Kategorie produktów

Słodki grudzień

Wtorek, 27 listopada 2018 Autor: Joanna Kowalska, HURT & DETAL Nr 11/153. Listopad 2018
Praliny, czekolady oraz figurki czekoladowe to w okresie Bożego Narodzenia niezastąpione hity sprzedaży. Każdego roku pojawiają się na rynku nowe, słodkie produkty wprowadzające w atmosferę świąt swoi kształtem, smakiem czy aromatem. Sprawdzamy jak do tego wyjątkowego okresu w roku przygotowują się detaliści, co nowego znajdziemy w portfolio polskich producentów.
W każdym polskim domu, oprócz tradycyjnych wytrawnych potraw, znajduje się miejsce na słodycze czy ciasta. Mogą to być serniki, makowce czy keksy, ale swoich zwolenników ma też czekolada w tabliczce czy cukierki, które często wiszą jako ozdoba na choince. Dlatego nie może dziwić fakt, że w okresie bezpośrednio poprzedzającym Mikołajki i święta Bożego Narodzenia wzrasta zainteresowanie klientów słodyczami. „Do charakterystycznych dla tego okresu produktów należą praliny, czekolady oraz figurki czekoladowe. Jak pokazują dane CMR, w grudniu 2017 roku wymienione kategorie odpowiadały za niecałe 2% obrotów wartościowych sklepów małoformatowych do 300 mkw.” – zaznacza Zbigniew Dąbrowski, ekspert CMR.

Praliny i bombonierki – idealne na prezent

Piękne opakowanie i świąteczna grafika sprawiają, że jako prezent dla najbliższych często wybierane są praliny. Zwiększona dostępność tego typu produktów przed Bożym Narodzeniem znacznie wpływa na ich sprzedaż.

„W okresie świat Bożego Narodzenia klienci sklepów małoformatowych do 300 mkw. znacznie częściej niż zwykle decydują się na zakup pralin i bombonierek. W grudniu 2017 roku liczba paragonów z pralinami była o niemal 70% wyższa niż poza sezonem (wrzesień-listopad 2017 r.). Praliny znajdowały się na mniej niż 1% paragonów, a jednorazowo klienci kupowali średnio 1,3 opakowania pralin. Robiąc zakupy na święta Bożego Narodzenia w 2017 roku konsumenci mogli wybierać spośród średnio 13 różnych pralin i bombonierek. Najpopularniejszymi markami w grudniu 2017 r. były: Wedel Ptasie Mleczko, Ferrero Rafaello, Merci oraz Toffifee. Spośród pierwszych dziesięciu marek o najwyższych obrotach wartościowych w grudniu 2017 największy przyrost wartości sprzedaży (w porównaniu do okresu poza sezonem) zaraportowano dla Lindt Lindor. W rankingu produktów najczęściej pojawiających się na paragonach w czołówce znajdowały się: Ferrero Rafaello 150 g, Wedel Ptasie Mleczko Waniliowe 380 g, Merci 250 g oraz Milka Alpejskie Mleczko waniliowe 330 g” – wymienia Zbigniew Dąbrowski z CMR.

Czekolady

Mówiąc o świątecznych słodkościach nie możemy zapominać o klasycznej czekoladowej tabliczce.

Jak podaje CMR – wartość ich sprzedaży w grudniu 2017 roku była o ok. 20% wyższa niż w miesiącach poza sezonem. Eksperci instytutu wyliczyli, że w tym okresie można było je znaleźć na co 60 paragonie. Dane pokazują też, że klienci jednorazowo kupowali średnio ok. 1,5 tabliczki.

„Bezpośrednio przed świętami na półkach sklepów małoformatowych można było znaleźć 25 różnych czekolad, podczas gdy w miesiącach poza sezonem średnio 3-4 warianty mniej. Wśród najpopularniejszych marek znajduje się Milka (ok. 1/3 wartości sprzedaży), Wedel (ok. 20%) a także Wawel oraz Alpen Gold Nussbeisser. Najpopularniejszym rodzajem jest czekolada mleczna, której udział w grudniu wzrasta nawet o klika punktów procentowych. Wśród produktów o wysokiej dystrybucji w grudniu 2017 roku najczęściej na paragonach pojawiała się czekolada Kinder Chocolate 100 g. W czołówce rankingu znalazła się także czekolada gorzka Wedla 100 g oraz czekolada mleczna Alpen Gold Nussbeisser 100 g. W okresie przedświątecznym klienci kupują nieco więcej tabliczek czekoladowych w opakowaniach o wadze powyżej 100 g. Niemniej wzrost wydatków klientów na tabliczki czekoladowe jest spowodowany w głównej mierze większą liczbą kupowanych sztuk w ramach jednej transakcji” – wyjaśnia Zbigniew Dąbrowski z instytutu CMR.

