Nowości

Firma Clovin radzi jak radzić sobie z wirusami na ubraniach

Piątek, 27 marca 2020
Proces prania różni się od mycia rąk, czy czyszczenia twardych powierzchni. Tam w sposób mechaniczny lub poprzez powierzchniową dezynfekcję niszczymy wirusa. Dezynfekcja w praniu to złożony proces, który polega m.in. na rozpulchnieniu włókien poprzez odpowiednio dobrane pH, dzięki czemu pozostałe składniki produktów do prania mogą wniknąć w ich głąb i penetrować włókna.
Dobrze dobrane detergenty piorące, wraz z odpowiednią mechaniką maszyny piorącej, usuwają zabrudzenia z tkaniny w sposób mechaniczny lub je emulgują. Po wstępnym przygotowaniu tkaniny następuje dezynfekcja właściwa. Specjalnie dobrane substancje dezynfekujące, których powszechnie stosowane produkty piorące nie posiadają, docierają w głąb włókien nawet na poziomie komórkowym. Wówczas możemy mówić o dezaktywacji zewnętrznej części wirusa (otoczka lipidowa) i zniszczeniu jego kodu genetycznego poprzez jego utlenienie (spalenie), czyli całkowitej jego eliminacji.

Pojawiające się stwierdzenia o zwykłych detergentach to domniemania niepoparte żadnymi badaniami naukowymi! O niszczeniu drobnoustrojów podczas prania możemy mówić tylko w momencie, gdy użyjemy temperatury 90°C przez 10 minut lub 85°C przez 15 minut – mówimy wtedy o dezynfekcji termicznej. Obecnie budowa tkanin nie pozwala na pranie w tak wysokiej temperaturze większości dostępnych na rynku materiałów.  W przypadku prania niskotemperaturowego potrzebne są środki piorące przebadane pod kątem działania wirusobójczego takie jak płyn piorąco-dezynfekujący Clovin II Septon Liquid, który skutecznie eliminuje wirusy w 40°C.

tagi: Clovin, koronawirus, detergenty piorące,