Raporty

Napoje i alkohole na Wielkanoc

Poniedziałek, 12 lutego 2018 HURT & DETAL Nr 02/144. Luty 2018
Święta to czas, kiedy Polacy robią zwykle większe zakupy, by podczas rodzinnych spotkań niczego nie zabrakło. Wielkanoc to zatem doskonały czas dla producentów wody, napojów, soków oraz alkoholi. Sprawdzamy co polecają na ten szczególny czas, a jakie są wybory konsumentów.
Konsumenci na rodzinie – a tym bardziej w czasie świąt – nie oszczędzają. Z reguły wybierają produkty droższe, znanych marek i te, które dotychczas nie zawiodły ich oczekiwań. Nie brakuje przy tym poszukiwaczy nowych, oryginalnych smaków czy produktów.

Napoje, wody czy soki, są na stałej liście zakupów Polaków niezależnie od tego czy mamy do czynienia z okresem świątecznym czy też nie. O ile największa rotacja tych produktów występuje w sezonie letnim, to równie ważnym okresem dla producentów tych kategorii są właśnie Wielkanoc czy Boże Narodzenie. W przypadku wody coraz częściej zauważana jest tendencja poszukiwania produktów z wartościowymi składnikami mineralnymi bądź zawierającymi składniki, których indywidualnie klient potrzebuje ze względu na dietę wymagającą chociażby dostarczenia większej ilości magnezu czy ograniczenia sodu. Wśród napojów gazowanych tendencje są co roku te same – klienci zdecydowanie wybierają znaną markę, jak Coca-Cola czy Pepsi, Sprite i Fanta. Jeśli chodzi z kolei o soki to niezależnie od preferowanego producenta wybierane są klasyczne smaki – pomarańcza czy jabłko.

W okresie świąt klienci preferują trunki wysokoprocentowe. O ile w trakcie Bożego Narodzenia wiele z zakupionych alkoholi jest przeznaczona na prezenty i w zgodzie z tym zamierzeniem klienci wybierają zestawy z kieliszkami, szklankami bądź miniaturkami dodatkowych trunków, to na Wielkanoc wybierane są takie, którymi można poczęstować gości przy stole. W tym przypadku zwykle jest to klasyczna czysta wódka (choć wiele osób decyduje się też na wersje smakowe), ale też whisky, brandy czy wina bądź nalewki. Producenci mogą więc podpowiedzieć klientom czego warto spróbować poprzez kampanię reklamową czy też okazjonalną szatę graficzną na produkcie.

A w sklepie...

Nikt nie jest w stanie lepiej opowiedzieć o świątecznych przyzwyczajeniach klientów niż osoba, która prowadzi własny sklep. Każda placówka ma jednak swoją własną klientelę, która posiada swoje upodobania i według nich powinno być zawsze planowane zamówienie na okres świąteczny.

„Jak przed każdymi świętami czy uroczystościami, na Wielkanoc sprzedaje się więcej alkoholu niż w ciągu pozostałej części roku. Dlatego też przygotowujemy się na ten czas robiąc większe zamówienia” – opowiada Krzysztof Błaszczyk, właściciel sklepu przy ul. Dolina w Bydgoszczy.

Detalista zauważa jednak różnice w preferencjach zakupowych swoich klientów, a co za tym idzie – rodzaju alkoholu sprzedawanego przed różnymi świętami. „Przed Bożym Narodzeniem mamy oczywiście w ofercie bardzo dużo trunków „prezentowych”, czyli w ładnym opakowaniu z sezonową grafiką czy z dodatkami, które tworzą atrakcyjne zestawy. Inaczej jest przed Wielkanocą, kiedy to klienci szukają raczej trunków, którymi mogą poczęstować gości podczas spotkania przy wspólnym stole” – wyjaśnia.

