Kategorie produktów

Zdrowo i smacznie

Środa, 28 listopada 2018 Autor: Monika Kociubińska, HURT & DETAL Nr 11/153. Listopad 2018
W związku z trendami prozdrowotnymi, które zawładnęły całym rynkiem spożywczym, nie sposób byłoby nie wspomnieć o nich w kontekście świątecznym… Sprawdzamy jakich produktów poszukują klienci sklepów dbający o zdrowe odżywianie.
Konsumenci coraz częściej wracają do takich produktów spożywczych, które są naturalne i proste. Oczekują, by ich skład był coraz krótszy przy eliminacji szkodliwych substancji i konserwantów. Coraz większą uwagę konsumenci przykładają do pochodzenia produktu oraz metod produkcji. Wszystkie te trendy powstały w wyniku dbania o zdrowie. W większości kategorii spożywczych pojawiają się nowości, które charakteryzują się właściwościami prozdrowotnymi, czyli nie posiadają niepożądanych składników takich jak gluten, laktoza, cukier jak również są uzupełniane o witaminy, minerały, białko czy ekstrakty roślinne. Polacy coraz częściej sięgają po żywność wysokiej jakości co świadczy o zwiększającej się świadomości odnośnie wpływu spożywanej żywności na zdrowie. Obecnie wysoka jakość wygrywa nawet z niską ceną, która to odchodzi na dalszy plan.

Jakich marek nie może zabraknąć na świątecznym stole?

Jak wynika z raportu Nielsena „Christmas Fever” przede wszystkim na świątecznym stole nie może zabraknąć produktów wiodących marek, które wszyscy znają i są kojarzone z wysoką jakością. „Dla wielu polskich konsumentów takimi produktami jest Coca-Cola, słodycze Wedel, czy kawa Jacobs. A przygotowanie świątecznych potraw nie może obejść się bez Winiar czy też produktów Bakalland. Wśród konsumentów są tacy, którzy na zakup produktów wiodących marek pozwalają sobie tylko z okazji świąt” – wyjaśnia Małgorzata Głos, Client Business Partner z Nielsena.

Święta to nie tylko marki. Na świątecznych stołach królują potrawy przygotowane specjalnie na tę okazję. Karp, pieczone mięsa, uszka, pierogi czy krokiety są typowo świątecznymi potrawami. Nie kojarzą się one dietetycznie i raczej nie wpisują się w silnie rozwijający się trend healthy, ale konsumenci dbają o to, by przygotowywać je ze składników najwyższej jakości. Aby ułatwić sobie świąteczne przygotowania, część produktów jak uszka, pierogi, pieczone mięsa są przygotowywane wcześniej i mrożone. Natomiast karp w zdecydowanej większości domów musi być świeży.

Jak wynika z danych Nielsen, w 9 na 10 domów na wigilijnym stole króluje karp smażony, paszteciki, krokiety, uszka i pierogi z kapustą i grzybami. Coraz więcej osób zdaje sobie sprawę, że nie są to najbardziej odpowiednie posiłki dla najmłodszych gości przy stole. W 44% gospodarstw domowych, gdzie w wigilii uczestniczą też dzieci do lat 8, są dla nich przygotowywane specjalne dania – zdrowsze – smażony karp zastępowany jest rybą pieczoną, zupa grzybowa inną zupą, a do tego pojawiają się dania z warzyw, które w menu dorosłych występują rzadziej.

„W podejmowaniu decyzji zakupowych pomagają konsumentom zarówno producenci jak i detaliści – okres przedświąteczny to czas intensywnych akcji promocyjnych wspartych licznymi dodatkowymi ekspozycjami w sklepach. Konsument z dużą chęcią sięga po produkty wystawione na tych ekspozycjach. A są to zazwyczaj wiodące marki w świątecznej wersji opakowania” – mówi  Małgorzata Głos, Client Business Partner z Nielsena.

Zdrowe wybory podczas zakupów

Spośród klientów sklepu w Małkini Górnej jest spora część, która zwraca uwagę na to co kupuje. „Zauważyłam, że klienci poszukują bardziej naturalnych produktów. W związku z tym, przygotowują potrawy świąteczne od podstaw, np. wolą sami ugotować barszcz a u nas kupują do tego celu buraki w dużych ilościach. Klientów mamy różnych. Jednak dużo z nich zwraca uwagę na to, by zdrowo się odżywiać a u nas poszukują ekologicznych produktów” – informuje właścicielka sklepu.

