Co ciekawe, problem zwykle nie wynika z braku asortymentu. Klienci kupują mało, ponieważ sklep nie daje im wystarczająco wielu powodów do spontanicznego rozszerzenia zakupów.
Dobra wiadomość jest taka, że średni koszyk można zwiększać bez agresywnej sprzedaży i kosztownych inwestycji.
1. Klient nie kupuje produktów. Kupuje rozwiązania
Jeżeli klient kupuje makaron, istnieje duża szansa, że potrzebuje także sosu, sera lub przypraw. Co zrobić?
- Tworzyć mikroekspozycje produktów komplementarnych;
- Łączyć produkty, które naturalnie występują razem w codziennym użyciu;
- Myśleć kategoriami „posiłek”, „śniadanie”, „grill”, „wieczór filmowy”, a nie pojedynczymi produktami.
2. Ułatwiaj, zamiast sprzedawać
Klienci cenią wygodę bardziej niż promocje. Co zrobić?
- Przy pieczywie ustawić: dżemy, pasty i sery;
- Przy kawie umieścić ciastka lub słodkie przekąski;
- Przy napojach chłodzonych eksponować gotowe przekąski.
Im mniej myślenia wymaga zakup, tym większy staje się koszyk.
3. Wykorzystaj siłę strefy kasy
To ostatni moment podejmowania spontanicznych decyzji zakupowych. Co zrobić?
- Umieścić przy kasie produkty w cenie do 10-20 zł;
- Rotować ofertę co kilka dni;
- Stawiać na produkty impulsowe: batony, gumy, napoje, małe słodycze, przekąski.
Największym błędem jest niezmienianie ekspozycji przez wiele miesięcy.
4. Pokazuj gotowe okazje zakupowe
Klient często nie szuka dodatkowego produktu, ale zauważa gotowy pomysł. Co zrobić?
- Tworzyć małe zestawy tematyczne;
- Budować ekspozycje sezonowe;
- Łączyć produkty wokół konkretnej okazji lub potrzeby.
Przykład: kiełbasa + ketchup + pieczywo = gotowy zestaw na grilla.
5. Zadbaj o „widoczność pierwszych trzech sekund”
Większość klientów podejmuje decyzję o dalszym poruszaniu się po sklepie już po wejściu. Co zrobić?
- W strefie wejścia prezentować nowości;
- Eksponować produkty sezonowe;
- Regularnie zmieniać aranżację najważniejszych miejsc sprzedaży.
To, co klient widzi jako pierwsze, sprzedaje się najlepiej.
6. Nie pytaj „czy coś jeszcze?”
Zadawaj konkretne pytania. Ogólne pytania rzadko działają. Lepiej powiedzieć:
- „Do kawy polecam dziś świeże rogaliki”;
- „Do tych bułek wielu klientów bierze jeszcze pastę jajeczną”;
- „Przy tej promocji na napoje warto dobrać przekąskę”.
To sugestia, a nie nachalna sprzedaż.
7. Wykorzystaj lokalny charakter sklepu
Małe sklepy mają przewagę, której nie posiadają duże sieci – bliskość klienta. Co zrobić?
- Polecać lokalne produkty;
- Informować o nowościach podczas rozmowy;
- Wykorzystywać znajomość zwyczajów klientów.
Klient częściej kupi dodatkowy produkt od osoby, którą zna i której ufa.
Najważniejsza zasada
Klienci rzadko przychodzą z zamiarem większych zakupów. Jednak bardzo często są gotowi je zrobić, jeśli sklep odpowiednio podpowie im kolejne produkty.
Zwiększanie średniego koszyka nie polega na wywieraniu presji – polega na ułatwianiu decyzji zakupowych. A właśnie w tym małe sklepy osiedlowe i te w małych miejscowościach mogą być skuteczniejsze od największych sieci handlowych.