Kategorie produktów

Przyprawione do smaku

Środa, 11 października 2017 HURT & DETAL Nr 10/140. Październik 2017
To, jak pachną czy smakują świąteczne dania w dużej mierze zależy od przypraw. Czasem szczypta czy kropelka odpowiedniej przyprawy potrafi nadać potrawie wyjątkowego i niepowtarzalnego smaku. Ważne są proporcje.
Rynek w kategorii przypraw suchych to przyprawy jednorodne, ziołowe, korzenne oraz różnego rodzaju mieszanki przypraw stworzone do konkretnego przeznaczenia bądź w wersji uniwersalnej mające szerokie zastosowanie. Tradycja świątecznego przygotowywania potraw od podstaw sprzyja rozwojowi segmentu przypraw, w tym mieszanek. Do bigosu, karpia, barszczu – odpowiednio skomponowane dodatki nadają zwykłym potrawom – świątecznego charakteru i smaku.

Korzenne aromaty

Cynamon, anyż, goździki i gałka muszkatołowa to przyprawy o wielu prozdrowotnych właściwościach. Ich korzenny aromat kojarzy się z okresem świątecznym, dlatego właśnie teraz częściej wykorzystujemy je podczas gotowania i pieczenia. Warto wiedzieć, że nie tylko poprawiają smak i zapach naszych potraw, ale również pozytywnie wpływają na organizm, dzięki swoim właściwościom prozdrowotnym.

Cynamon to jedna z najbardziej charakterystycznych przypraw, po którą sięgamy często w okresie zimowym. Jest nieodzownym składnikiem pierników i świątecznych ciast, ale wykorzystywana jest także do kompotu z suszu. Możemy go użyć także do mięsa, któremu doda ciekawego, bardzo charakterystycznego aromatu. Goździków z kolei bardzo często używa się do pieczonych mięs, wbijając je, przed wstawieniem do piekarnika. Wówczas świąteczne mięsa nabierają charakterystycznego smaku, lekko ostrego. Ziele angielskie to bardzo uniwersalna przyprawa stosowana na co dzień w wielu potrawach. Ale nie obejdzie się bez niej także świąteczny bigos, pieczone mięsa, szczególnie wołowina i wieprzowina, oraz wszelakie sosy i zupy. Warto pamiętać także o imbirze, który doskonale komponuje się ze świątecznymi mięsami. Imbir można wykorzystać do marynowania drobiu czy dziczyzny, a także nadaje ostrego smaczku flakom, które również goszczą na świątecznych stołach. Gałka muszkatołowa to niezwykle ciekawa przyprawa, ma słodkawy i lekko orzechowy posmak. Idealnie pasuje do świątecznych pasztetów czy mięs. Wzorowo komponuje się także z grzybami.

Wybory Polaków

Według badania TGI Kantar Millward Brown* spożywanie przypraw deklaruje ponad 82% respondentów. W okresie kwiecień 2016 r. – marzec 2017 r. ponad 31% badanych deklarujących spożywanie przypraw, podaje, że konsumuje je 3-4 razy w tygodniu. Nieco mniej, bo niespełna 25% respondentów spożywa je codziennie, prawie 19% – 5-6 razy w tygodniu, nieco ponad 17 – 2 razy w tygodniu, a niewiele ponad 8% – raz w tygodniu lub rzadziej.

30,7% wszystkich respondentów spożywających przyprawy deklaruje, że najczęściej wybiera markę Kamis. Na kolejnej pozycji z wynikiem 18,4% znalazła się marka Prymat, tuż za nią Kucharek (15,12%), Vegeta-Podravka (12,48%), Maggi (11,23%). Kolejne miejsca w zestawieniu TGI zajęły przyprawy: Warzywko, Ziarenka Smaku Winiary, Delikat – Knorr, Kotanyi, Galeo, Appetita, Cykoria, Mini kostki – Knorr, Degusta Vitpol, Asta i inne.

Co mówi paragon?

