W 2025 roku Grupa Savencia zakończyła plan CSR Oxygen, przechodząc do mapy drogowej na lata 2025-2035. Jakie są najważniejsze wnioski z poprzedniego cyklu? Jak wpłynęły one na obecne priorytety, które ujęliście w haśle „W sercu regionów”? Jak te założenia przekładają się na konkretne działania i oczekiwania w Polsce? Jednocześnie proszę opowiedzieć o Grupie Savencia, bo to duży biznes i warto oddać jego skalę.Jako Mleczarnia Turek jesteśmy częścią globalnej Grupy Savencia, która osiąga ponad 7 mld euro obrotów i jest obecna w 120 krajach na całym świecie. Jesteśmy światowym liderem w kategorii specjalności serowych. Jest to grupa traktująca swoją rolę i odpowiedzialność w biznesie z pełną powagą.
W 2025 roku zakończyliśmy dziesięcioletni program Oxygen i ogłosiliśmy nową strategię odpowiedzialnego rozwoju „W sercu regionów”. W praktyce jednak podstawowe osie naszej strategii się nie zmieniły, co oznacza że w 2015 roku właściwie zidentyfikowaliśmy naszych strategicznych interesariuszy. Jedyny wyjątek – pod pojęciem „ludzie” rozumiemy dziś nie tylko naszych pracowników, lecz także lokalną społeczność. Niezmiennie do grona interesariuszy zaliczamy również producentów mleka, konsumentów oraz ekosystemy, za które odpowiadamy zarówno wobec obecnych, jak i przyszłych pokoleń.
Aby sprostać tym oczekiwaniom, opracowaliśmy naszą roadmapę wokół czterech kluczowych obszarów wpływu – filarów, w ramach których dążymy do realnej zmiany:
- promocja pozytywnego i zrównoważonego odżywiania,
- wspieranie długoterminowego, zrównoważonego rozwoju łańcuchów dostaw w rolnictwie,
- ochrona środowiska naturalnego,
- budowanie i pielęgnowanie kultury odpowiedzialnej przedsiębiorczości.
Dla każdego obszaru wpływu zdefiniowaliśmy konkretne cele, które traktujemy na równi z wynikami biznesowymi. Obejmują one m.in. zwiększenie recyklingowalności opakowań, ograniczenie zużycia wody i innych mediów, redukcję liczby wypadków oraz zmniejszenie śladu węglowego, zwłaszcza w zakresach 1 i 2.
Znajdujecie się w Wielkopolsce Wschodniej – w regionie, który przechodził głęboką transformację po zamknięciu całego ekosystemu związanego z wydobyciem węgla brunatnego. Jak otwarcie waszej farmy fotowoltaicznej wpisuje się w program Life After Coal i jaką rolę odgrywają lokalne przedsiębiorstwa w budowaniu neutralności klimatycznej tego regionu?
Otwarcie naszej farmy fotowoltaicznej wpisuje się w program „LIFE After Coal PL” („Życie po węglu”), który wspiera przejście na gospodarkę niskoemisyjną i rozwój odnawialnych źródeł energii. Jesteśmy w mieście, które kiedyś słynęło z ogromnej kopalni węgla brunatnego, a farma, która powstała, znajduje się w tym samym miejscu, w którym do 2006 roku funkcjonowała kotłownia węglowa. Bycie w tym regionie zobowiązuje nas do takiego działania. Program Life After Coal być może nie oznacza dla nas bezpośrednich środków wsparcia, jednak identyfikujemy się z jego założeniami i zmierzamy w tym samym kierunku.
Ważną rolę odgrywają tu lokalne firmy – nie tylko jako odbiorcy zmian, ale ich aktywni współtwórcy. W praktyce oznacza to, że neutralność klimatyczna powstaje dzięki wielu mniejszym inwestycjom realizowanym przez lokalny biznes, nie tylko duże instytucje i przedsiębiorstwa państwowe – lokalne przedsiębiorstwa dokładają swoją cegiełkę do zmniejszenia emisyjności regionu.