Sezonowe figurki

Przed świętami powtarzającym się widokiem w sklepach jest kolorowa postać zamknięta w słodkiej figurce, najczęściej o wizerunku Mikołaja. Każdego roku cieszą się one niezwykłą popularnością i wysoką sprzedażą. Nie ma się jednak czemu dziwić, bo są w stanie osłodzić święta nie tylko najmłodszym.

A kiedy czekoladki w bożonarodzeniowych kształtach zaczynają pojawiać się w sklepach? Jak pokazują dane CMR, sprzedaż figurek czekoladowych zaczyna rosnąć w połowie listopada i osiąga swoje maksimum w tygodniu poprzedzającym Mikołajki. Z zebranych przez instytut informacji wynika jednak, że w dużych ilościach sprzedają się także tuż przed samymi światami Bożego Narodzenia. „Niemniej zaledwie 67% sklepów małoformatowych do 300 mkw. posiadało figurki czekoladowe w ofercie w grudniu 2017 r. Wśród marek najwyższy udział w rynku w dwóch ostatnich miesiącach 2017 roku posiadała Golpana, która odpowiadała za 31% sprzedaży w ujęciu wartościowym. Kolejne miejsca zajęły marki: Figaro (18% wartości sprzedaży) oraz Ferrero (9%). W grudniu 2017 w sklepach małoformatowych klienci mogli wybierać spośród 4-5 różnych figurek. Na co trzecim paragonie, na którym pojawiły się jakiekolwiek produkty z tej kategorii, był obecny 30-gramowy czekoladowy Mikołaj nadziewany karmelem Goplany. Produkt ten odpowiadał za około 1/5 wartości sprzedaży wszystkich figurek czekoladowych” – wylicza Zbigniew Dąbrowski z CMR.

Tradycyjne wypieki

Nie tylko każdy region Polski, ale niemal każda rodzina ma swoje własne tradycje dotyczące bożonarodzeniowych wypieków.

„Przygotowanie pieczonego ciasta na Święta Bożego Narodzenia nie jest rzadkim przypadkiem wśród gospodarstw domowych. Dlatego też dodatki do ich wypieku są często kupowane w drugiej połowie grudnia. Pomimo iż w 2017 r. dodatki do ciast i pieczenia generowały mniej niż pół procent wartości sprzedaży sklepów małoformatowych do 300 mkw., można je znaleźć w większości placówek małego formatu” – opowiada Maksym Tsuman z CMR.

„Jak pokazują dane CMR, rynek dodatków do ciast i pieczenia w okresie od stycznia do grudnia 2017 r. w porównaniu do analogicznego okresu w zeszłym roku spadł pod względem wartości sprzedaży o niemal 2%. W tym okresie również zmniejszyła się liczba klientów odwiedzających placówki małego formatu. W 2017 r. przeciętny konsument mógł wybierać spośród 9 różnych wariantów dodatków do ciast oraz pieczenia. Ponadto, przed świętami Bożego Narodzenia liczba wariantów na sklep wzrosła nawet do 14.  Największą popularnością w grudniu 2017 r. cieszyły się cukier waniliowy, masy do ciast, mak oraz proszki do pieczenia. Najchętniej wybieranym opakowaniem przez klientów placówek małego formatu jest torebka o gramaturze 30 g. Święta Bożego Narodzenia to okres, który wiąże się z upieczeniem wielu różnych dań dla rodziny, dlatego też konsumenci sięgają po opakowania większe przekraczające 100 g” – dodaje ekspert.

