Wiadomości

Masło drożeje po miesiącach spadków. Sklepy ograniczają promocje

Poniedziałek, 28 września 2026
Po kilku miesiącach spadków ceny masła zaczęły ponownie rosnąć. Od stycznia do sierpnia średnia cena kostki 200 g w sklepach detalicznych obniżyła się z 6,89 zł do 4,96 zł, jednak w pierwszych dwóch tygodniach września wzrosła do 5,61 zł. Eksperci wskazują, że na dalsze zmiany cen istotny wpływ będzie miała polityka promocyjna sieci handlowych, szczególnie przed świętami.
Z analizy UCE Research, Hiper-Com Poland i Grupy Blix wynika, że od stycznia do sierpnia br. uśredniona cena detaliczna kostki masła o wadze 200 g, uwzględniająca ceny regularne i promocyjne, spadła o 28 proc. Największe obniżki obserwowano do maja. W czerwcu średnia cena wyniosła 5,11 zł, w lipcu 4,93 zł, a w sierpniu 4,96 zł. Oznaczało to spadek o 36,5 proc. rdr.

We wrześniu sytuacja zaczęła się zmieniać. Według wstępnego szacunku autorów analizy w pierwszych dwóch tygodniach miesiąca średnia cena kostki masła wyniosła 5,61 zł, czyli o 13,1 proc. więcej niż w całym sierpniu.

– Wzrost z 4,96 zł w sierpniu do 5,61 zł w pierwszych dwóch tygodniach września jest istotnym sygnałem, ale na tym etapie nie traktowałabym go jeszcze jako początku nowej fali podwyżek. Przede wszystkim porównujemy pełny miesiąc z zaledwie dwutygodniowym, wstępnym odczytem. Na średnią cenę masła bardzo mocno wpływa również intensywność promocji, dlatego nawet kilka dużych akcji dyskontów może istotnie zmienić wynik całego miesiąca – mówi Julita Pryzmont, współautorka analizy z Hiper-Com Poland.

Ceny zakupu mogą zwiększać presję

Dr Krzysztof Łuczak, współautor analizy z Grupy Blix, zwraca uwagę, że dalsze podwyżki są możliwe, szczególnie w przypadku ograniczenia promocji przez sieci handlowe i wzrostu cen zakupu masła.

– Według KOWR, na przełomie lipca i sierpnia masło ekstra konfekcjonowane było w zbycie o 7,4% droższe niż miesiąc wcześniej, choć nadal – o 42,1% tańsze niż rok wcześniej. To wskazuje, że odbicie może współistnieć z dużym spadkiem rocznym. W mojej ocenie, nie dowodzi to jednak temu, że koszty zakupu wszystkich sieci wzrosły w takim samym stopniu – stwierdza ekspert.

Jak zauważa dr Artur Fiks, współautor analizy z Uniwersytetu WSB Merito, okres stosunkowo niskich cen masła może się kończyć. Jego zdaniem kolejne miesiące mogą przynieść systematyczne wzrosty związane m.in. z kosztami produkcji i transportu.

– Wrześniowe odbicie wcale nie musi oznaczać końca taniego masła. Bardziej prawdopodobne jest przesunięcie średniej ceny nieco wyżej. O skali zdecydują przede wszystkim ceny tłuszczu mlecznego i mleka, sytuacja podażowa w Polsce i UE oraz popyt przedświąteczny. Z perspektywy konsumenta najważniejsza może być polityka promocyjna największych sieci. Komisja Europejska nadal monitoruje te zmienne w cotygodniowych danych dotyczących mleka i produktów mlecznych – analizuje ekspertka z Hiper-Com Poland.

Sieci ograniczają „maślaną batalię”

Analitycy UCE Research wskazują, że sklepy zaczynają stopniowo ograniczać intensywność promocji na masło. Jednocześnie sytuacja może się zmienić, zwłaszcza w okresie przedświątecznym.

Dr Artur Fiks przewiduje, że ograniczenie promocji będzie miało wpływ na wzrost średnich cen w kolejnych miesiącach. W ostatnim czasie masło można było kupić w promocjach nawet poniżej 3 zł, a w niektórych przypadkach cena przy zakupie kilku sztuk oscylowała wokół 2 zł. Tak atrakcyjne oferty mogą być jednak coraz rzadsze.