Przyprawy suche (jednoskładnikowe, uniwersalne, mieszanki, sosy w proszku, fixy, marynaty do mięs) w okresie przedświątecznym odnotowują wyraźny wzrost sprzedaży. Według CMR w grudniu 2016 r. wartość sprzedanych produktów tej kategorii w sklepach małoformatowych do 300 mkw. wzrosła o około 20% w porównaniu do średniej miesięcznej wartości sprzedaży w pozostałych miesiącach 2016 r. Zwiększa się wtedy liczba sprzedawanych opakowań przypraw suchych (o prawie 21%), w mniejszym stopniu rośnie liczba transakcji (o około 12%). Głównymi beneficjentami świątecznych zakupów są marki Prymat i Kamis odnotowujące odpowiednio 48% i 41% wzrostu sprzedaży w sklepach małoformatowych w grudniu 2016, przyprawy suche pod markami Knorr i Winiary nie wypracowały w tym okresie wzrostów, co wynika z ich portfolio bazującym w dużej mierze na fixach, sosach sałatkowych w proszku czy sosach suchych, które nie zwiększają swojej sprzedaży w okresie świątecznym w sklepach małoformatowych do 300 mkw.

Dane CMR wskazują, że przyprawy jednoskładnikowe odnotowały 43-procentowy wzrost wartości sprzedaży w sklepach małoformatowych do 300 mkw. w grudniu 2016 r. w porównaniu do pozostałych miesięcy 2016 r. Najchętniej kupowane w tym okresie są niezmiennie pieprz czarny, liść laurowy, ziele angielskie i majeranek. W okresie Świąt Bożego Narodzenia rośnie sprzedaż przypraw używanych do mięs, ryb i ciast, czyli na przykład majeranku, gałki muszkatołowej, tymianku. Dużą sezonowością cechuje się sprzedaż goździków, których wartość sprzedaży w okresie świątecznym rośnie ponad 4-krotnie.

Jak przyznaje Arkadiusz Kalejta z CMR, przyprawami suchymi, również cechującymi się ponadprzeciętną sprzedażą w grudniu, są mieszanki przyprawowe do ryb. W sklepach małoformatowych do 300 mkw. Centrum Monitorowania Rynku zanotowało ponad 300 000 transakcji tej kategorii produktowej w grudniu 2016 r., natomiast w pozostałych miesiącach ubiegłego roku liczba ta nie przekraczała 100 000. Sprzedaż w tej kategorii jest zdominowana przez dwa produkty, w grudniu 2016 r. Przyprawa do Ryb i Owoców Morza Prymat 20 g wygenerowała prawie połowę wartości sprzedaży przypraw do ryb w sklepach małoformatowych do 300 mkw., natomiast jej odpowiednik z Kamisu o gramaturze 30 g zanotował 27% udziałów wartościowych” – dodaje Arkadiusz Kalejta z CMR.

„Mokre” niezbędniki

Sprzedaż przypraw mokrych w sklepach małoformatowych wzrosła o około 29% w grudniu 2016 roku w porównaniu do pozostałych miesięcy roku ubiegłego. Jak wynika z danych CMR – na przestrzeni całego roku najważniejszymi producentami przypraw mokrych są Maspex oraz Nestlé, jednak w grudniu dołącza do nich Społem Kielce, wartość sprzedaży kieleckiego producenta w sklepach małoformatowych w tej kategorii produktowej wzrosła w grudniu 2016 roku o 92%.

Jak przyznaje ekspert z CMR wzrost sprzedaży produktów Społem Kielce w okresie świątecznych zakupów to głównie zasługa wybijającej się sprzedaży majonezu. Wartość sprzedaży tej kategorii produktowej w grudniu 2016 roku wzrosła o 71% w porównaniu do pozostałych miesięcy. Zwiększona sprzedaż nie pociąga za sobą zwiększonej średniej ilości sprzedanych opakowań na transakcję, ponieważ konsumenci w okresie świątecznym wybierają chętniej majonezy w większych słoikach.

