Deklaracje o kupowaniu polskich produktów nie wystarczą, by wygrać na półce sklepowej – kluczowe pozostają smak, wysoka jakość i wygoda przygotowania. O roli krajowego pochodzenia, tradycyjnych recepturach i wyzwaniach w segmencie dań gotowych opowiada Emil Dzianok, Członek Zarządu i Dyrektor Handlowy JAWO.
Czy patriotyzm zakupowy stał się dziś realnym argumentem sprzedażowym?
Tak, polskie pochodzenie produktu ma znaczenie i konsumenci coraz częściej zwracają na nie uwagę. Nie przeceniałbym jednak tego argumentu. Badanie CBOS z 2025 roku pokazuje, że 79% Polaków deklaruje, że stara się kupować polską żywność. Kiedy jednak trzeba wskazać najważniejsze kryterium wyboru, 55% wymienia jakość, 21% – polskie pochodzenie, a 17% – cenę. To dobrze pokazuje, jak faktycznie działa patriotyzm zakupowy. Polskie pochodzenie pomaga, ale nie wystarczy. Produkt musi być dobry, powtarzalny i wart swojej ceny.
Czy polskie korzenie marki JAWO są dziś ważnym elementem jej strategii i komunikacji z konsumentami?
Są ważne, bo są po prostu częścią naszej historii. JAWO powstało w Częstochowie w 1992 roku jako rodzinna firma produkująca pierogi. Dzisiaj skala działalności jest zupełnie inna, ale wciąż produkujemy tutaj i nadal korzystamy z receptur oraz sposobów przygotowania, od których zaczynaliśmy. Wiele etapów produkcji wykonujemy ręcznie. Nie traktujemy jednak polskości jako hasła, które trzeba dopisać do opakowania. W przypadku pierogów, klusek czy uszek polska tradycja jest naturalnie wpisana w produkt. Dla mnie ważniejsze jest to, by za polskim pochodzeniem szła konkretna jakość.
Co najbardziej przekonuje klientów do wyboru produktów JAWO – pochodzenie, smak, tradycyjna receptura, jakość czy cena?
Gdybym miał ustawić je w kolejności, powiedziałbym: smak i jakość, później tradycyjna receptura i wygoda, a polskie pochodzenie jest dodatkowym argumentem. Cena oczywiście ma znaczenie – działając w handlu, trudno twierdzić inaczej – ale nie chcemy konkurować wyłącznie ceną.
W naszej kategorii bardzo ważny jest też czas. Konsument chce dziś przygotować obiad szybko, ale niekoniecznie chce rezygnować ze smaku, który zna z domu. I właśnie tutaj widzę siłę JAWO: łączymy wygodę produktu gotowego z tradycyjnym sposobem przygotowania. Jeśli do tego możemy powiedzieć, że jest to produkt polskiej firmy z ponad trzydziestoletnią historią, to jest to kolejny argument przemawiający za wyborem naszej marki.
tagi:
JAWO
,
rynek spożywczy
,
sprzedaż
,
handel
,
konsument
,
FMCG
,
hurt
,
detal
,
produkty spożywcze
,
nowości
,
przemysł spożywczy
,
sieci handlowe
,
sklepy spożywcze
,