W jaki sposób połączenie własnej instalacji PV, pokrywającej około 20% zapotrzebowania na energię, z energią objętą certyfikatami pochodzenia wpłynęło na waszą strategię zakupową? Jakie są kolejne kroki w stronę całkowitej redukcji emisji gazów cieplarnianych, biorąc pod uwagę ambitny plan zakładający redukcję o 67% do końca 2026 roku?
20% zużywanej energii pochodzi z naszego własnego źródła, czyli nowo otwartej farmy fotowoltaicznej. Natomiast pozostałe 80% stanowi energia kupowana z certyfikatami gwarantującymi pochodzenie energii ze źródeł odnawialnych. Dodatkowo poprawiamy efektywność energetyczną produkcji, co łącznie przekłada się to na redukcję emisji w zakresie 2 o 67% w stosunku do roku 2019.
Jest to dla nas coś nowego, dlatego stale się uczymy. Pojawiają się również coraz lepsze technologie, dlatego myślimy w kolejnym kroku o magazynach energii oraz dalszej optymalizacji jej zużycia i redukcji emisji. Traktujemy transformację energetyczną jako długofalowy kierunek rozwoju i ważny element budowania stabilnego, zrównoważonego biznesu.
Współpracujecie z EDP Energia Polska w modelu „Fotowoltaika as a Service”. Dlaczego zdecydowaliście się na taką formę partnerstwa? Czy planowane na ten rok analizy dotyczące magazynów energii są odpowiedzią na wyzwania związane ze stabilnością sieci, dostępnością energii czy raczej z budowaniem pełnej niezależności energetycznej?
Jesteśmy firmą produkującą sery, a nie firmą energetyczną, więc nie specjalizujemy się w tej dziedzinie. Firma EDP się na tym zna. Jeżeli mamy przeznaczyć środki inwestycyjne (CAPEX), to wolimy inwestować je w naszą podstawową działalność. Skoro nadarzyła się okazja, aby nie angażować własnego CAPEX-u dając jednocześnie oszczędności w porównaniu z zakupem energii z sieci i zrealizować tę inwestycję w tej formule, to z niej skorzystaliśmy.
Nasza współpraca polega również na tym, że w ramach tego modelu nie chodzi tylko o wybudowanie farmy, ale także o jej utrzymanie i konserwację.
Analizy dotyczące magazynów energii nie są związanie z niestabilnością sieci. Analiza ta ma nam odpowiedzieć czy możemy zmaksymalizować wykorzystanie obecnej farmy (potencjał kilku procent), a zwłaszcza jak może wyglądać potencjalna rozbudowa w przyszłości, by być jeszcze bardziej niezależnym energetycznie.
Zgodnie z deklaracjami audyt dobrostanu zwierząt będzie przeprowadzany we wszystkich współpracujących z wami gospodarstwach. Jak w praktyce przebiegają takie audyty? Jakie narzędzia wykorzystujecie, aby wspierać rolników i jaka część dostawców wdraża praktyki rolnictwa regeneracyjnego?
Podstawowym czynnikiem ograniczającym emisje związane z produkcją mleka jest wydajność uzyskiwana od jednej krowy. Szczęśliwa krowa daje więcej mleka, dlatego dobrostan zwierząt nie jest dla nas wyłącznie deklaracją, lecz także elementem odpowiedzialnego i efektywnego prowadzenia produkcji. Audyty dobrostanu zwierząt opierają się na jasnych zasadach: m.in. brak głodu, bólu i stresu oraz możliwość realizowania naturalnych zachowań. Obejmują już 100% naszych gospodarstw, są prowadzone regularnie i pomagają tworzyć indywidualne plany poprawy dla każdego gospodarstwa. Naszym celem jest skupowanie mleka wyłącznie od gospodarstw działających zgodnie z naszą Polityką Dobrostanu Zwierząt i Kartą Dobrych Praktyk.