Dane instytutu potwierdzają, że największe udziały na rynku dodatków do ciast i pieczenia należą do marek Dr. Oetker oraz Delecta. W okresie od stycznia do grudnia 2017 r. odpowiadały one za niemal połowę wartości sprzedaży segmentu w sklepach małoformatowych do 300 mkw. Maksym Tsuman z CMR podkreśla jednak, że dostępność wymienionych marek zarówno w okresie Świąt Bożego Narodzenia, jak i w skali całego 2017 r. kształtuje się na zbliżonym poziomie. Z raportów CMR wynika, iż w grudniu 2017 r. najlepiej rotującym produktem w sklepach małoformatowych do 300 mkw. była masa makowa z bakaliami o gramaturze 850 g marki Delecta.

W opinii detalisty

Jak potwierdzają detaliści, przed świętami oferta dostępnych słodyczy nie tylko się powiększa, ale też dostosowuje do panującej wokół bożonarodzeniowej atmosfery. Tak też jest w kozienickim sklepie Wodnik.

„Największą furorę zawsze robią figurki z czekolady, a w szczególności te w kształcie Mikołaja. Staramy się mieć wszelkie rozmiary – od bardzo małych po ogromne,  by każdy znalazł coś odpowiedniego dla siebie. Najchętniej wybierane są czekoladowe, ale z roku na rok zauważamy, że coraz więcej osób pyta o marcepanowe, które również są u nas dostępne” – opowiada Małgorzata Konopka, ekspedientka. Tłumaczy, że świąteczny asortyment musi pojawić się w sklepie przynajmniej na kilka dni przed tzw. Mikołajkami, czyli 6 grudnia. „Na cenę zwraca uwagę wiele osób, ale nie można zapominać o tych, dla których ważne jest to,  by świąteczne słodycze były wysokiej jakości i znanej marki, dlatego też oferta skomponowana jest tak, by zadowolić wszystkich klientów – mamy drobne i tanie produkty, a także te droższe. Najlepiej, gdy klient ma wszystko w zasięgu wzroku, by wybrać to co mu odpowiada. Zauważyliśmy, że kupujący lubią sobie obejrzeć produkty zanim się na coś zdecydują, więc robiąc widoczną ekspozycję zachęcamy ich do zostania u nas w sklepie” – dodaje.

Jak wyjaśnia pracownica sklepu, bez względu na rodzaj wybieranych słodkości, niezwykle istotnym elementem jest szata graficzna opakowania. Jeśli nawiązuje ona do świąt to takie słodycze są znacznie częściej kupowane. Hitem ubiegłych świąt było Ptasie Mleczko Wedel, którego dekorowane czekoladki tak zachwyciły klientów, że kupowali je jeszcze przez długi czas po świętach. Oczywiście jeśli sezonową owijkę da się z produktu zdjąć, to właściciele sklepu chętniej zrobią większe zamówienie, mając pewność, że jeśli towar nie sprzeda się w całości przed Bożym Narodzeniem to będzie można go oferować również później.

Czekoladowe święta

Spośród wszystkich słodkości największą rotacją odznaczają się wszystkie produkty z czekolady. Zaczynając od cukierków, poprzez czekolady i figurki, a kończąc na pralinach i innych słodkich wyrobach.

„Kupując w grudniu cukierki, klienci kierują się zaufaniem do marki, czyli najczęściej powtarzają swoje wybory z pozostałej części roku” – wyjaśnia ekspedientka. W tym przypadku najszerszą ofertę w sklepie mają marki Wedel, Wawel czy Vobro.

Klasycznych czekoladowych tabliczek też nie może zabraknąć. Pani Małgorzacie ciężko wskazać ulubioną markę, ponieważ każdy klient ma inne upodobania i w podobnych ilościach sprzedają się wszystkie dostępne warianty. Jest to m.in. Milka, Wedel i Wawel.

W okresie przedświątecznym większe opakowania słodyczy, w formie np. bombonierek, również cieszą się zwiększonym zainteresowaniem klientów. Często są kupowane na prezent, ale wiele osób wybiera je dla siebie. W sklepie są dostępne takie marki jak Wedel, Solidarność, Goplana, Lindor, Ferrero, Raffaello czy Milka.

