Kategorie produktów

Niekończące się słodkie opowieści

Czwartek, 14 grudnia 2017 HURT & DETAL Nr 12/142. Grudzień 2017
Okazji do konsumpcji słodyczy nie brakuje! Przed nami Boże Narodzenie, karnawał, Tłusty Czwartek, Dzień Babci i Dziadka, Walentynki…. Można tak wymieniać bez końca. Ale najsłodsze jest to, że prawdziwe łasuchy nie potrzebują okazji czy pretekstu by zajadać się ulubionymi słodkościami o dowolnej porze roku, dnia czy nocy…
Domowe ciasto, pączki i ciepłe francuskie bułeczki, szybki, ale słodki deser do kawy, lub po prostu praliny albo czekolada… Można wymieniać bez końca, ale każdy ma swoje ulubione ciasto czy słodką drożdżówkę i jedyny w swoim rodzaju przepis na jej wykonanie. Każdy też ma swoje niezastąpione słodycze, po które wchodzi do sklepu. Dlaczego jemy słodkości? Dla poprawy nastroju, dla towarzystwa, do kawy, no bo przecież są święta, dla czystej przyjemności, bo lubimy!

Aż 96% Polaków kupuje słodycze!

Ulubioną słodkością jest czekolada. Tylko co dziesiąty Polak przy zakupie słodyczy kieruje się ich składem. Co piąty badany nie kupuje słodyczy dzieciom – wynika z badania* przeprowadzonego przez ARC Rynek i Opinia. Aż połowa z nas (49%) przyznaje, że po słodycze sięga bez specjalnej okazji, tylko dlatego, że je lubi. Interesującym wydaje się fakt, że kobiety częściej sięgają po coś słodkiego w celu poprawy nastroju, a mężczyźni traktują słodycze jako przekąski dodające energii. Tylko 7% Polaków kupuje słodycze na prezent, bądź nagrodę. „Czekolada to słodka przekąska, po którą sięgamy najchętniej, niezależnie od tego, czy kupujemy coś słodkiego dla siebie czy dla dzieci. Jej popularność z pewnością ma związek z tym, że jest ona traktowana częściowo jako służąca zdrowiu, gdyż zawiera magnez, poprawia nastrój. Ponadto, czekolada jest obecna w naszym życiu od wielu pokoleń i pojawiła się wcześniej niż wszelkiego rodzaju batony czy inne słodycze” – komentuje Adam Czarnecki z ARC Rynek i Opinia. 22% badanych przyznaje, że w ogóle nie kupuje słodyczy dzieciom. Skłonność ta rośnie z wiekiem. Procent osób nie kupujących dzieciom słodyczy zmniejsza się odpowiednio przy grupach wiekowych: 15-24 (28%), 25-34 (26%), 35-44 (18%) i 45-55 (16%). „Owa tendencja może być spowodowana tym, że osoby z niższej grupy wiekowej (zarówno 15-24, jak i 25-34) nie posiadają w ogóle lub posiadają małe lub bardzo małe dzieci, których dietę znacznie łatwiej jest kontrolować. Na tym etapie maluchy mają mały kontakt z rówieśnikami i nie podlegają tak silnie wpływom reklamy. Sytuacja wygląda nieco inaczej w przypadku starszych dzieci, które stykają się z rozmaitymi akcjami promocyjnymi producentów słodyczy, a także są pod większym wpływem grupy rówieśniczej. Wówczas rodzicom nie jest łatwo odmówić swoim pociechom słodyczy. Poza tym nadal słodkości są częstym upominkiem wręczanym dzieciom” – komentuje Paweł Jurowczyk z ARC Rynek i Opinia. Najważniejszym czynnikiem przy wyborze słodyczy okazuje się być wariant smakowy (31%). Polacy zwracają również bardzo dużą uwagę na cenę produktu (25%).

Świąteczny „last minute”

„Święta za chwilkę, nasz sklep jest już na nie gotowy od jakiegoś czasu i tak naprawdę wiele zakupów klienci już zrobili. Tuż przed – dokupują często słodkości – bomboniery czy ciasta, oraz produkty do pieczenia” – mówi Aneta Łukasiak, Zastępca Kierownika w Delikatesach Dragon w Pruszkowie. Jak przyznaje pani Aneta to słodkości większe – konkretne sprzedają się najlepiej na święta. Figurki mikołaje, bałwanki czy renifery są kupowane coraz rzadziej i to zazwyczaj przez osoby starsze.

Zupełnie inaczej wygląda przedświąteczna sprzedaż w małym sklepie spożywczym w Piastowie. Jego właścicielka Sylwia Wasilewska zwraca szczególną uwagę właśnie na świąteczne figurki jak czekoladowe mikołaje czy bałwanki, a także cukierki na choinkę jak sopelki czy laski. „To produkty które zamawiam w naprawdę bardzo dużej ilości, bo co roku sprzedają się bardzo dobrze. No i oczywiście świąteczne jajka Kinder Niespodzianka – to pozycja obowiązkowa” – mówi właścicielka sklepu „Sylwia”.

Oczywiście, jak przyznaje pani Sylwia, w każde święta bardzo dobrą sprzedażą charakteryzują się duże czekolady ze świątecznym motywem oraz bomboniery w okazjonalnych opakowaniach. „Prym w sprzedaży wiodą Wedel, Wawel, Mieszko, Ferrero, Storck oraz Vobro.