W trakcie zakupów na wiosenne święta klienci bydgoskiego sklepu wybierają trunki wysokoprocentowe. Przede wszystkim jest to wódka czysta, ale są klienci, którzy sięgają po ajerkoniak, brandy, whisky czy nalewki, choć nie są to duże ilości. „Mniejsze zainteresowanie takim alkoholem nie oznacza oczywiście, że zmieniają się preferencje spożywania takich trunków, ale miejsce ich zakupu. Tego typu produkty są chętniej kupowane w hipermarketach, które ze względu na możliwość kupienia większej ilości są też w stanie zaoferować dużo korzystniejszą cenę na taki artykuł. My z kolei możemy konkurować z marketami ceną wódki, która jest atrakcyjna dla naszych klientów. Najlepiej sprzedającymi się obecnie markami są alkohole firmy Stock, szczególnie Żołądkowa de Luxe – znacznie wyprzedza ona w sprzedaży pozostałe. Sprzedaż znacznie wzrosła po tym, jak przedstawiciel zaoferował nam bardzo dobre warunki, dzięki którym mogliśmy obniżyć cenę poniżej 20 zł. Okazało się, że jest to magiczna granica, która wpłynęła na to, że klienci nie tylko robią u nas częściej zakupy z kategorii alkoholi, ponieważ mogą kupić takie produkty w cenie jaką oferuje dyskont, ale też zamiast innych, zaczęli znacznie częściej wybierać tę wódkę ” – podkreśla pan Krzysztof. Oprócz tego dodaje, że dobrą sprzedażą wyróżnia się Krupnik czy Żubrówka. Jednak pozostałe pozycje, których w placówce jest naprawdę dużo, również cieszą się dużym zainteresowaniem. W ofercie sklepu znajdziemy m.in. wódki pod markami Bols, Soplica, Stock, Lubelska, 1906, Saska, Żołądkowa Gorzka, Żubr, Smirnoff, Wyborowa, Sobieski czy Luksusowa. Właściciel podkreśla, że zarówno w okresie przedświątecznym, jak też w ciągu całego roku, bardziej popularne są wódki czyste niż smakowe, choć amatorów takich trunków również nie brakuje. W tym przypadku największą reprezentacją na półce cieszą się produkty pod marką Lubelska.

W placówce pana Krzysztofa są też dostępne whisky i brandy. Choć w mniejszej ilości niż wódka, trunki te również kupowane są w czasie przedświątecznym. „Przyzwyczajenia i preferencje się zmieniają. Kiedyś na świątecznym stole była tylko wódka. W tym momencie jest to coraz częściej whisky. Przed Bożym Narodzeniem alkohol ten kupowany jest też dodatkowo na prezent. Jednak czy to w trakcie grudniowych świąt czy w czasie Wielkanocy, whisky i brandy sprzedają się w większych ilościach” – podsumowuje właściciel. Najpopularniejszymi markami są w sklepie Jack Daniel’s i Ballantine’s. Na półce znajduje się również m.in. Johnnie Walker, Wild Turkey, Grant’s, Red Label, Black Rabel, Jagermeister czy Tullamore Dew. Pan Krzysztof opowiada, że dość dobrze rotują wina. „Najepszym okresem na ich sprzedaż są miesiące zimowe. Wtedy głównie kupowane są wina cięższe, czerwone. Musujące są z kolei obowiązkową pozycją przed Sylwestrem. Jeśli chodzi o Wielkanoc to sprzedaż wzrasta, ale niezbyt znacząco” – dodaje.

Bez procentów

W czasie świąt oczywistym wyborem są też soki i napoje gazowane. W bydgoskiej placówce wybierane są zwykle te w pojemności 1 l. Woda, zarówno z gazem jak i bez sprzedaje się najlepiej w okresie wakacji, ale wzrost widać również przed Bożym Narodzeniem czy Wielkanocą. Pan Krzysztof opowiada, że w jego placówce sprzedają się przede wszystkim znane marki, m.in. Coca-Cola czy Pepsi oraz soki Tymbark. Jednak zaznacza, że w przypadku soków bardzo dobrze rotuje Aro.

Właściciel zauważa, że w przypadku wody klienci coraz częściej zwracają uwagę na jej skład. Kiedyś klient zwracał uwagę jedynie na fakt czy jest z gazem czy bez, a w tym momencie bierze pod uwagę dodatkowe właściwości jakie posiada produkt.

Sprzedaż napojów

Napoje to jedna z najważniejszych kategorii dla sklepów małoformatowych. Jak podaje CMR – w 2017 r. odpowiadały one za niemal 7% obrotów sklepów małoformatowych do 300 mkw. i pojawiały się na co piątym, a w najcieplejszych miesiącach nawet na co czwartym paragonie.