Jeśli mówimy o rolnictwie regeneracyjnym, to wspieramy rolników w przechodzeniu na bardziej zrównoważoną produkcję poprzez edukację i praktyczne działania. W tym zakresie współpracujemy z Fundacją Terra Nostra – obecnie cztery gospodarstwa mają certyfikat rolnictwa regeneracyjnego, a kolejne są w trakcie certyfikacji. Prowadzimy również szkolenia i pokazujemy szereg konkretnych rozwiązań, aby poprawiać jakość gleby, zapewniać lepsze żywienie zwierząt, poprawiać ich dobrostan oraz zwiększać bioróżnorodność w gospodarstwach, które z nami współpracują.
Producenci i gospodarstwa, które z nami współpracują, to niejednokrotnie kolejne pokolenia rodzin związanych z nami od lat. Chcę jasno podkreślić, że nie są to zwykli dostawcy, których można zmienić z dnia na dzień, stanowią część naszej rodziny.
W projekcie ekoschematów współpracujemy z firmą Agraves. Obecnie program ten obejmuje 70 gospodarstw. Natomiast w strefie mlecznej Mleczarni Turek, także poza firmą Agraves, uczestniczy już ponad 200 gospodarstw. Oznacza to, że ok. 70% wszystkich naszych dostawców uczestniczy już w ekoschematach.
Równolegle rozwijamy działania związane z ograniczaniem emisji. W 2026 roku wszystkie współpracujące z nami gospodarstwa będą objęte audytem emisji, a część z nich wdraża konkretne plany redukcji. Zakładamy, że już w tym roku ok. 50% mleka będzie pochodziło z gospodarstw, które nie tylko zostały zaudytowane, ale także realnie wdrażają działania dekarbonizacyjne. To pokazuje, że zmiany dzieją się realnie w całym łańcuchu dostaw.
Grupa Savencia dołączyła do Dairy Methane Action Alliance. Jakie konkretne działania podejmujecie z polskimi dostawcami mleka, aby faktycznie ograniczyć emisje metanu, i jak wpływają one na relacje z rolnikami?
Emisje metanu liczymy w przeliczeniu na litr mleka. Jeżeli krowa, która emituje określoną ilość metanu, produkuje więcej mleka, to ślad metanowy przypadający na jeden litr mleka, który przeliczamy na ślad węglowy, będzie niższy.
Dołączenie Grupy Savencia do Dairy Methane Action Alliance to ważny krok w ograniczaniu emisji metanu w rolnictwie. Wspólnie z polskimi dostawcami skupiamy się na konkretnych działaniach, takich jak optymalne żywienie krów ograniczające emisje, lepsza jakość pasz, właściwe zarządzanie obornikiem oraz inne rozwiązania zmniejszające emisję metanu.
Niczego nie narzucamy rolnikom – podchodzimy do tego partnersko i rozmawiamy z nimi jak partner z partnerem. Wspólnie z rolnikami szukamy praktycznych rozwiązań i wspieramy ich wiedzą i doradztwem. To najskuteczniejszy sposób. Audyty emisji i indywidualne plany pomagają stopniowo zmniejszać ślad węglowy bez pogorszenia efektywności produkcji. Takie podejście wzmacnia nasze relacje z dostawcami. Budujemy je na zaufaniu i wspólnych celach, co przynosi dobre efekty, bo dzięki temu rolnicy są współtwórcami zmian.
Planujecie, aby na farmie fotowoltaicznej w Turku powstała łąka kwietna. W tym celu współpracowaliście z Fundacją Łąka. Jak ten projekt łączy cele energetyczne z odbudową bioróżnorodności? Czy planujecie realizację podobnych projektów także w innych lokalizacjach?Wszystkim polecam kontakt z Fundacją Łąka. Pracują tam fantastyczni ludzie z pasją, którzy pomagają zamieniać trawniki w łąki kwietne, lepiej dostosowane do naszego klimatu i wspierające bioróżnorodność.
