Wiadomości

Zakupy w sierpniu droższe o 1,7%. Dynamika podwyżek maleje

Piątek, 11 września 2026
Sierpniowa analiza ponad 95 tys. cen wykazała, że codzienne zakupy podrożały średnio o 1,7 proc. rok do roku, kontynuując trend spadkowy z lipca (1,9 proc.) i czerwca (2,7 proc.). Mimo że wolniejszy wzrost cen żywności oraz promocje obniżają presję inflacyjną, eksperci ostrzegają, że w sezonie jesiennym sytuacja na rynku może się odwrócić.
Według cyklicznego raportu pt. „INDEKS CEN W SKLEPACH DETALICZNYCH”, autorstwa UCE RESEARCH i Uniwersytetów WSB Merito, w sierpniu br. codzienne zakupy zdrożały średnio o 1,7% rdr. Dotyczyło to cen regularnych i promocyjnych 17 najczęściej kupowanych kategorii, w tym m.in. żywności, napojów, art. dla dzieci, karm dla zwierząt, chemii gospodarczej, środków higienicznych oraz pozostałego asortymentu. W lipcu wzrost rdr. wyniósł 1,9%, a w czerwcu – 2,7%. Jak zauważa prof. nadzw. dr hab. Sławomir Jankiewicz z Uniwersytetu WSB Merito, spadek wskaźnika nie oznacza polepszenia sytuacji gospodarstw domowych. Jest to tylko zmniejszenie dynamiki.

– Ceny dalej rosną, a więc płacimy więcej. Warto też zwrócić uwagę na to, że badanie mierzy zmiany koszyka w sklepach detalicznych, a nie wszystkich kosztów życia, które – według GUS – w zeszłym miesiącu wzrosły o 3,4% rdr. Raport nie uwzględnia czynników inflacjotwórczych, obciążających całą gospodarkę, w tym m.in. podwyżek cen paliw na stacjach oraz energii i gazu – odpowiednio o 24,2% i 4,1% rdr. – zaznacza ekspert z Uniwersytetu WSB Merito.  

Jednocześnie analitycy z UCE RESEARCH podkreślają, że sierpniowy wzrost cen całego badanego koszyka był niższy od lipcowego, ale nadal oznaczał wyższy poziom cen niż rok wcześniej. Dr Artur Fiks z Uniwersytetu WSB Merito wyjaśnia, że za spowolnieniem tempa podwyżek cen w sklepach detalicznych odpowiada stosunkowo wysoka baza porównawcza w przypadku produktów tłuszczowych, czyli poziom cen, z którym mieliśmy do czynienia w ubiegłym roku, jak również to, że obecnie mamy sezon na wiele produktów spożywczych i ich ceny spadają lub nieznacznie rosną.

– Wraz z końcem sezonu na warzywa i owoce, a także w efekcie jesienno-zimowego wzrostu kosztów produkcji żywności, tendencja spadkowa może zostać zatrzymana. W kolejnych miesiącach spodziewałbym się wręcz przyspieszenia tempa dynamiki podwyżek cen w sklepach detalicznych z powodu sytuacji na rynku paliw. Jeśli ona się nie ustabilizuje, to na pewno znajdzie odzwierciedlenie we wzroście cen w zasadzie wszystkich kategorii produktów – ostrzega dr Artur Fiks.

Ceny żywności i napojów bezalkoholowych poszły w górę w sierpniu br. średnio o 0,9% rdr. Dla porównania, w lipcu podwyżki rdr. w całym tym segmencie wyniosły 1,2%, a w czerwcu – 1,9% rdr. Jak przypomina prof. nadzw. dr hab. Sławomir Jankiewicz, sierpień to tradycyjnie czas wysokiej podaży rodzimych warzyw i owoców, co hamuje drożyznę w kategorii żywności. Tańsze płody rolne skutecznie ściągnęły średni wskaźnik wzrostu całego segmentu w dół.

– Wynik na lekkim plusie utrzymały natomiast napoje bezalkoholowe. Były jednym z najsilniejszych motorów wzrostu z powodu rosnących kosztów wdrożenia i obsługi systemu kaucyjnego, zapowiedzi podwyżek podatku cukrowego oraz podwyższonego, sezonowego popytu na napoje i wodę w upalne dni – informuje prof. nadzw. dr hab. Sławomir Jankiewicz. 

W opinii eksperta, oprócz taniejącej żywności, mieliśmy też do czynienia z niespotykaną wcześniej wojną cenową, generowaną głównie przez największe sieci dyskontów. – Sieci handlowe wykorzystały okres wakacyjny do walki o klienta masowego, oferując wielopaki, rabaty lojalnościowe oraz obniżki cen produktów pierwszej potrzeby. To wymusiło na supermarketach i mniejszych sklepach elastyczność i obniżki marż, co zahamowało wzrost cen w skali całego handlu detalicznego – analizuje prof. nadzw. dr hab. Sławomir Jankiewicz.

Do tego analitycy z UCE RESEARCH wskazują, że różnica między wzrostem cen żywności i napojów bezalkoholowych oraz całego analizowanego koszyka wyniosła w sierpniu 0,8 p.p. – Część kategorii spożywczych zanotowała wyraźny spadek cen rok do roku. To ograniczyło drożyznę w obrębie całej żywności i napojów bezalkoholowych. Nawet widoczny wzrost cen samych napojów bezalkoholowych tylko ograniczył spadek tempa podwyżek w tym segmencie. Natomiast żadna z niespożywczych kategorii nie znalazła się na minusie, a dodatkowo niektóre z nich okazały się liderami wzrostów – analizuje dr Artur Fiks. 

Z kolei prof. nadzw. dr hab. Sławomir Jankiewicz wskazuje na tzw. rozwieranie się nożyc cenowych. – Z jednej strony mamy dynamicznie taniejące w skupach płody rolne i żywność poddaną presji promocji. Z drugiej – obserwujemy rosnące ceny towarów przemysłowych w sklepach detalicznych. Wywołują je coraz wyższe koszty pozarolnicze, obejmujące paliwo, prąd, gaz i koszty pracownicze – podsumowuje ekspert z Uniwersytetu WSB Merito.




Źródło: UCE RESEARCH 
Fot. red.




tagi: rynek spożywczy , sprzedaż , handel , konsument , FMCG , hurt , detal , produkty spożywcze , nowości , przemysł spożywczy , sieci handlowe , sklepy spożywcze ,