„Najważniejszą kategorią w ujęciu wolumenowym pozostaje woda, ale pod względem wartości sprzedaży zdecydowanie prym wiodą napoje gazowane (34% udziałów 2017 r.). W minionym roku wody czyste i smakowe odpowiadały łącznie za 24% natomiast soki, nektary i napoje niegazowane – za nieco ponad 23%. Liderem sprzedaży szeroko rozumianej kategorii napojów bezalkoholowych w sklepach małoformatowych do 300 mkw. jest Coca-Cola – w 2017 r. jej produkty wygenerowały około 23% wartości sprzedaży tej kategorii. Na drugim miejscu uplasował się Maspex z udziałami na poziomie 19%, natomiast na trzeciej pozycji znalazła się Pepsi (11%)” – podaje Elżbieta Szarejko z CMR.

Jak wynika z danych CMR – najlepiej sprzedającymi się markami napojów gazowanych pozostają Coca-Cola (ponad 43% udziałów w wartości sprzedaży w 2017 r.) oraz Pepsi (ponad 20%). W segmencie soków, nektarów i napojów niegazowanych najwięcej udziałów w wartości sprzedaży (prawie 40% w 2017 r.) ma Tymbark, za nim plasują się marki Kubuś i Hortex (po około 9%). W kategorii wód czystych liderem pod względem wartości sprzedaży jest marka Żywiec Zdrój (około 23% udziałów w 2017 r.), natomiast kolejne pozycje zajmują Cisowianka i Muszynianka. 

Alkohole w liczbach

„Wielkanoc to czas, kiedy Polacy częściej sięgają po alkohole inne niż wódka i piwo, które na co dzień królują na paragonach w sklepach małoformatowych. W miesiącu, w którym wypadają święta wielkanocne wyraźnie rośnie sprzedaż win stołowych i wermutów, whisky, rumu oraz likierów” – opowiada Elżbieta Szarejko z CMR.

„Jak przy każdej okazji związanej ze spotkaniami rodzinnymi w sklepach małego formatu rośnie sprzedaż wódek czystych, szczególnie tych w opakowaniach 500 i 700 ml. W 2017 r. w tygodniu, w którym wypadały święta, wydatki na wódki czyste były o 33% wyższe niż tydzień wcześniej. Produkty z tej kategorii pojawiały się w tygodniu wielkanocnym na ponad 5% paragonów i odpowiadały za prawie 7% obrotów sklepów. W okresie przedświątecznym klienci sklepów małoformatowych kupują też więcej wódek smakowych, ale wzrosty w ujęciu tygodniowym dla tej kategorii nie są już aż tak imponujące. Ze względu na duże znaczenie wódek, a także nieustającą aktywność producentów, którzy wprowadzają do ofert nowe marki, warianty i pojemności, półka z wódkami wciąż się rozszerza. W kwietniu 2017 r. klienci typowego sklepu małoformatowego mogli wybierać spośród 35 wariantów wódek czystych i 47 smakowych. Sprzedaż wódek w sklepach małoformatowych zdominowały dwie firmy – CEDC i Stock, które w 2017 roku odpowiadały łącznie za ¾ wartości i wolumenu sprzedaży tej kategorii. W omawianym okresie CEDC umocnił się na pozycji lidera i zwiększył swoje udziały w całkowitej wartości sprzedaży wódek do prawie 44% (to o 3 p.p. więcej niż w 2016 r.)” – wyjaśnia ekspertka.

Wielkanocne trunki

Jak zaznacza CMR, miesiąc, w którym wypada Wielkanoc, to zwykle czas, kiedy w sklepach małoformatowych rośnie sprzedaż win stołowych. Klienci sklepów małego formatu zwykle mają do wyboru kilkanaście wariantów produktów z tej kategorii. Sprzedaż tego alkoholu w sklepach małoformatowych jest mocno rozdrobniona, ale za niemal 40% obrotu tą kategorią odpowiada 3 głównych producentów. CMR podkreśla, że liderem sprzedaży jest CEDC, właściciel marki Carlo Rossi, który w okresie 2017 r. miał około 20% udziałów w wartości sprzedaży win stołowych. Wina tej firmy pojawiają się w 66% sklepów małoformatowych, które prowadzą sprzedaż win stołowych. Na kolejnych pozycjach znalazły się firmy Ambra i Bartex, które odpowiadały w 2017 r. odpowiednio za 11 i 7% udziałów wartości sprzedaży wina stołowego. W kwietniu 2017 r., podobnie jak i w pozostałych miesiącach, klienci sklepów małoformatowych najwięcej wydawali na wina Carlo Rossi – największą popularnością cieszyły się Carlo Rossi California Rose, Sweet Red i California Red w butelce 750 ml.