Podobnie sytuacja wygląda w dużych Delikatesach Dragon. „Klienci wybierają świąteczne opakowania i droższe produkty, jak na przykład Raffaello czy Toffifee” – opowiada pani Aneta.

Kolejne słodkie okazje

Święta to nie jedyny czas w roku, kiedy obdarowujemy się słodkościami. Przed nami Dzień Babci i Dziadka, cały karnawał, Tłusty Czwartek, Walentynki…

„Nowy Rok – nowa ja” – to deklaracja często słyszana po sylwestrowym szaleństwie. Nowy rok jest impulsem do zmiany nawyków – jak na przykład zmiana diety. Najczęściej wykluczenia z jadłospisu obejmują wszelkiego rodzaju słodycze. Widać to w sprzedaży w sklepach spożywczych małoformatowych do 300 mkw., gdzie styczeń i luty to miesiące z najniższą sprzedażą – zarówno w liczbie transakcji jak i wartości sprzedaży słodyczy. Konsumenci raczej rezygnują wówczas z takich przekąsek jak wafelki impulsowe, batony, słodkie rogaliki, żelki, pianki, sezamki, krówki czy cukierki toffee” – mówi Sylwia Neska z CMR. Jednak początek roku to wciąż jest dosyć ważny moment dla czekolad i pralin, którym sprzyjają okazje takie jak Dzień Babci, Dzień Dziadka i Walentynki. „Poza sezonem półka pralin zamyka się w około 5 wariantach, ale w tygodniach z tymi szczególnymi okazjami rozszerza się do około 8-9 SKU. Niezmienne w ciągu roku około połowa wartości sprzedaży pralin generowana jest przez produkty w opakowaniach 125-250 g” – informuje Sylwia Neska.

„Na wszystkie słodkie okazje w moim sklepie bardzo dobrze sprzedają się czekoladowe różyczki od Vobro. To super produkt na prezent, pasujący na wiele okazji. Poza tym także Torciki Wedlowskie, słodkości Milka, lizaki w kształcie serca, Raffaello oraz Merci czy czekolady w dużych opakowaniach – to słodycze wyrażające uczucia, które świetnie nadają się na upominek. Musimy też na bieżąco śledzić reklamy, ponieważ klienci mojego sklepu są bardzo czujni i uwielbiają nowości, muszę więc podążać za trendami” – komentuje pani Wasilewska z Piastowa.

Najbliższe słodkie okazje to poza świętami cały karnawał, podczas którego Polacy bawią się na domówkach u znajomych, więc razem z butelką dobrego trunku zabierają coś słodkiego. A później kolejne słodkie okazje – Dzień Babci i Dziadka no i Walentynki! Wówczas jak przyznaje pani Aneta „Niezastąpione okazują się być okazjonalne opakowania Vobro oraz słodkości Wedla, Wawelu czy Mieszko. W żadnym sklepie nie może zabraknąć także słodyczy Storck czy Ferrero – które mają ciekawą ofertę okazjonalną,  zwłaszcza, że te słodkości kojarzą się z prezentami” – opowiada pani Aneta Łukasiak.

Domowe wypieki

„Klienci mojego sklepu na co dzień nie pieką ciast, ale robią to właśnie od święta czyli na przykład na Boże Narodzenie. Serniki i makowce to jedne z popularniejszych, więc wszystko co potrzebne do ich upieczenia musi być na sklepowej półce. Mąka Szymanowska, Mąka Basia, margaryna Kasia, Palma, jajka, cukier wanilinowy, aromaty, masa makowa Helio, bakalie Helio i Bakalland, cukier puder – to produkty niezbędne. Ale oczywiście dużym powodzeniem cieszą się także gotowe wypieki” – mówi zastępca kierownika w Delikatesach Dragon. Jak informuje pani Aneta, wśród mas makowych dobrą sprzedaż ma Bakalland oraz Prospone, ale także są amatorzy samodzielnego przygotowania masy makowej, więc mak mielony też musi być na pólkach. Natomiast jeżeli chodzi o masy kajmakowe liderem jest Helio. Wśród bakalii klienci naszych delikatesów wybierają zazwyczaj Kresto i Helio.”

„Muszę też przyznać, że mimo, iż zamawiamy zawsze pyszne pączki na Tłusty Czwartek, są też klienci, którzy sami podejmują się ich pieczenia. Sama również lubię upiec pączki. Niezbędne są więc produkty takie jak: marmolada lub konfitura – najlepsze te o smaku różanym, cukier puder, smalec i olej” – opowiada pani Aneta.

W sklepie u Pani Sylwii w Piastowie dobrą sprzedażą charakteryzują się także gotowe mieszanki do ciast Dr. Oetkera – kopiec kreta, sernik na zimno, karpatka – to jak przyznaje detalistka fajne i szybkie propozycje na przykład na karnawałową domówkę.

Poza tym oczywiście Mąka Szymanowska i Tortowa, margaryna Kasia, masy do ciast Helio, bakalie Bakalland, no i oczywiście jajka tylko z wolnego wybiegu od szczęśliwych kur.

Od świąt, przez karnawał, po kolejne okazje – słodycze wypełniają sklepowe półki przez cały rok. Bo czy ktoś wyobraża sobie sklep spożywczy bez słodyczy? Chyba nie! Szeroki asortyment słodyczy okazjonalnych, a także produktów do pieczenia ciast to w najbliższym okresie recepta na słodki sukces.

Monika Górka  


tagi: słodycze, sprzedaż, rynek, konsument, święta,