WEI: Nowe przepisy alkoholowe faworyzują duże sieci
Środa, 21 stycznia 2026
Projekt zmian w ustawie o wychowaniu w trzeźwości może ograniczyć sprzedaż alkoholu nocą i na stacjach, ale przede wszystkim sprzyja konsolidacji rynku w rękach dużych sieci, kosztem małych sklepów i lokalnych przedsiębiorców - ostrzegają eksperci Warsaw Enterprise Institute.
Najbardziej narażone są małe sklepy osiedlowe, których przewagą konkurencyjną są często późne godziny otwarcia lub handel całodobowy. Ich zamknięcie oznacza uwolnienie setek koncesji, które natychmiast przejmą duże sieci, oferujące alkohol taniej i funkcjonujące poza zakresem nocnej prohibicji.
Eksperci WEI zwracają uwagę, że aby w pełni zrozumieć skutki nocnej prohibicji i zakazu sprzedaży alkoholu na stacjach paliw, trzeba przyjrzeć się mechanizmowi koncesyjnemu. W Polsce liczba punktów sprzedaży alkoholu jest limitowana administracyjnie przez gminy, a nowe punkty powstają wyłącznie w miejsce zamkniętych, gdy limit zostaje osiągnięty.
Duże miasta na granicy limitów
Dane z listopada 2025 r. pokazują, że w największych miastach rynek koncesji jest praktycznie zamknięty. W Gdańsku przy limicie 2 500 zezwoleń wydano już 2 443, we Wrocławiu na 3 375 możliwych zezwoleń aktywnych jest 3 199, a w Warszawie, przy limicie 9 480, działa 8 783 punktów sprzedaży. W takich warunkach każde zwolnione zezwolenie ma realną wartość rynkową.
W stolicy działa ok. 400 małych sklepów nocnych, a ich likwidacja uwolni koncesje, które zostaną przejęte przez sieci handlowe, intensywnie rozwijające sprzedaż dzienną.
– W sytuacji, gdy limity w kluczowych miastach są na wyczerpaniu, jedynym sposobem rozwoju dużych sieci jest przejęcie zasobów po słabszych graczach. Nocna prohibicja, drastycznie obniżająca rentowność sklepów osiedlowych, idealnie rozwiązuje ten problem – wskazuje Piotr Palutkiewicz, wiceprezes WEI.
Stacje paliw – pozorne bezpieczeństwo, realne skutki rynkowe
Stacje paliw podlegają tym samym limitom koncesyjnym co sklepy detaliczne. Gdy sprzedaż alkoholu na stacji staje się zakazana lub nieopłacalna, zezwolenie wraca do puli, ale nie znika z rynku – w praktyce jest natychmiast przejmowane przez sieci handlowe, dla których alkohol jest istotnym elementem sprzedaży.
Zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach paliw może uwolnić nawet 7 900 koncesji w całym kraju i przesunąć całą sprzedaż do handlu dziennego. Doświadczenia innych państw pokazują, że kanał sprzedaży nie wpływa znacząco na całkowite spożycie alkoholu, a zakaz staje się narzędziem „czyszczenia rynku”, a nie skuteczną polityką zdrowotną. Spożycie alkoholu w Polsce sukcesywnie spada – według Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom na mieszkańca wynosiło 9,73 l w 2021 r., 9,37 l w 2022 r. i 8,93 l w 2023 r., co jest najniższym poziomem od 2006 r. To sugeruje, że cele wprowadzenia zakazów mogą być bardziej rynkowe niż zdrowotne.
Wyścig gigantów handlowych
Mechanizm ten wpisuje się w plany największych sieci. Grupa Żabka deklaruje chęć podwojenia liczby placówek, Duży Ben (Grupa Eurocash) planuje 1 000 sklepów, a Stokrotka rozwija formaty osiedlowe typu Express. Biedronka i Lidl także zapowiadają dalsze zagęszczanie sieci w dużych miastach. Przy wyczerpanych limitach koncesji jedyną drogą rozwoju jest przejmowanie zezwoleń po upadających mniejszych podmiotach.
– Pod fasadą poprawy bezpieczeństwa dokonuje się cicha konsolidacja rynku. Koncesje tracone przez lokalnych przedsiębiorców i stacje paliw nie znikają – trafiają do dużych grup kapitałowych – podkreśla Andrzej Strojny, analityk WEI.
Według Warsaw Enterprise Institute nocna prohibicja i zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach opierają się na błędnym założeniu, że zakazy zmniejszą spożycie. Popyt nie znika, zyskuje na tym szara strefa, a państwowe interwencje prowadzą do dalszej konsolidacji rynku wokół największych graczy, którym ograniczenia sprzyjają.
Źródło: WEI
Fot: red.
tagi:
Warsaw Enterprise Institute
,
alkohol
,
ustawa
,
rynek spożywczy
,
sprzedaż
,
handel
,
konsument
,
FMCG
,
hurt
,
detal
,
produkty spożywcze
,
nowości
,
przemysł spożywczy
,
sieci handlowe
,
sklepy spożywcze
,