„Przyprawą mokrą, którą chętnie widzimy na świątecznych stołach jest musztarda. Najpopularniejszą marką w sklepach małoformatowych do 300 mkw. jest Roleski – generuje około jednej trzeciej wartości sprzedaży musztard, kolejne miejsca przypadają Kamisowi (19% udziałów wartościowych w grudniu 2016 r.) oraz Pegazowi (12% udziałów). Układ sił na rynku musztard w okresie świątecznym nie zmienia się w porównaniu do pozostałych miesięcy, wszystkie główne marki rosną wtedy wartościowo i wolumenowo” – mówi Arkadiusz Kalejta z CMR.

W świątecznym koszyku zakupowym często możemy znaleźć chrzan. Wartość sprzedaży tej kategorii produktowej w grudniu 2016 r. w sklepach małoformatowych do 300 mkw. wzrosła ponad dwukrotnie w porównaniu do poprzednich miesięcy roku ubiegłego. Odsetek sklepów tego formatu, w których sprzedawany był chrzan, wynosił 83%, natomiast w styczniu 2017 r. już tylko 76%. Polscy konsumenci najchętniej sięgają po chrzan Polonaise o gramaturze 180 g, który generuje jedną trzecią udziałów wartościowych tej kategorii produktowej.

A co wybierają konsumenci?

Ketchupowe wybory w badaniu TGI Millward Brown* ukazują kilku liderów w wyborach konsumenckich. Na pierwszej pozycji uplasowała się marka Pudliszki z wynikiem 28,84%, na dalszej pozycji znalazła się marka Kotlin 16,74%, Hellmann’s 10,05%. Kolejne pozycje zajęły następujące marki: Włocławek, Tortex, Heinz, Dawtona, Kamis, Roleski, McDonalds, Develey i inne.

Spożywanie ketchupów deklaruje ponad 80% Polaków, majonezu 77,5% respondentów, a musztardy 77%. Jeżeli chodzi o marki majonezów najczęściej spożywanych, to respondenci najczęściej wybierali: Winiary (36,7%), Kielecki (21,38%) oraz Majonez Babuni Hellmann’s (11,10%). Tuż za nimi uplasowały się pozostałe marki Hellmann’s, dalej Majonez Kętrzyński, Mosso, Roleski, Develey, Motyl, Fruktus, Agrovita i inne.

W kategorii musztard zdecydowany prym wiedzie marka Kamis, którą wybrało ponad 30% respondentów, na drugiej pozycji znalazła się marka Roleski z wynikiem niespełna 15%, a na trzecim Pudliszki. Dalsze pozycje zajęły kolejno marki: Develey, Prymat, Dawtona, Społem Kielce, Rolnik, Fruktus, Jamar, Galeo, Mosso, Kuhne, Dagoma i inne.

Jeżeli chodzi o gotowe sosy/dressingi na zimno według danych TGI Millward Brown respondenci wśród najchętniej kupowanych marek wymieniali: Pudliszki (25,81%), Winiary (15,86%), Hellmann’s (13,08%), Develey (12,29%). Tuż za nimi znalazły się marki: Motyl, Heinz, Roleski, Mosso, Kuhne, Społem Kielce i inne.

Oliwa do ognia

Oliwy i oleje to bogate źródło korzystnych dla zdrowia nienasyconych kwasów tłuszczowych. Oczywiście spożywanie ich w nadmiarze może prowadzić do otyłości, należy więc zachować umiar i kontrolę. Warto pamiętać o spożywaniu dobrej jakości olejów czy oliw, ponieważ to produkty niezbędne do przygotowania wielu potraw, zwłaszcza tych smażonych i to nie tylko świątecznych.

