perspektywy przedsiębiorstwa możemy rozmawiać o czymś większym, ważniejszym i angażującym niż sama konsumpcja. Marki przyszłości będą nie tylko efektywne biznesowo, ale również zdefiniują swój własny cel istnienia, który będzie zbudowany wokół pozytywnej chęci działania na rzecz rozwoju społeczeństwa, a nawet świata.” Firmy angażujące ludzi w poważną problematykę społeczną nie są tylko melodią przyszłości, a zjawiskiem dziejącym się na naszych oczach. Miejmy nadzieję, że koronawirusa przyspieszy dynamikę tego obiecującego zjawiska.

Jednym z największych współczesnych problemów z jakimi przyszło nam się mierzyć są ogromne zmiany klimatyczne. W przeciągu ostatnich 3 miesięcy Polskę dotknęły katastrofy naturalne przejawiające się w postaciach suszy rolniczej, pożarów Parków Narodowych czy podtopieniach związanych ze zbyt obfitymi opadami. „Nie możemy cofnąć rozwoju naszej cywilizacji, jednakże możemy zacząć odpowiedzialnie i racjonalnie zarządzać naszymi zasobami. Przykładowo wielu sądzi, że plastik jest czymś złym. Prawda jest taka, że to jeden z najdoskonalszych materiałów na opakowania jakie znamy. Nie pozbędziemy się go, aczkolwiek możemy dojrzale podejść do tego tematu i poszukać zrównoważenia w naszych działaniach. Stosowane przez nas opakowania pochodzące w 100% z recyklingu i nadające się do pełnego przetworzenia to jedno z działań na rzecz ochrony środowiska, które konsumenci zaczynają doceniać. Nie możemy na tym poprzestać i ciągle staramy się edukować naszych klientów o potrzebie działania na rzecz ochrony środowiska. Cieszy mnie jednak fakt, że nie jesteśmy w tym sami i coraz więcej firm zaczyna wdrażać politykę sprzyjającą środowisku i hamującą zmiany klimatu. To właśnie współpraca konsumentów z przedsiębiorcami może zatrzymać globalne ocieplenie.” – podsumowuje Paweł Nowak.



źródło: newseria.pl


tagi: handel, koronawirus, gospodarka, e-commerce,