Kategorie produktów

Rozmowa z Robertem Rudnickim, Prezesem Fabryki Cukierków „Pszczółka” Sp. z o.o.

Czwartek, 18 października 2018 Autor: Tomasz Pańczyk, HURT & DETAL Nr 10/152. Październik 2018
O słodyczach z lubelskiej „Pszczółki”, rozwoju kategorii produktów funkcjonalnych, a także planach na przyszłość - rozmawiamy z Robertem Rudnickim, nowym Prezesem Fabryki Cukierków „Pszczółka” Sp. z o.o.
Fabryka Cukierków „Pszczółka” to firma z wieloletnimi tradycjami…

To prawda. Firma powstała w Lublinie w 1952 roku i od 65 lat wytwarzamy znane i cenione słodycze. Jesteśmy jednym z największych w Polsce producentów cukierków, a w naszym, bardzo szerokim portfolio można znaleźć m.in. cukierki czekoladowe, praliny, galaretki z płynnym nadzieniem, galaretki w czekoladzie, toffee, karmelki twarde, karmelki nadziewane i karmelki nadziewane oblewane czekoladą. „Pszczółka” jest obecnie jednym z nielicznych już producentów cukierków z wyłącznie polskim kapitałem. Naszym konsumentom przekazujemy komunikat, że jesteśmy w 100% polską firmą. Wchodzimy w skład Grupy Kapitałowej Krajowej Spółki Cukrowej S.A., która wolą Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi ma być dalej rozbudowana i przekształcona w krajową grupę spożywczą o charakterze holdingu. To postawienie na polskie produkty najwyższej jakości! Jesteśmy dumni, że Fabryka Cukierków „Pszczółka” może być częścią tego ambitnego planu.

Od blisko roku dysponujecie nową, bardzo nowoczesną fabryką. W jaki sposób wpłynęła na produkcję nowego asortymentu?

„Pszczółka” to dzisiaj zupełnie inna fabryka niż jeszcze rok temu. Nasze cukierki powstają obecnie w jednej z najnowocześniejszych fabryk w Polsce, a nawet Europie. Nowe linie charakteryzują się dużą wydajnością produkcji i możliwością wytwarzania produktów innowacyjnych, wysokiej jakości i doskonałego smaku. Dysponujemy nowoczesnym laboratorium, zatrudniamy specjalistów, których kwalifikacje oraz doświadczenie pozwalają na utrzymanie wysokiej jakości, posiadamy certyfikaty ISO 22000, BRC i ISF. Dzięki temu możemy produkować, m.in. praliny wypełnione kremem czy cukierki czekoladowe typu michałki, trufle, galaretki z płynnym nadzieniem w cukrze, galaretki owocowe oblewane czekoladą, miękkie toffee i wiele innych innowacyjnych produktów, o których na tę chwilę jeszcze nie mogę mówić.

Jaki wpływ na rozwój portfolio produktowego „Pszczółki” mają zmieniające się trendy konsumenckie, jak m.in. zainteresowanie wyrobami funkcjonalnymi?

Chcąc zdobyć pozycję lidera na rynku słodyczy należy szybko reagować na zmieniające się preferencje konsumentów. Trend prozdrowotny jest obecny niemalże w każdej kategorii produktów. Konsumenci są coraz bardziej świadomi i z większym zaangażowaniem dbają o swoje zdrowie. Jednak często słyszymy, że zdrowe odżywianie oznacza, iż słodkie „co nieco” trzeba całkowicie wykluczyć ze swojego menu. Nie zgadzam się z tym. Trendy pojawiają się i znikają, a czekolada jest wieczna. Wszystko jest dla ludzi. Także cukierki i galaretki. Oczywiście najlepiej w ulepszonej, zdrowszej wersji. Chcąc sprostać wymaganiom osób prowadzących aktywny tryb życia, cały czas pracujemy nad nowymi gamami produktów funkcjonalnych. Mamy w swojej ofercie galaretki „Słoneczne” wzbogacone o witaminy i minerały, które wpływają na prawidłową pracę organizmu. Witamina C m.in. poprawia odporność, sprawność serca i funkcjonowanie układu krwionośnego oraz pozwala obniżyć ciśnienie krwi. Z kolei cukierki czekoladowe „Pychałki” wzbogacone są wapniem i magnezem.

Jaką strategię rozwoju na najbliższe lata przyjęła FC „Pszczółka” na rynku krajowym i zagranicznym?

Pracujemy nad mocnym wejściem w cztery kanały dystrybucji. Pozwoli nam to w pełni zagospodarować moce produkcyjne którymi dysponujemy. Pierwszy z nich to rynek tradycyjny, na którym jesteśmy z naszymi produktami już ponad 65 lat. Mogę bez fałszywej skromności powiedzieć, że wychowaliśmy kilka pokoleń konsumentów. Na bazie tego zaufania jesteśmy przekonani, że rozbudowanie naszej oferty o cukierki czekoladowe, galaretki i toffee, spotka się z pozytywnym odbiorem klientów, a nam zapewni oczekiwaną sprzedaż i szybki wzrost dystrybucji. Przygotowujemy właśnie ofertę asortymentową na sezon jesienno-zimowy, oferty na Boże Narodzenie czy nawet Wielkanoc 2019 roku.

Drugi kierunek to rynek nowoczesny. Zamierzamy zdecydowanie zwiększyć aktywność w tym kanale. Nasze produkty już dzisiaj są w wielu sieciach, a wciąż trwają prace nad implementacją nowego asortymentu. Wprowadziliśmy słodycze do placówek Poczty Polskiej na terenie całego kraju, a sprzedaż z miesiąca na miesiąc rośnie. Z topowymi produktami „Pszczółki”, czyli Coffee Amo, Mieszanką Imieninową, Miętowymi Lubelskimi, Kukułkami i Jogusiami, jesteśmy obecni na stacjach benzynowych PKN Orlen. To doskonałe przedsięwzięcie, które stawia wielki nacisk na promocję polskiej żywności i polskich producentów. Trzeci kanał dystrybucji naszych produktów to eksport. Sprzedajemy wyroby do ponad 20 krajów na całym świecie. Głównymi odbiorcami są kraje członkowskie UE, państwa Azji, a także USA. Widzimy również potencjał w długoterminowej współpracy m.in. z Kazachstanem. Handel z tym krajem to również szansa na wejście na pozostałe rynki Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej, w skład której wchodzą również Rosja, Białoruś, Armenia oraz Kirgistan. Jesteśmy także poważnie zainteresowani bardzo atrakcyjnymi rynkami Bliskiego Wschodu.

Nasza nowoczesna fabryka spotyka się z dużym zainteresowaniem producentów słodyczy krajowych i zagranicznych, którzy zwracają się do nas z prośbami produkowania pod ich markami własnymi. Jest to dla nas ten czwarty kanał, może już nie dystrybucji lecz samej produkcji. Obecnie prowadzimy kilka takich projektów.

Życzę zatem wielu sukcesów i dziękuję za rozmowę. Tomasz Pańczyk, Redaktor Naczelny


tagi: Robert Rudnicki, Fabryka Cukierków „Pszczółka” Sp. z o.o.,