Ale święta bez smażonego karpia? To chyba niemożliwe. Poza smażeniem, olej czy oliwa to doskonała baza także do marynat – mieszanka ziół, odpowiednie przyprawy i olej lub oliwa. Również wiele ze świątecznych surówek czy sałatek nie będzie miała tak wyjątkowego smaku bez oliwy. Najlepszą jej odmianą jest oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia, którą możemy stosować także do krótkotrwałego smażenia potraw. Oliwa z oliwek bogata jest w kwasy jednonienasycone.

A jak wyglądała sprzedaż w małoformatowych sklepach do 300 mkw. na paragonach CMR w okresie przedświątecznym? „Oleje roślinne i oliwy nie mają zbyt dużego znaczenia dla obrotów sklepów małoformatowych do 300 mkw., mimo to rzadko można znaleźć placówkę, która nie miałaby w ofercie żadnego produktu z tej kategorii. Półka z tą kategorią nie jest zbyt szeroka – jak wynika z danych CMR w grudniu 2016 r. klienci poszukujący w osiedlowej placówce olejów mogli wybierać średnio spośród 4-5 różnych produktów. Asortyment oliw jest zwykle jeszcze uboższy i obejmuje średnio tylko 2 warianty. Żelaznym punktem oferty olejów w sklepach małoformatowych jest Olej Kujawski w litrowej butelce z oferty ZT „Kruszwica”, który można znaleźć aż w 95% placówek prowadzących sprzedaż tej kategorii, przy czym dystrybucja pozostałych marek i wariantów olejów nie przekracza 50%. W kategorii oliw trudno wskazać produkt, który były tak powszechnie dostępny. Najszerszą dystrybucję udało się zbudować markom Basso i Monini, ale nawet one nie przekroczyły progu 10% obecności we wszystkich placówkach sprzedających oleje i oliwy” – mówi Elżbieta Szarejko z CMR.

W sklepach małoformatowych do 300 mkw. oliwa jest znacznie mniejszą kategorią niż olej – jej udział w wolumenie sprzedaży obu tych kategorii wynosi nieco ponad 1%. Ze względu na znacznie wyższe ceny w porównaniu do oleju udziały wartościowe są znacznie wyższe i wynoszą ponad 6%.

Grudzień to miesiąc, w którym sprzedaż zarówno olejów, jak i oliw osiąga szczyt sprzedaży. Według danych CMR zdecydowanym liderem sprzedaży oleju i oliwy w sklepach małoformatowych jest firma ZT „Kruszwica” z markami Kujawski, Oleo, Bartek i Oliwier. Na drugim miejscu uplasowała się firma Mosso. Bardzo duże znaczenie w sprzedaży tej kategorii mają produkty oferowane pod markami własnymi dystrybutorów (w okresie od września do sierpnia 2017 r. odpowiadały one za około 20% wartości sprzedaży). W grudniu 2016 r. (podobnie jak przez cały rok) klienci sklepów małoformatowych najczęściej sięgali po Olej Kujawski w butelkach o pojemności 1 l (ten wariant pojawiał się na 40% paragonów z olejami i oliwami) i 500 ml, a także oleje Oleo i Mosso w opakowaniach 900 ml. Wśród oliw największą popularnością cieszyła się oliwa Monini Classicco w opakowaniu 500 ml i Goccia Doro w litrowej butelce oraz oliwa Borges (z oferty B&T Distribution) w butelce 250 ml.

Szczypta soli i pieprzu, kilka kropli oliwy, łyżka majonezu, a może cynamon, szklanka przecieru pomidorowego i odrobina oleju rzepakowego, czy też mieszanka ziół z lubczykiem, suszony imbir oraz mieszanka ketchupu i musztardy? Sposobów na przygotowywanie, przyprawianie i doprawianie świątecznych dań jest chyba tyle co gospodyń je przygotowujących. Wiele zależy także od regionu Polski, w jakim obchodzimy święta. Jednak sukces świątecznych dań zawsze tkwi w odpowiednich proporcjach przypraw, umiejętnym ich połączeniu oraz sercu, jakie wkładamy w szykowanie bożonarodzeniowych dań.

Monika Górka


tagi: przyprawy, konsumpcja,