Obecnie wykorzystujemy teren, na którym znajduje się farma fotowoltaiczna. Z jednej strony inwestycja w farmę fotowoltaiczną realizuje cele związane z redukcją emisji CO₂ oraz zwiększeniem udziału energii odnawialnej w bilansie zakładu. Z drugiej – zagospodarowanie terenu wokół instalacji poprzez stworzenie łąki kwietnej wspiera odbudowę bioróżnorodności, która jest często ograniczana na terenach uprzemysłowionych i intensywnie użytkowanych. To nasz teren więc mamy swobodę działania, dlatego zamiast pozostawić go bez zagospodarowania, postanowiliśmy obsiać około 3 tys. mkw. mieszanką roślin tworzących łąkę kwietną.
To plan na najbliższy rok, ponieważ ze względu na coraz gorętsze lato łąkę kwietną będziemy wysiewać jesienią. Na razie nie mamy planów dotyczących kolejnych lokalizacji, ale być może uda nam się zrealizować więcej podobnych projektów.
Do końca 2026 roku planujecie ograniczyć zużycie wody o 17% oraz gazu o 21% w porównaniu z 2019 rokiem. Które inwestycje technologiczne i działania optymalizujące procesy mają największy wpływ na osiągnięcie tych celów?
To kolejny przykład na to, że odpowiedzialność za środowisko idzie w parze z korzyściami ekonomicznymi. Jeszcze zanim przyjęliśmy własne zobowiązania, systematycznie od wielu lat wdrażaliśmy rozwiązania pozwalające ograniczać zużycie energii, gazu i wody i działać zgodnie z zasadami gospodarki obiegu zamkniętego.
Przykładem jest system odzysku wody z odwróconej osmozy, dzięki któremu odzyskana woda trafia ponownie do procesów, m.in. do mycia cystern. W obszarze energii i gazu uruchomiliśmy instalację odzysku ciepła. W praktyce polega to na tym, że ciepło odbierane z chłodzonej serwatki wykorzystujemy do podgrzewania mleka. Takie rozwiązanie pozwala nam ograniczyć zużycie energii, a jednocześnie obniżyć koszty. Efekt to ok. 8% mniej gazu, ok. 5% mniej energii elektrycznej oraz redukcja emisji CO₂ o ponad 400 ton rocznie (ponad 5% w skali zakładu).
Obecnie pracujecie nad wdrażaniem zasady clean label oraz zwiększaniem zrównoważonego charakteru opakowań. Już 88% waszych opakowań nadaje się do recyklingu lub jest biodegradowalnych. Jakie wyzwania wiążą się z realizacją tych celów i na jakim etapie są prace nad opakowaniami bardziej przyjaznymi środowisku?
Clean label oznacza minimalizm i przejrzystość w odniesieniu do składu produktów. W ramach promowania pozytywnego żywienia dążymy do wdrożenia zasad clean label we wszystkich naszych produktach markowych. Konsekwentnie realizujemy ten cel, stopniowo upraszczając receptury i eliminując zbędne dodatki.
Równie dużym wyzwaniem są opakowania. Muszą być bardziej przyjazne środowisku, ale tutaj nadal kluczowe jest jednak spełnianie ich podstawowych funkcji – ochrona produktu oraz zapewnienie jego jakości, trwałości i bezpieczeństwa. Folia, której obecnie używamy, nie jest recyklingowalna. Jest wielowarstwowa i wielomateriałowa, ale jest zaprojektowana pod nasze wymagania i właśnie dlatego pozwala zachować sensoryczne walory produktu, które tak doceniają konsumenci. Naszym największym wyzwaniem pozostaje znalezienie takiego rozwiązania materiałowego, które z jednej strony będzie nadawało się do recyklingu, a z drugiej nie wpłynie negatywnie na jakość i trwałość naszych produktów.
