Kategorie produktów

Boże Narodzenie w handlu

Środa, 11 października 2017 HURT & DETAL Nr 10/140. Październik 2017
Analizujemy świąteczne słodkości, wśród których nie zabraknie czekoladowych reniferów i upominkowych bombonier, a także poszczególnych składników do tradycyjnych polskich wypieków. Prezentujemy listę niezbędnych rybnych i mięsnych przysmaków, pod którymi uginają się stoły, a także wszelkich dodatków, jak przyprawy suche i mokre. Prześledziliśmy kategorie tłuszczowe – oleje, oliwy, masła, margaryny, bez których nie powstanie większość polskich potraw. No i oczywiście napoje i alkohole – te na stół i te w prezentowym wydaniu…
Okres przedświąteczny jest z pewnością czasem zysków dla wszelkich sklepów. Według danych Polskiej Izby Handlu sprzedaż w spożywczych sklepach małoformatowych wzrosła w grudniu 2016 r. o 13,9% w porównaniu z listopadem 2016 r., a w grudniu 2015 wzrosła o 9,7% w porównaniu z miesiącem poprzedzającym. Szacunki te pokazują, że zyski znacznie się podnoszą przed świętami.

„Klienci do mniejszych sklepów przychodzą przede wszystkim po dobrej jakości produkty. Tam mogą kupić dobrą żywność od lokalnych dostawców. Szczególnym zainteresowaniem cieszą się wędliny i mięsa. Sklepy zrzeszone w systemach franczyzowych lub grupach zakupowych oferują wtedy wiele promocji, z których klienci chętnie korzystają. Dzięki wspólnym zakupom małe sklepy mogą cenowo konkurować z dyskontami i wielkimi marketami. Okres przedświąteczny jest czasem wytężonej pracy, ale też dużych zysków”– mówi Maciej Ptaszyński, Dyrektor Polskiej Izby Handlu.

Jak zmienia się handel przed świętami?

Okres przed Świętami Bożego Narodzenia jest najbardziej intensywnym czasem w handlu. Rośnie liczba klientów i obroty sklepów, jest też większa rotacja produktów, a także pojawia się silna komunikacja marketingowa.

Boże Narodzenie ma szczególne miejsce w tradycji Polaków. Atmosferę świąt czuć w sklepach już od listopada. „Od kilku lat obserwujemy przesunięcie momentu rozpoczęcia komunikacji świątecznej i w 2016 pierwsza komunikacja oferty świątecznej pojawiła się już w październiku (zabawki). Najwcześniej swoje gazetki o charakterze świątecznym wydawał Eurocash (od połowy października), ale jego komunikacja jest skierowana do mniejszych sklepów, które muszą się do Świąt szczególnie przygotować. Hipermarkety międzynarodowe jak Auchan, Tesco, Carrefour wydawały gazetki o charakterze świątecznym od 2 listopada. Sieci handlowe chcą przygotować konsumentów na nadchodzące święta i wydatki z nimi związane. W komunikacji w zeszłym roku było dość silnie podkreślone, że warto zakupy zacząć wcześniej, aby nie obciążać za mocno budżetu. Należy pamiętać, że Święta to nie tylko prezenty (zabawki, odzież, kosmetyki, alkohole, produkty elektroniczne) i przyrządzanie produktów (szeroko pojęta żywność), przyjmowanie gości (tekstylia, napoje, alkohole), ale też okazja do porządków. Sieci handlowe i producenci chcą zainspirować klientów do zakupów, ułatwić im dokonanie wyboru, sprawić, żeby wydali pieniądze na dany produkt w danym sklepie. Dlatego w okresie przedświątecznym konsumenci są bombardowani komunikacją ATL, gazetkami a w sklepie ekspozycjami świątecznymi, pełnymi produktów, które warto kupić” – mówi Anna Ruman, Dyrektor Sprzedaży i Obsługi Klientów, ABR SESTA.

W sklepach pojawiają się dekoracje i ekspozycje świąteczne – one także skłaniają konsumentów do wzięcia produktu z półki czy stojaka poprzez przypomnienie o produkcie, pokazanie pomysłu, wprowadzenie świątecznej atmosfery. Ważne jest umiejętne zarządzanie asortymentem, aby w sklepie produkty można było znaleźć, ale też aby nie zabrakło towaru na półce.

To co jest jeszcze ważne, zmieniają się zachowania zakupowe konsumentów – kupują więcej, kupują produkty lepsze niż na co dzień, pewnie zmieniają też sklep, w którym realizują „duże zakupy”.

A jak zmienia się klient

W okresie okołoświątecznym rośnie wartość koszyka zakupowego, co wynika przede wszystkim z większych zakupów. Polacy wydają wtedy więcej na zabawki i produkty elektroniczne, ale także na kosmetyki i odzież, które mogą być prezentami. Święta wymagają przygotowania tradycyjnego zestawu potraw, dlatego żywność zawsze będzie na liście zakupów. Ponieważ przygotowuje się więcej potraw, planując je na kilka dni i z reguły dla większej liczby gości, to automatycznie kupuje się więcej produktów spożywczych. Jak podkreśla Dyrektor Sprzedaży i Obsługi Klientów, ABR SESTA – od kilku lat widać trend, że „warto zaoszczędzić trochę czasu i nie koniecznie samemu trzeba wszystko przygotować”, co zostawia pole dla producentów półproduktów, dań gotowych, produktów garmażeryjnych. To co wydaje się jednak najważniejsze to wiarygodność oferty. Konsumenci chcą płacić za jakość, wolą kupować znane sobie produkty, gdyż nie są skłonni do ryzyka w przypadku dań świątecznych.

Które sklepy zarobią przed świętami?