W okresie Świąt Wielkiej Nocy duże znaczenie mają też likiery i kremy. Jak podaje CMR, w 2017 r. w tygodniu zakończonym niedzielą wielkanocną liczba transakcji z tą kategorią była niemal dwukrotnie wyższa niż tydzień wcześniej. Likiery i kremy to jeden z mniejszych segmentów rynku alkoholi (ich udział w całkowitej sprzedaży alkoholu nie przekracza 1%). Są one też znacznie mniej dostępne niż wódki czy wina – można je kupić w tylko co drugim sklepie małoformatowym sprzedającym alkohol. Oferta likierów i kremów w placówkach tego formatu nie jest zbyt szeroka – klienci mogą wybierać spośród 4-5 rodzajów likierów i kremów.

„Z powodu dużego zróżnicowania cen najpopularniejszych likierów i kremów ranking głównych producentów oraz marek pod względem wartości sprzedaży wygląda nieco inaczej niż pod względem wolumenu. W 2017 r. w sklepach małoformatowych do 300 mkw. największy udział w wolumenie sprzedaży miały firmy CEDC producent marek Jägermeister, Campari (około 18%) i Polmos Bielsko Biała z marką Advocaat (17%), za nimi uplasowały się firmy MBWS (Finezja, Krupnik Advokat) i Diageo (Sheridan’s). W ujęciu wartościowym najsilniejszym graczem jest firma CEDC, która w 2017 r. odpowiadała za niemal jedną czwartą sprzedaży likierów, ale pozycję wicelidera z udziałami na poziomie 14% zajmowało Diageo” – opowiada Elżbieta Szarejko.

Ekspertka dodaje, że w kwietniu 2017 r. klienci sklepów małoformatowych do 300 mkw. najczęściej wkładali do koszyków Advocaat Polmosu Bielsko-Biała w wersji Classic (pojawiał się na co trzecim paragonie z likierami), przy czym największą popularnością cieszyły się warianty w pojemnościach 500 ml i 200 ml. Kolejne miejsca pod względem udziału w liczbie transakcji zajęły marki Dalkowski Advocaat Satrotoruński, Jägermiester oraz Sheridan’s.

Wino na Wielkanoc

„W czasie Świąt Wielkanocnych Polacy zbierają się wokół suto zastawionego stołu. Wzrasta popularność win, które stanowią integralną część świątecznego menu. Coraz większą uwagę zwracamy na jakość spożywanych przy tej okazji alkoholi i ich dopasowanie do serwowanych dań. Już nie ilość i procenty są najistotniejsze, lecz smak współgrający z potrawami. Przy okazji zbliżających się Świąt Wielkanocnych warto zwrócić się w kierunku polskiej tradycji i spróbować jakościowych win owocowych, których popularność stopniowo rośnie, a cenią je osoby poszukujące oryginalnych smaków. Znakomite wina aroniowe, wiśniowe czy porzeczkowe, znajdujące się w ofercie polskich producentów, będą niezwykłym odkryciem dla konsumentów, którzy do tej pory nie mieli przyjemności ich skosztować” – komentuje Magdalena Zielińska, Prezes Związku Pracodawców Polska Rada Winiarstwa.

„Polacy chętnie uczą się sztuki łączenia win i potraw, a ich świadomość w tym względzie dynamicznie wzrasta. Pamiętajmy, że odpowiedni wybór alkoholu wzbogaci doznania smakowe w święta” – dodaje.

Whisky podczas świąt

„Okres wielkanocny charakteryzuje się wzmożonymi zakupami, jednak w segmencie whisky jest to niewielkie wybicie. Nie da się porównać tego czasu z okresem Świąt Bożego Narodzenia, gdzie klienci często poszukują produktów premium (whisky single malt), które wpiszą się w definicję wyjątkowości, unikatowości, z aromatami przypominającymi ten okres. Mimo rosnącej w Polsce popularności whisky, widok tego trunku na wielkanocnych stołach wciąż należy do rzadkości. Podobnie jak rumów i ginów, które zyskują coraz większe grono entuzjastów nad Wisłą. W większości polskich domów z pewnością królować będzie wódka i wino” – zaznacza Jarosław Buss, właściciel firmy Tudor House i sieci sklepów Ballantine’s, organizator dorocznego festiwalu Whisky Live Warsaw.