– Przy obecnych danych jako scenariusz bazowy przyjęłabym średnią cenę standardowej kostki 200 g na poziomie około 5,20-5,70 zł w październiku, 5,30-5,90 zł – w listopadzie, a 5,40-6,10 zł – w grudniu. Na koniec roku rozpiętość może być największa, bo jednocześnie działają dwa przeciwstawne czynniki. Z jednej strony rośnie popyt, związany z wypiekami i przygotowaniami świątecznymi, co sprzyja wyższym cenom. Z drugiej strony masło jest wtedy bardzo atrakcyjnym produktem do walki promocyjnej – zwraca uwagę Julita Pryzmont.

Odmienne przedziały cenowe zakłada prognoza eksperta z Uniwersytetu WSB Merito. Dr Artur Fiks wskazuje, że średnia cena masła może we wrześniu wynieść 6,50-8,50 zł, w październiku 6,80-9,00 zł, a w listopadzie 7,00-9,50 zł. Jednocześnie podkreśla, że trudno obecnie przewidzieć skalę zmian kosztów transportu i produkcji.

– Jesienne podwyżki również nie muszą oznaczać powrotu do poziomu około 8 zł. Od wrześniowego szacunku 5,61 zł do takiej uśrednionej ceny potrzebny byłby dalszy wzrost o około 42,6%. To znaczna zmiana, której przedstawione dane nie pozwalają uznać za scenariusz bazowy. Wymagałaby ona silnego wzrostu cen zakupu, dużego ograniczenia promocji lub połączenia tych czynników. Trzeba też odróżnić cenę 8 zł w pojedynczym sklepie od uśrednionej ceny 8 zł w całej Polsce. Poszczególne oferty mogą osiągnąć taki poziom znacznie wcześniej, bez podobnego wzrostu średniej – wyjaśnia dr Krzysztof Łuczak.

Przed świętami promocje mogą wrócić

Według eksperta z Uniwersytetu WSB Merito średnia cena masła może do końca roku osiągnąć, a nawet przekroczyć 8 zł za kostkę. Z kolei Hiper-Com Poland wskazuje na możliwość powrotu dyskontów do intensywnej rywalizacji cenowej przed Bożym Narodzeniem.

– Masło to wręcz podręcznikowy produkt do budowania ruchu przed świętami. Jest powszechnie kupowane, konsumenci dobrze znają jego cenę i łatwo porównują oferty poszczególnych sklepów. Ważny będzie również mechanizm reakcji konkurencji. Jeżeli jedna z największych sieci wystartuje z bardzo mocną ofertą, reszta będzie zmuszona odpowiedzieć. Wtedy możemy zobaczyć ceny promocyjne znacznie poniżej średniej rynkowej, często jednak pod warunkiem zakupu kilku sztuk, użycia aplikacji, karty lojalnościowej lub z limitem produktów na klienta – prognozuje Julita Pryzmont.

Sieci mogą zdecydować się na mocne obniżki, jeśli promocja na masło pozwoli przyciągnąć klientów, zwiększyć wartość koszyka lub odpowiedzieć na działania konkurencji. Na opłacalność takich akcji wpływa nie tylko marża na maśle, ale również sprzedaż innych produktów oraz ewentualne wsparcie dostawców. Promocje mogą więc czasowo ograniczać wzrost średniej ceny, mimo wyższych kosztów zakupu, ale po ich zakończeniu ceny mogą ponownie wzrosnąć.

Jesienny wzrost średniej ceny masła nie wyklucza jednocześnie pojawienia się bardzo tanich ofert promocyjnych przed świętami.

– Jesienny skok średniej ceny masła i jednoczesne pojawienie się bardzo tanich ofert promocyjnych przed świętami wcale się nie wykluczają. To – moim zdaniem – najważniejszy element tej analizy. Cena regularna może być stabilna lub nawet lekko rosnąć, podczas gdy największe sieci będą okresowo schodziły bardzo nisko z ceną promocyjną. W efekcie w ostatnim kwartale 2026 roku o średniej cenie masła może decydować w równie dużym stopniu polityka promocyjna dyskontów, co sytuacja na rynku mleka – podsumowuje Julita Pryzmont.




Źródło: UCE GROUP LTD. 
Fot. red.



tagi: rynek spożywczy , sprzedaż , handel , konsument , FMCG , hurt , detal , produkty spożywcze , nowości , przemysł spożywczy , sieci handlowe , sklepy spożywcze ,