Zapotrzebowanie na produkty wysokiej jakości jest zwłaszcza zauważalne w przypadku wyboru wędlin i mięs. „Przede wszystkim sprzedają się lepsze wędliny, np. wszelkiego rodzaju szynki. Klienci poszukują produktów wysokiej jakości, przy czym nie patrzą na cenę. Zwracają uwagę na produkty bez konserwantów oraz wytwarzane tradycyjnymi metodami. Przed Bożym Narodzeniem najwięcej sprzedajemy wędzonek, szynek, baleronów, polędwic oraz pasztetów. Klienci sami pieką dużo mięs. Karkówka, schab, szynka czy łopatka to najczęściej kupowane rodzaje mięs do pieczenia w tym okresie. Również żeberka dobrze się sprzedają, głównie jako składnik do bigosu. Przy tej okazji klienci sięgają też po kapustę – jest to podstawa przed świętami w naszym sklepie” – zaznacza pani Elżbieta.

Wśród tych najważniejszych produktów znajdują się ryby. „Mamy zarówno mrożone jak i świeże, np. karp. W związku z tym, że jest to wymagający produkt klienci, którzy chcą kupić żywego karpia składają zamówienia. W sprzedaży przodują śledzie wszelkiego rodzaju. Przed świętami najlepiej rotuje płat solony, płat marynowany i cały śledź. Są klienci, którzy chcą całego śledzia ponieważ wtedy ma inny smak i jest przygotowywany w bardziej tradycyjny sposób. Nie ma wśród klientów zainteresowania w naszym sklepie na produkty przetworzone, gotowe sałatki śledziowe, wolą sami od podstaw przygotować potrawę z naturalnych składników bez ulepszaczy” – opowiada właścicielka sklepu w Małkini Górnej.

„Z tłuszczy dobrze w moim sklepie sprzedają się oleje, np. marka Kujawski oraz Mosso. Jeszcze dwa lata temu bardzo dobrze sprzedawała się oliwa z oliwek. Teraz ludzie odeszli od tego. Rzadko kto kupuje oliwę z oliwek. Klienci przekonali się, że olej rzepakowy z pierwszego tłoczenia jest najlepszym olejem. Również dzięki mediom, które o tym mówią konsumenci zmienili swoje przekonania i przyzwyczajenia. Ponoć jest on najzdrowszy a przy okazji w korzystniejszej cenie” – zauważa pani Elżbieta.

Przy okazji świąt zwiększa się również sprzedaż produktów takich jak seler, groszek i kukurydza. „Marki, które klienci najczęściej wybierają to Bonduelle, Rolnik czy Dawtona. W tym przypadku konsumenci również zwracają uwagę, by była to znana marka, którą znają i są przekonani o dobrej jakości produktów. Natomiast jeszcze więcej sprzedajemy świeżych warzyw i owoców. Marchew, pietruszka, jabłka, seler, por, cebula, buraki, wszystkie dostępne warzywa w sklepie sprzedają się rewelacyjnie. I tutaj musimy dołożyć wszelkich starań aby przywieźć ładny towar. Klienci nie chcą kupować brzydszych warzyw, mimo że wtedy jest niższa cena. Chcą ładnych produktów a cena nie jest istotna. Gdy kupię małe jabłka w niskiej cenie nieraz jest problem ze sprzedażą” – przyznaje właścicielka sklepu.

Kolejną kategorią zwiększającą rotację przed Świętami Bożego Narodzenia są produkty na wagę takie jak owoce suszone, bakalie, kasze, nasiona, itp. „W tym okresie bardzo dobrze sprzedają się: fasola, groch, kasza gryczana, sezam, pestki z dyni, ze słonecznika, orzech włoski czy siemię lniane. Klienci sami pieką chleby w domach a do tego tworzą mieszanki różnych nasion. Na święta również bardzo dużo sprzedajemy maku na wagę” – opowiada pani Ela.

Z soków na święta klienci delikatesów wybierają tylko te 100%. A do tego zaopatrują się duże ilości wody. Obecnie prym wiedzie Cisowianka.

„Zauważyłam ostatnio, że klienci częściej poszukują herbat liściastych i pytają o nie. Szczerze mówiąc w hurtowni nie mam zbyt dużego wyboru wśród tego rodzaju herbat jednak zawsze staram się wyszukiwać firmy produkujące dobre herbaty liściaste na potrzeby naszych klientów. Zarówno zielona herbata jak i zwykłe sprzedają się dobrze. Klienci kupują liściaste pozycje np. marki Assam czy Yunnan. Oczywiście również na warianty ekspresowe mamy dużo klientów. Lipton, Saga, Minutka czy Tetley to najczęściej rotujące marki w tej kategorii” – mówi właścicielka sklepu w Małkini Górnej.