W tym okresie chyba wszystkie formaty sklepów mają szansę na wyższe zarobki, o ile dobrze przygotują się do Świąt. Jak podkreśla Anna Ruman z ABR SESTA, miejscem realizacji zakupów świątecznych może być sklep zoologiczny i apteka, jeśli konsument będzie chciał kupić prezent w takich kategoriach.

Sklepy małoformatowe tak naprawdę stoją na pierwszej linii ognia. Są zlokalizowane w miejscach wygodnych dla konsumentów, blisko domu, gdzie konsument ma możliwość szybko i łatwo dotrzeć. Należy pamiętać, że małe sklepy są najczęściej wybieranym przez Polaków miejscem na zakupy, daje tym sklepom szansę być bliżej swoich klientów i stworzyć dla nich ofertę szytą na miarę. „Wydaje się, że dobrze przygotowana oferta pod względem asortymentu i cen, powinna pozwolić małemu sklepikowi więcej zarobić. Jasne jest, że Polacy masowo ruszą na duże zakupy do hipermarketów i dyskontów, ponieważ duże sieci wydają się oferować niższe ceny i większy wybór produktów. Ale nie ma takiej osoby, której uda się zrealizować w jednym miejscu wszystkie te zakupy. I zdecydowana większość konsumentów pojawi się w swoim sklepie „pod domem”, gdzie chętnie dokupi produkty, których zapomnieli, których zabrakło, lub nagle okazało się, że będą potrzebne. Ważne jest, aby mały sklep zapewnił swoim klientom dostępność towarów i spełnił tą rolę „wygody”. Myślę tu głównie o produktach spożywczych” – dodaje Anna Ruman. Drugi kierunek to oferta unikatowa – na przykład produkty garmażeryjne, wypieki, wędliny lokalnych producentów. Jeśli sklep przekona swoich klientów, że oferuje wyjątkowe produkty, dobrej jakości, ma możliwość sprzedaży takich produktów, ponieważ w tym gorącym okresie zwłaszcza paniom domu przyda się wsparcie. Oczywiście świeże produkty garmażeryjne mają krótki termin przydatności do spożycia, dlatego jest to asortyment, którym należy mądrze zarządzać. Kolejna grupa produktów, która wydaje się mieć potencjał to alkohole i napoje oraz „prezent na ostatnią chwilę”, np. w postaci słodyczy. Sztuka polega na umiejętnym zatowarowaniu sklepu i poinformowaniu klientów o swojej ofercie. Jak zaleca Pani Ruman, być może warto wcześniej zrobić degustację produktów, albo skorzystać z promocyjnej oferty tak, aby w okresie świąt przekonać klientów, że w małym sklepie cena nie jest dużo wyższa. Warto stawiać na produkty znane i dobrze rotujące. Ważne jest, aby wyróżnić swoją ofertę i sprawić, że klient będzie wiedział po co może przyjść do małego sklepu.

Przedświąteczne „kupowanie”

Według badania konsumenckiego przeprowadzonego przez trnd Polska* – dla 57% respondentów podczas zakupów świątecznych najważniejsza jest wysoka jakość. Dla 24% badanych jest to dobra jakość w przystępnej cenie, dla 8% – dostępne promocje, dla 7% zakup tych samych produktów, z których korzystała mama czy babcia przygotowując świąteczne potrawy, a niska cena liczy się jedynie dla 3% kupujących, natomiast marka produktów zaledwie dla 1% jest istotna.

A ile planujemy wydać na świąteczne zakupy spożywcze w tym roku? Jak informuje trnd Polska – 41% badanych podało kwotę 250-500 zł, 29% wyda 500-700 zł, a 15% przeznaczy na ten cel kwotę 750-1000 zł, jeszcze wyższą kwotę – powyżej 1 tys. zł wyda 7% badanych, natomiast mniej niż 250 zł – wyda około 8% konsumentów.

Lubimy tradycję

W tym roku, podobnie jak i w ubiegłym Polacy spędzą święta w domach rodzinnych. Według badania trnd Polska* aż 55% deklaruje, że spędzi je w domu z najbliższą rodziną. 29% organizuje duży zjazd w swoim rodzinnym domu, święta u innego członka rodziny spędzi 15% badanych, natomiast tylko 1% planuje wyjazd do pensjonatu/hotelu, który przygotowuje gotową kolację wigilijną.

Wciąż tak naprawdę świąteczne przygotowania wspólnie z rodziną stanowią element naszej polskiej tradycji. A co szykujemy na świąteczny stół?

Najwięcej badanych deklaruje przyrządzanie barszczu (79%), pierogów (72%), sernika (70%), sałatki jarzynowej (66%). Dalej w badaniu znalazły się uszka, karp smażony, ryba po grecku, kompot z suszu, makowiec, śledź (na różne sposoby), piernik, kapusta z grzybami, krokiety, paszteciki, zupa grzybowa, groch z kapustą, karp w galarecie, kluski z makiem, łazanki z kapustą, kutia, pstrąg pieczony, zupa rybna.

Ciekawe są też wyniki badania dotyczącego 10 produktów, które najbardziej kojarzą się z Bożym Narodzeniem. Każdy z badanych mógł wybrać 3. Na pierwszym miejscu z wynikiem 62% znalazł się barszcz z uszkami, na drugim karp (55%). Z dużo niższym wynikiem (33%) na trzecim miejscu uplasowały się pierniczki i kompot z suszu, a tuż za nimi mandarynki (31%). Na dalszych pozycjach znalazły się pierogi, makowiec, kutia, śledzie i… marcepan (4%).


tagi: Boże Narodzenie, handel, sprzedaż, konsument, święta,