Zapach domowego ciasta

„Mówiąc o świątecznych słodkościach nie możemy zapominać o ciastach. Już od lat na te gotowe przyjmujemy zamówienia. Klienci chwalą sobie taką możliwość, ponieważ są pewni, że ciasto będzie na nich czekać. My z kolei pobieramy drobne zaliczki, żeby mieć pewność, że zamówiony towar się sprzeda. Zdarzały się zabawne sytuacje, kiedy to jednej pani pomyliły się godziny otwarcia sklepu i mimo opłacenia ciasta nie przyszła go odebrać. Wtedy wszyscy się zmobilizowaliśmy i wspólnymi siłami udało nam się ustalić adres klientki i dowieźć je pod same drzwi. Była bardzo zaskoczona, ale też niezmiernie wdzięczna za zaangażowanie, więc od tamtej pory zawsze kupuje ciasto tylko u nas, ale odbiera je znacznie wcześniej. Wśród najpopularniejszych wypieków mogę wymienić sernik, makowiec i keks. Te wybory wydają się oczywiste ze względu na to, że są to ciasta kojarzące się z Bożym Narodzeniem” – opowiada Małgorzata Konopka.

Ekspedientka zaznacza, że wśród okolicznych mieszkańców nie brakuje też amatorów pieczenia. Dlatego też okres przedświąteczny charakteryzuje się zwiększoną rotacją dodatków do ciast czy półproduktów. Na pierwszym miejscu jest oczywiście mąka i cukier, bez których ciężko o tradycyjny wypiek.

„Aromaty, cukry wanilinowe albo te z prawdziwą wanilią, orzechy, wiórki kokosowe i inne bakalie, skórki z pomarańczy oraz z cytryny, masy krówkowe czy makowe – to hity jeśli chodzi o produkty do wypieków. I sprzedają się w bardzo dużych ilościach. Najwięcej produktów zamawiamy od Bakalland, Helio, Dr. Oetkera, Delecty czy Kresto” – wymienia pani Małgorzata.

Oczywiście są też klienci wybierający ciasta w proszku, do których wystarczy dorzucić kilka składników z listy zamieszczonej na opakowaniu. W tym przypadku na pierwszych miejscach pod względem sprzedaży są marki Delecta i Dr. Oetker.

Świąteczna sprzedaż

Katarzyna Wężykowska, ekspedientka pracująca w sklepie w Ciepielowie opowiada, że w czasie świąt dobrze sprzedają się wszystkie słodycze, nie tylko te, które w pierwszym odruchu kojarzą się z Bożym Narodzeniem. „Klienci wybierają przede wszystkim te produkty, które znają i lubią. Są to nie tylko czekolady czy praliny, ale też wafle, batony, cukierki, lizaki. Często też w tym czasie przygotowujemy paczki upominkowe, by na święta klienci mieli gotowe zestawy słodyczy” – wyjaśnia pracownica. Dodaje, że na sprzedaż ma wpływ panująca i w domach i w sklepach atmosfera zachęcająca do większych zakupów.

„Jeśli chodzi o sprzedaż bombonierek i pralin, to rotują bardzo dobrze przez cały rok. Zawsze bowiem zdarza się okazja do ich zakupu – urodziny, imieniny, wizyta w czyimś domu lub gdy ktoś właśnie takie słodycze lubi i wybiera je dla siebie. W święta rzeczywiście sprzedaż wzrasta i ważny jest bożonarodzeniowy bądź zimowy motyw na opakowaniu” – wyjaśnia pani Katarzyna. Na półce w sklepie możemy znaleźć m.in. Raffaello, Ptasie Mleczko, Toffifee, Ferrero Rocher czy bomboniery od Vobro, Solidarności i Goplany.

Wzrok klientów przykuwają w okresie okołoświątecznym również czekoladowe figurki ustawione w okolicy kasy. Jak tłumaczy ekspedientka, warto dobrze wyeksponować takie produkty, bo nie tylko wpływa to na ich sprzedaż, ale pełni też funkcję sezonowej dekoracji.

Wśród innych słodkich produktów, m.in. czekolad, wafli, cukierków czy batonów, wybory klientów są podyktowane znajomością marki. Zwykle na paragonach pojawiają się produkty znanych producentów, m.in. Wawel, Wedel czy Milka.

W Ciepielowie znajdziemy też produkty dedykowane osobom, które preferują słodkie wypieki. Pośród nich znajdziemy np. aromaty do ciast, budynie, cukier, orzechy i bakalie, mąkę czy masy. Pani Katarzyna wśród ulubionych marek klientów wymienia Gellwe, Dr. Oetker, Delekta czy Winiary.