Zmiana nawyków zakupowych

„Już od kilku lat zauważam, że część klientów podczas zakupów poszukuje produktów bez konserwantów czy z dodatkowym działaniem prozdrowotnym. Często robią mniejsze zakupy ale produkty znajdujące się w koszyku są lepszej jakości” – przyznaje Kierowniczka sklepu w Sulejówku, Barbara Cichocka.

Przed Świętami Bożego Narodzenia jak w każdym sklepie tak i w delikatesach w Sulejówki bardzo dobrze rotują wszelkiego rodzaju słodycze. „Nawet w tej kategorii klienci poszukują produktów wyższej jakości. Lepiej niż jeszcze kilka lat temu sprzedają się czekolady gorzkie. Bardzo dobrze rotują produkty Wawel, gdzie zostały wyeliminowane ze składu konserwanty. Klienci chętnie sięgają po droższe słodycze, znanych marek, lepszej jakości. Również klienci szukają dobrych kaw i to w opakowaniach typowo prezentowych” – opowiada pani Basia.

Klienci sklepu mają już swoje ulubione marki, którym ufają. „Są to najczęściej marki znane od lat, do których jakości konsumenci nie mają wątpliwości. Np. spośród majonezów najlepiej sprzedaje się Mosso i Winiary i chociaż mamy inne to klienci uważają, że te mają najlepszy smak oraz skład. Bardzo dużo sprzedajemy wód. Króluje Cisowianka, na kolejnym miejscy Żywiec Zdrój i Muszynianka. Nie ważne czy woda jest droższa czy tańsza kupują ją bardzo chętnie” – dodaje Kierowniczka sklepu.

Z kolei nieco inaczej jest w przypadku wędlin. „Sprzedają się u nas lepsze wędliny ale klienci oczekują też, że cena będzie dobra. My akurat mamy o tyle dobrze, że mamy gazetki, gdzie znajduje się zazwyczaj dużo dobrych wędlin w dobrych cenach. Dlatego tym przyciągamy klientów. Można zauważyć, że drogie produkty bardziej są skłonni kupować młodzi ludzie, wydają więcej ale kupują mniej produktów. Z wędlin w naszym sklepie najlepiej sprzedają się marki: Krakus, Nik-Pol, Dobrowolscy, Sokołów, Tarczyński oraz JBB. Przed  świętami nastawiamy się z pewnością na dobrą sprzedaż Szynki szwagra Krakusa, Kiełbasy dębowej, Kurczaka gotowanego, Indyka wędzonego marki  Tarczyński, Szynki uwędzonej, Polędwicy z Wadowic czy Szynki z Wadowic Dobrowolskich. Również z pewnością nie może zabraknąć w naszym asortymencie Schabu pieczonego oraz Schabu benedykta marki Duda. Na święta klienci kupują też kiełbasy suszone, oferujemy produkty Ełk Mazury czyli Animex oraz Balcerzak. Natomiast mięso mamy od firmy Gobarto oraz JBB. 

Przed świętami obowiązkową pozycją są świeże ryby. „Mamy mrożoną mirunę, mamy też żywego karpia. Jeśli chodzi o rybę klientów mamy podzielonych, jedni kupują tanią rybę a inni kupują dużo lepszą rybę a tym samym droższą, np. łosoś czy dorsz. Kupując mrożoną rybę klienci patrzą na to, by miała jak najmniej lodu. W sprzedaży mamy też wędzoną rybę. Tutaj króluje makrela. Mamy też morszczuka czy grenadiera ale te sprzedają się w mniejszych ilościach” – mówi kierowniczka sklepu.

„Sklep na święta zatowarujemy pod gazetkę a program lojalnościowy z Delikartą wspomaga sprzedaż ponieważ klienci kupują u nas w naprawdę atrakcyjnych cenach. Polacy celebrują święta i chętnie kupują typowo świąteczne produkty. Robimy dodatkowe wystawy typowo świąteczne, a towar tam umieszczony sprzedaje się rewelacyjnie. Nie dość, że stwarza klimat typowo świąteczny to jeszcze przykuwa uwagę klientów. Polacy mają to do siebie, że kupują naprawdę dużo. Koszyki są znacznie większe, powiedziałabym że nawet o 60%, a duży udział mają w tym produkty wysokiej jakości” – dodaje pani Basia.

Monika Kociubińska



tagi: rynek spożywczy, dieta, zdrowie, produkty, sprzedaż, konsument,