Mówiąc otwarcie, producenci żywności nie mogą podporządkować wszystkiego ekologii, jeśli miałoby się to odbyć kosztem bezpieczeństwa, smaku i satysfakcji konsumenta z produktu. Dlatego robimy to stopniowo i odpowiedzialnie.
89% pracowników Mleczarni Turek ukończyło warsztaty Mozaika Klimatyczna. W jaki sposób ta powszechna edukacja klimatyczna zmienia wasze codzienne postawy wewnątrz firmy? Czy faktycznie przekłada się ona na aktywność pracowników w zgłaszaniu własnych pomysłów na usprawnienie procesów i redukcję śladu środowiskowego?
Mozaika Klimatyczna to bardzo wartościowy, trzygodzinny warsztat, który rzeczywiście uświadamia, co dzieje się z klimatem, oraz skłania do podejmowania zarówno osobistych, jak i firmowych zobowiązań.
Po tym, jak wziąłem udział w tym warsztacie, moją pierwszą myślą było to, że wielu rzeczy nie wiedziałem. Zacząłem zastanawiać się, co mogę z tym zrobić, i wtedy narodził się pomysł, aby przekazywać tę wiedzę dalej.
Postanowiliśmy nie ograniczać się wyłącznie do menedżerów, ale objąć tymi warsztatami wszystkich pracowników. Obecnie uczestniczyło w nich 89% załogi, a naszym celem jest osiągnięcie 100%.
Polecam te warsztaty również dlatego, że można spotkać się z pracownikami i porozmawiać o rzeczach pozabiznesowych, ale ważnych. To bardzo jednoczy załogę.
Szerokie zaangażowanie pracowników w warsztaty Mozaiki Klimatycznej realnie wpływa na codzienną pracę firmy. Pomaga im lepiej zrozumieć wyzwania klimatyczne i to, jak działalność firmy wpływa na środowisko, a przede wszystkim bardziej rozumieją nasze projekty i decyzje podejmowane pod kątem zrównoważonego rozwoju.
Dodatkowo sami pracownicy podejmują bardziej świadome decyzje, zarówno w pracy, jak i w swoich domach – częściej zwracają uwagę na oszczędność zasobów czy ograniczanie odpadów.
Prowadzicie bardzo wartościowy program „CoolTurka”. Jakie są efekty tego programu?
Społeczna odpowiedzialność w biznesie wpisuje się w szerszy kontekst kultury organizacyjnej w naszej firmie.
Postanowiliśmy bardzo wyraźnie opisać to, co nas cechuje jako organizację. W ten sposób powstała „CoolTurka”. To gra słów, z którą bardzo się identyfikujemy. Słowo „cool” oznacza, że chcemy, aby nasza firma była nowoczesna i atrakcyjna, ale jest też skrótem C.O.O.L., czyli: Ciekawość, Otwartość, Odpowiedzialność i Ludzie.
W ramach programu szczegółowo opisujemy, w jaki sposób chcemy wspólnie działać. Bardzo dużo mówimy o szczerej odwadze, aby rozmawiać o wszystkim, brać odpowiedzialność, wychodzić z inicjatywą i czerpać szeroko rozumianą satysfakcję z pracy, w tym również z zaangażowania w działania, o których rozmawiamy.
Jakie są wasze plany na przyszłość?
W zeszłym roku obchodziliśmy 90-lecie działalności Mleczarni Turek. Uroczystą galę z udziałem naszych interesariuszy zakończyliśmy zaproszeniem ich na obchody 100-lecia firmy. To zaproszenie było połączone bardzo konkretną deklaracją tego, jaki jest nasz plan na najbliższe 10 lat.
Obiecaliśmy, że na nasze 100-lecie zrealizujemy te zobowiązania. Są to plany oparte właśnie na czterech obszarach, o których rozmawialiśmy, ale z całą pewnością działania na rzecz odpowiedzialności w biznesie będą jeszcze intensywniejsze.
Dziękuję za rozmowę.