„Alkohol dobieramy do potraw. Nieodłącznym elementem wielkanocnej „biesiady” są między innymi pieczone mięsa czy pasztety, do których pasują czerwone wina. Z tego powodu z szerokiej i dostępnej na rynku oferty whisky zdecydowanie polecane są takie, które albo pochodzą z beczek winnych, na przykład po sherry – w pierwszej kolejności warto wskazać whisky single malt Glenfarclas w każdej wersji, tajwański Kavalan ex sherry czy irlandzki Teeling Brabazon, albo finiszowane były w beczkach po winach, na przykład szkocki Tullibardine Bourgogne, czy szwajcarski Santis Alpstein. Tym, którzy nie przepadają za smakiem whisky w czystej postaci, polecam koktajle przygotowane z użyciem tego trunku. Wielkanoc to okres kojarzący się z zielenią, dlatego ciekawym wyborem będzie koktajl Mint Julep, bazujący na Bourbonie, np. Rebel Yell, syropie cukrowym, liściach mięty i kruszonym lodzie” – podkreśla ekspert.

Sezonowość piwa

Bartłomiej Morzycki, Dyrektor Generalny Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polski tłumaczy, że mimo dostępności piwa w sklepach przez cały rok, alkohol ten charakteryzuje się sezonowością.

„Piwowarzy zwykli mówić, że sprzedaż chmielowego trunku rośnie wraz z temperaturą za oknem. Ta obserwacja znajduje odzwierciedlenie w danych rynkowych, które pokazują, że między majem a wrześniem do koszyków konsumentów trafia znacząca część piwa sprzedawanego każdego roku w naszym kraju. Nie oznacza to jednak, że od października do kwietnia napój z pianką nie znika ze sklepowych półek. Wręcz przeciwnie – zmieniające się zwyczaje konsumpcyjne Polaków sprawiają, że piwo z kategorii mocno sezonowej staje się trunkiem całorocznym, po który sięgamy niezależnie od pory roku czy aury panującej za oknem. To niewątpliwie zasługa piwnej rewolucji, która przetaczając się przez całą Europę, w tym także Polskę, przywróciła do łask piwowarskie rzemiosło, a w konsekwencji – wygenerowała swoistą modę na piwo. Konsumenci coraz lepiej znają się na piwie, interesują się nim, chętnie próbują nowości, innowacji piwnych, piw rzemieślniczych czy niszowych. Piwowarzy nie pozostają im dłużni – z roku na rok poszerzają swoją ofertę, nasycając rynek nowymi piwnymi propozycjami. Według szacunków w 2016 roku polscy piwosze mogli wybierać spośród ponad 1500 nowości. Jak radzą sobie konsumenci w tym gąszczu piwnych stylów i gatunków? Okazuje się, że to nie okazja, pora roku czy temperatura za oknem kierują ich wyborami, ale przywiązanie do smaku. Smak piwa – co potwierdzają wyniki badania przeprowadzonego przez Instytut GfK Polonia – jest najważniejszym kryterium branym pod uwagę przez 56% osób, które sięgają po chmielowy trunek. Na kolejnych miejscach plasują się: marka (38%), gatunek oraz wysoka jakość (po 21%). Poza czołówką – bo dopiero na 9. miejscu – znajduje się zawartość alkoholu. Tą kieruje się tylko 11% konsumentów kupujących piwo. Różnorodność oferty i mniejsza zawartość procentów to odpowiedź browarników na oczekiwania piwoszy, a zarazem ich sposób na przełamanie sezonowości kategorii” – wyjaśnia ekspert.

W czasie Wielkanocy nie może zabraknąć wszelkiego rodzaju napojów i alkoholi. Warto pamiętać, by zapewnić swoim klientom możliwość kupienia ich wcześniej i poinformować poprzez odpowiedni wystrój sklepu, że zbliżają się święta i należy wcześniej pomyśleć o zrobieniu zakupów na ten czas.

Joanna Kowalska


tagi: alkohole , Wielkanoc , konsument ,