Auto w handlu

Tańsze naprawy pojazdów będą dalej możliwe

Środa, 09 maja 2018
19 kwietnia 2018 r. stał się ważną datą dla milionów kierowców i wszystkich warsztatów motoryzacyjnych w Europie. W tym bowiem dniu Parlament Europejski przyjął rozporządzenie gwarantujące prawo wyboru kierowców w zakresie tego, gdzie będą oni mogli naprawiać swoje samochody, a przez to wspierające uczciwą konkurencję na rynku motoryzacyjnym.
Finał kilkuletniej walki

Za sprawą pozytywnego głosowania Parlamentu Europejskiego 19 kwietnia w Strasburgu, diagnostyczne gniazdko OBD, za pomocą którego niezależne warsztaty mają możliwość komunikacji z pojazdem i dokonania precyzyjnej diagnostyki, a w dalszej kolejności szybkiej i skutecznej naprawy - pozostanie w obowiązkowym wyposażeniu nowo produkowanych samochodów. Jest to koniec kilkuletniej pracy nad rozporządzeniem zawierającym przypisy związane z serwisowaniem i naprawą pojazdów. Tuż przed rozpoczęciem głosowania, poseł-sprawozdawca Daniel Dalton wskazał na sprawiedliwy dla całego rynku motoryzacyjnego kształt przepisów: „Jestem zadowolony z osiągnięcia ulepszonego dostępu do informacji producentów pojazdów dla warsztatów niezależnych. Stanie się to z korzyścią dla klienta i uczyni rynek silniejszym” - powiedział Daniel Dalton.

Dla milionów kierowców w Europie przyjęcie rozporządzenia w tej wersji, oznacza większy wybór, lepszą jakość i niższą cenę za wykonane usługi, zaś dla warsztatów motoryzacyjnych, dystrybutorów i producentów części motoryzacyjnych (przynajmniej chwilowo), dalsze niezakłócone funkcjonowanie. Przypomnijmy, że pierwotny kształt rozporządzenia nie napawał optymizmem, co spowodowało włączenie się i intensywne prace nad nim Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych. Odbyło się to przy ścisłej współpracy z międzynarodową organizacją FIGIEFA i innymi stowarzyszeniami krajowymi należącymi do Federacji.

„Przed rozpoczęciem prac nad omawianym rozporządzeniem, na zlecenie Komisji Europejskiej przygotowano raport wskazujący na konieczności poprawy przepisów regulujących serwisowanie i naprawy pojazdów. Pomimo jasnych wniosków z niego płynących proces legislacyjny dotyczący tego rozporządzenia przyniósł nam wiele pracy i emocji. Przepisy zaproponowane przez Komisję Europejską, mające pomóc mogły bowiem niezwykle zaszkodzić. Dlatego bardzo się cieszę, że kilka lat ciężkiej pracy SDCM, dziesiątki spotkań i setki godzin poświęconych temu tematowi przyniosło pożądane efekty. Możemy dziś świętować wielki sukces, ponieważ odpowiednie poprawki zostały na szczęście w porę dodane do projektu unijnego rozporządzenia i finalnie przegłosowane. Ogromną w tym rolę mają eurodeputowani, w tym także polscy, którzy złożyli szereg poprawek istotnych dla kierowców i branży motoryzacyjnej, za co należą im się ogromne podziękowania” - mówi Alfred Franke, prezes SDCM.

Do ostatniej chwili SDCM pilnowało, by „dowieźć” korzystny rezultat do końca, zabiegając o poparcie kluczowych zapisów u decydentów. Swoje poparcie dla tych działań wyraziła także branża, która w ciągu kilku dni przed głosowaniem, zebrała prawie 6000 podpisów pod petycją wyrażającą uznanie dla ostatecznej wersji rozporządzenia, które to zostały przekazane członkom Parlamentu Europejskiego przez prezesa SDCM.

„Jestem niezwykle podbudowana faktem, iż razem z Parlamentem Europejskim udało się naprawić istniejące w projekcie rozporządzenia luki i zaproponować poprawki, które uzupełniły rozporządzenie z korzyścią dla zdrowej konkurencji i całego sektora motoryzacyjnego, w tym setek tysięcy małych i średnich przedsiębiorstw. Prace nad rozporządzeniem pokazały, iż zjednoczona branża może zdziałać wiele dobrego. Na słowa uznania zasługują tu wysiłki SDCM, które bardzo aktywnie wspierało FIGIEFA w pracach nad tym rozporządzeniem” - wskazuje Sylvia Gotzen, dyrektor generalna FIGIEFA.

Gniazdo diagnostyczne OBD jest bezpieczne - kolejne wyzwania przed nami

Osiągnięty sukces, pozostawienie OBD w samochodach i poprawa przepisów dot. dostępu do informacji o naprawach i utrzymaniu pojazdu (RMI) to okazja do świętowania, ale na pewno nie do spoczęcia na laurach. Warto wskazać, że finalne głosowanie to nie koniec prac nad omawianym rozporządzeniem, bowiem pozostaje jeszcze kwestia jego wdrażania w życie, a już słyszy się głosy inaczej interpretujące przegłosowane zapisy. Dodatkowo okres ogromnych zmian w motoryzacji wymaga stałego monitorowania procesów legislacyjnych i wzmożonych działań. Rosnące zaawansowanie techniczne pojazdów, elektromobilność, cyfryzacja, autonomiczne pojazdy i wiele innych obszarów, wymaga odpowiednich przepisów, w których tworzenie włącza się SDCM.

„Prace nad wskazanym rozporządzeniem pokazują dobitnie, że procesy legislacyjne, zwłaszcza te w Brukseli trwają latami. Zatem warto zrozumieć, że już dziś trzeba współtworzyć przepisy, które zaczną nas obowiązywać i na nas oddziaływać „dopiero” za kilka lat. Świadomość tego jak również rozumienie znaczenia przynależności do organizacji faktycznie reprezentujących branżę jak SDCM powinna być w Polsce większa. Jak widać tylko sztab prawników oraz doświadczonych managerów - ekspertów z branży jest w stanie analizować wpływ procedowanych regulacji i znajdować potrzebne modyfikacje zapisów. Przynależność SDCM do europejskich organizacji CLEPA i FIGIEFA - działających na rzecz dystrybutorów i producentów części motoryzacyjnych i nasza współpraca z nimi sprawia, że SDCM jest najbardziej aktywnym i słyszalnym „polskim głosem”, zabiegającym o prawa producentów i dystrybutorów części motoryzacyjnych” - wskazuje Alfred Franke.



źródło: PAP


tagi: autonaprawa, motoryzacja, Parlament Europejski,