Wszystko pod ręką

Komponując świąteczny asortyment, pani Anna, która prowadzi sklep na jednym z osiedli Staszowa, ma na uwadze aktualnie panującą modę i zamiłowanie jej klientów do ciekawostek czy nowości. „Bardzo dobrze sprzedają się słodycze, które ustawiam przy kasie – drobne, o ciekawych kształtach czy niespotykanych smakach. Zwykle nie są to produkty o wysokiej cenie, dlatego tym bardziej przykuwają wzrok. W ubiegłym roku przywiozłam do sklepu cukierki w kształcie biało-czerwonych lasek, które często widać na filmach o tematyce świątecznej. Sprzedały się w mgnieniu oka i w tym roku również będzie je można u mnie kupić. Planuję też kilka nowości, by zaskoczyć klientów i zachęcić ich do zakupów” – opowiada właścielka.

„Z racji położenia sklepu w pewnym oddaleniu od innych punktów handlowych, klienci przychodząc do mnie na zakupy chcą kupić wszystko co jest aktualnie potrzebne. Dotyczy to również produktów spoza spożywczej oferty. W ubiegłym roku wiele osób pytało mnie o foremki do ciastek. Na najbliższy sezon postaram się je sprowadzić do sklepu” – zaznacza pani Anna.

Niezmiennie przed Bożym Narodzeniem w staszowskim sklepie Jagoda dostaniemy ciekawe ozdoby do ciast i innych wypieków. Gotowe kwiatki z cukru i opłatka, posypki w postaci kolorowych nitek, perełek czy gwiazdek, a także pisaki lukrowe w różnych kolorach. Największy asortyment to produkty Dr. Oetkera.

Świąteczny „must have”

Anna Bielecka nie ukrywa, że bez czekolady nie byłoby świąt. To produkt, który w jej sklepie sprzedaje się dobrze przez cały rok, ale przed Bożym Narodzeniem niemal każdy kieruje się w stronę półki na której leży. „Ulubioną marką jest Milka. Jeśli chodzi o smaki to moda się zmienia – obecnie najlepiej sprzedaje się wariant z orzechami. I dotyczy to wszystkich marek jakie mam w sprzedaży” – zaznacza właścicielka. Dodaje, że zawsze stara się mieć w tym czasie powiększyć asortyment we wspomnianej kategorii. Oprócz Milki dobrze sprzedaje się m.in. Wedel, Wawel, Alpen Gold, Nussbeisser, Schogetten czy Goplana.

W ofercie sklepu jest też duży wybór czekoladowych cukierków. Najlepiej, by były w ciekawych smakach czy formach. Standardowo jednak klienci kierują swoje wybory ku markom Wedel,  Wawel, Vobro, Solidarność czy Pszczółka. „Ważne jest to, by cukierek był smaczny. Największy asortyment mam z Vobro, bo klientom najbardziej smakują właśnie te słodycze. Jeśli coś polecę to klienci ufają mojej rekomendacji i wracają po kolejne. Cena nie jest aż tak istotna, jeśli dany produkt jest nieo droższy niż pozostałe, klient weźmie mniejszą ilość, ale nie zrezygnuje z zakupu” – opowiada pani Anna.

„W ofercie przed świętami zamawiam też gotowe ciasta, ale niewielką ilość. Moi klienci zdecydowanie wolą piec sami, dlatego zwiększam asortyment produktów do pieczenia – cukier, również ten wanilinowy, proszek do pieczenia, mąka, budyń, jajka. Wszystko idzie w dużych ilościach. Klienci pytają nawet o przyprawy do piernika czy mieszanki bakalii i suszonych owoców” – wyjaśnia właścicielka.

Święta Bożego Narodzenia nie mogłyby się odbyć bez swojej słodkiej strony. Dla wysokiej sprzedaży istotna jest różnorodność asortymentu i wprowadzenie odpowiedniego nastroju, poprzez dekoracje czy sezonowe produkty w ofercie. Przed świętami klienci w dalszym ciągu robią większe niż zazwyczaj zakupy, dlatego warto przygotować dla nich coś specjalnego – wtedy na pewno Boże Narodzenie będzie słodkie.

Joanna Kowalska


tagi: święta, słodycze, rynek, sprzedaż, konsument,